Nazywam się Czerwień

Czermno to mała wieś niedaleko granicy z Ukrainą w powiecie (gm. Tyszowce w powiecie tomaszowskim). Archeolodzy właśnie znaleźli dowód na to, że przed tysiącem lat stał tu Czerwień – gród dorównujący Gnieznu, Poznaniowi czy Krakowowi.

Reklamy

Prof. Andrzej Kokowski, szef Instytutu Archeologii Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie, nie potrafi ukryć podekscytowania. To pokazuje skalę odkrycia, bo prof. Kokowski ma już za sobą badania w Masłomęczu pod Hrubieszowem, gdzie odnalazł dowody na to, że Kotlina Hrubieszowska była na początku naszej ery siedliskiem Gotów, którzy właśnie stąd pomaszerowali na południe Europy.

– Myślałem, że już nic podobnego mi się nie przydarzy – mówi rozemocjonowany. Badacze z UMCS za pomocą georadaru uzyskali potwierdzenie istnienia w Czermnie fundamentów romańskiego kościoła. Świątynia w tym miejscu potwierdza to, co historycy i archeolodzy podejrzewali od 60 lat. Czermno to Czerwień, główny ośrodek Grodów Czerwieńskich, ziem położonych na pograniczu państwa pierwszych Piastów i Rusi Kijowskiej. Mieszko I i Bolesław Chrobry toczyli o nie zajadłe boje z władcami Kijowa.

Więcej na…
www.wyborcza.pl »

***

Źródło: Gazeta Wyborcza
Foto: Mateusz Pobłocki