Biegacze

Doktor medycyny p. Tomasz Josse doskonale znający walory rozsądnego biegania walczył na trasie maratońskiej w Łodzi. Były wychowanek Unii Hrubieszów Piotr Kitliński propagował biegi dla kondycji i zdrowia w Lublinie w ramach akcji „Cała Polska biega” i nie tylko.

Reklamy

b>Tomasz Josse

W niedzielę dnia 18 maja 2008 r. na ulicach Łodzi został rozegrany V mBank Łódź Maraton (42.195 km.), wystartował w nim m. in. dr Tomasz Josse reprezentując miasto, w którym mieszka i pracuje – Hrubieszów. W klasyfikacji ogólnej – open zajął 139 miejsce, w swojej kategorii wiekowej 35 – 39 lat uplasował się na 21 pozycji z wynikiem 3.38:48 godz., bieg ukończyły 436 osoby. Na 1 miejscu do mety dobiegł Kenijczyk Richard Rotich, na 2 – gim Polak Adam Dobrzyński i na 3 – cim inny Kenijczyk Reuben Kwambai, jak widzimy obstawa biegu była mocna.

Aby przygotować się do biegu p. Tomasz Josse trenuje w wolnych chwilach od pracy, a te najczęściej są już na przykład od godziny piątej rano. Pani Muzyczuk opowiadała mi, jak jeden mieszkaniec Brodzicy opowiedział jej taką historię. „Rano musiałem wstać skoro świt, aby udać się końmi do miasta, już dzień wcześniej byłem przez to zły, bo pomimo, że mieszkam na wsi, nie lubię tak rano wstawać, ale cóż jak trzeba to trzeba. Zwlokłem się z łóżka o piątej rano, przygotowałem się do wyjazdu, jadę. Patrzę ki diabeł, coś się stało, ktoś leci, pali się, dobiega do mnie patrzę a on w dresie, no nie – pomyślałem – to ja tu marudzę, a on tu już dobiegł, nawet nie wiem skąd i ile przebiegł. Pozdrowiłem biegacza i z radością pojechałem do swoich obowiązków”. Kim był ten biegacz czytelniku, możesz się tego domyślić, a pokonuje na treningach nawet odcinki ponad trzydziestokilometrowe!!!

***

Piotr Kitliński

Przez ostatni „weekend” w ponad 400 miastach w Polsce odbywała się akcja „Cała Polska biega”. Uczestniczyło w niej tysiące osób (niestety nie w Hrubieszowie, a byłem gotów uczestniczyć). Również w tej akcji wziął udział Lublin. Tak o tym napisała „Gazeta Wyborcza w Lublinie”:

„W Lublinie amatorzy biegania spotkali się w dwóch miejscach. W sobotę chętni biegali w parku Ludowym, a w niedzielę wystartowali na trasie wokół Zalewu Zemborzyckiego w Biegu Kwitnącej Wiśni.
Ta druga impreza, którą zorganizowali Lubelski Klub Karate Kyokushin, Ognisko TKKF Omega i urząd miejski, doskonale wpisała się w Bieg Wiosny. Na trasy wybiegło ponad 200 uczestników. Startowali tam wytrawni biegacze, jak były mistrz Polski Piotr Kitliński, który dzień wcześniej prowadził podobny bieg w parku Ludowym. Oczywiście nie odmówił sobie przyjemności startu i nad zalewem, choć dotarł tam w ostatniej chwili z innych zawodów. Nawet nie zdążył się zapisać do biegu, ale co mistrz to mistrz – przybiegł oczywiście pierwszy, lecz został sklasyfikowany w kat. VIP. – Metę minąłem razem z Piotrem Kitlińskim, ale uważam się tylko za moralnego zwycięzcę, bo fizycznym jest Piotr – powiedział na mecie biegu głównego Tomasz Fronczek z klubu Miły MIT. – Już od Dąbrowy mnie „holował” i dopingował. Jestem bardzo zadowolony, bo zwyciężyłem po raz pierwszy w życiu. Radość moja jest tym większa, że wystartowałem w barwach klubu biegacza i kolarskiego, który powstał 31 stycznia tego roku z inicjatywy mojej i żony Marty.”

***

Można biegać

Piotr Kitliński prowadzi w Parku Ludowym w Lublinie systematycznie tzw. „Ścieżki biegowe” firmowane przez amerykańskie „Nike” i zachęca do przybycia na miejsce zbiórki (koło stacji paliw, naprzeciwko stadionu Motoru Lublin) we wtorki od godz. 18.00 i soboty od godz. 10.00. Miło by Mu było, gdyby dołączyły do tych zajęć osoby związane z jego rodzinnym Hrubieszowem np. studenci, uczniowie, pracujący itp. Mogą to być również osoby początkujące i bez względu na wiek.

Opracował – mak

Na zdjęciu – Kto ukończył bieg maratoński w Łodzi, otrzymywał taki medal.