Testy Unii Hrubieszów

Sport

Reklamy

W meczu sparingowym Unia Hrubieszów pod dobrej grze remisuje z czwartoligowym Roztoczem Szczebrzeszyn 2:2. Sebastian Suduł kolejnym zawodnikiem hrubieszowskiego klubu. Przedstawiamy wypowiedzi pomeczowe trenera i zawodników.

***

Roztocze Szczebrzeszyn – Unia Hrubieszów 2-2 (0-0)

Skład Unii:
Koszel – Ślązak, Baran, Zając, Szopiński, Cygan, Nowak, Całka, Suduł, Przeworski, Błaszczyński. Po przerwie zagrali: Skrzyński, Gomuła, Panas, Bronicki, Oleszczuk.

Bramki dla Unii strzelali: Całka, Bronicki.

Na dobrze przygotowanym boisku w Deszkowicach przy 30-stopniowym upale Unia Hrubieszów zremisowała w swoim pierwszym sparingu 2-2 z Roztoczem Szczebrzeszyn. Samo spotkanie stało na dobrym poziomie. Znaczną przewagę, zwłaszcza w pierwszej połowie, wypracował sobie zespół z Hrubieszowa. Pierwsza połowa bezbramkowa, zaś już w drugiej oba zespoły zaczęły trafiać do bramki.

Jako pierwsi w tym spotkaniu gola zdobywają podopieczni Wojciecha Rycaka. Ładną indywidualną akcją z lewej strony popisał się Suduł, który idealnie zagrał piłkę w pole karne, tam do zagranej piłki bardzo dobrze ustawił się Całka i bez namysłu strzałem głową zdobywa gola dla Unii.

Roztocze na trafienie „biało-niebieskich” odpowiedziało dwoma golami, które padły po błędach naszego zespołu w środkowej strefie boiska. Bramka wyrównująca dla Unii była autorstwem Bronickiego, który wykończył akcję wypracowaną przez Oleszczuka.

Najbardziej po rozegranym sparingu cieszy postawa całego zespołu, który z zaangażowaniem i wolą walki podszedł do spotkania z Roztoczem Szczebrzeszyn. Już w najbliższą sobotę Unia rozegra kolejny sparing tym razem z Olimpią Miączyn.

Wypowiedzi pomeczowe:

Wojciech Rycak (trener Unii):
– Uważam, że dobrze wypadliśmy na tle czwartoligowego rywala, cieszy postawa całego zespołu, któremu dzisiaj przy upalnej pogodzie nie można było odmówić woli walki i zaangażowania w spotkanie sparingowe, które stało zresztą na dobrym poziomie. Momentami mieliśmy okres dobrej gry, po czym przyszedł chwilowy kryzys, po którym straciliśmy dwie bramki. Dzisiejsze spotkanie z drużyną, która będzie rywalizować w IV lidze daje też dużo materiału do analizy, wyciągnięte wnioski mam nadzieje przełożą się na dobrą grę w nadchodzącym sezonie. Chciałbym jeszcze pochwalić dwóch juniorów, którzy pokazali się z bardzo dobrej strony, pierwszy z nich to Mariusz Zając. Zadziorny i waleczny obrońca, gra bez kompleksów tak jakby w seniorskiej piłce był już od kliku sezonów i co najważniejsze z meczu na mecz czyni coraz większe postępy. Drugi z juniorów to Maciej Bronicki zawodnik, który potrafi dobrze ustawić się na boisku, przewiduje, co może się wydarzyć, dobrze czyta grę i dzięki temu zaliczył dziś trafienie po akcji wypracowanej przez doświadczonego Rafała Oleszczuka. Na koniec trzeba pogratulować miejscowym działaczom, że boisko w Deszkowicach było bardzo starannie przygotowane do meczu sparingowego.

Mateusz Ślązak:

– Na poziom spotkania chyba nikt nie mógł narzekać, przeważaliśmy przez większość spotkania, tylko początek drugiej odsłony pokazał, że przeżywaliśmy chwilowy kryzys, który udało się szybko zażegnać dzięki dobrym zmianom przeprowadzonym przez trenera. Znów cieszy postawa testowanych zawodników, pokazali się z bardzo dobrej strony, zaś Całka swój debiut w Unii uświetnił zdobyczą bramkową, czego mu serdecznie gratuluję. Jeśli utrzymamy ten skład, to możemy stworzyć ciekawą zgraną drużynę.

Andrzej Całka:

– W dzisiejszym spotkaniu chciałem pokazać się z jak najlepszej strony i myślę, że ze swojego występu mogę być zadowolony. Rozegraliśmy dobry mecz, w którym udało mi się strzelić bramkę po ładnym dośrodkowaniu Suduła. W Hrubieszowie tworzy się ciekawy zespół i chciałbym grać w Unii. Mam nadzieję, że działacze obydwu klubów dojdą do jak najszybszego porozumienia.

Tomasz Przeworski:

– Na tle rywala czwartoligowego zaprezentowaliśmy się z dobrej strony. Sporym wzmocnieniem okazali się testowani zawodnicy, którzy w dzisiejszym sparingu udowodnili, że mogą wiele dobrego wnieść do zespołu. Jeśli utrzymamy taką kadrę, to w lidze możemy powalczyć o znaczący sukces. Na dzień dzisiejszy rozmawiam z zarządem Unii Hrubieszów na temat pozostania mojej osoby w drużynie. Szukamy razem skutecznego i najlepszego rozwiązania, które usatysfakcjonuje i klub i mnie.

***

Sebastian Suduł kolejnym nowym zawodnikiem Unii Hrubieszów

Sebastian Suduł po roku gry w IV ligowym Starcie Krasnystaw zdecydował się na powrót do Unii Hrubieszów, której barwy reprezentował jeszcze dwa lata temu. W drużynie z Krasnegostawu Sebastian rozegrał 27 spotkań, strzelając trzy gole i notując dwie asysty. Teraz, kiedy będzie grał dla Hrubieszowskich kibiców, myśli o awansie z Unią do IV ligi. O kulisach zmiany klubu i powodach takiej decyzji Sebastian Suduł opowiada nam w krótkiej rozmowie, jaką udało się przeprowadzić z nowym zawodnikiem po rozegranym sparingu z Roztoczem Szczebrzeszyn.

– Po dwóch latach wracasz do Unii Hrubieszów, co skłoniło Ciebie do powrotu?

– Na pewno to, że miło wspominam czas, który spędziłem w Unii. Mam tam dużo znajomych, podoba mi się samo miasto. Prezes hrubieszowskiego klubu jest słowny i dzięki temu znalazłem się tutaj.

– Unia już zimą chciała Ciebie sprowadzić, co wtedy stanęło na przeszkodzie?

– W sumie to raczej nic. Po prostu chciałem w Starcie zostać i pokazać, że stać mnie na granie w IV lidze. Myślę, że w miarę mi się to udało, bo w pierwszej rundzie mało grałem, a na wiosnę byłem podstawowym zawodnikiem klubu z Krasnegostawu. Teraz, kiedy wracam widzę, że Unia dużo lepiej prezentuje się kadrowo i myślę, że możemy wspólnie coś osiągnąć. Wiem jeszcze, że w Hrubieszowie są ludzie, co mi pomogą, a nie zaszkodzą, a to jest dla mnie bardzo ważne.

– Właśnie jesteś już po dwóch sparingach rozegranych w barwach Unii, jak widzisz przyszłość tej drużyny, jak widzisz współpracę z nowym trenerem Wojciechem Rycakiem?

– Myślę, że z trenerem będzie mi się dobrze współpracować, chcę wnieść do drużyny jak najwięcej pozytywnych elementów. Tak, jestem po dwóch sparingach, pierwszy słabo zagrałem, ale powód jest prosty – prawie miesiąc nie trenowałem. Teraz, kiedy przygotowuję się do nowego sezonu, to w meczu sparingowym z Roztoczem było już lepiej. Kadrę mamy bardzo dobrą, jest dużo młodych i młodszych zawodników oraz kilku doświadczonych, którzy będą nadawać ton grze Unii Hrubieszów. Ważne jest również to, że każdy chce grać i ciężko pracować. Wszyscy zawodnicy pokazali to w sparingu właśnie z czwartoligowcem. Chociaż właściwie ten mecz powinniśmy wygrać, sam miałem dwie sytuację, ale nie udało mi się pokonać bramkarza Roztocza.

– Jak wspominasz okres w Starcie Krasnystaw i jakie wiążesz nadzieje oraz plany z „nowym – starym” klubem?

– Na pewno dużo się nauczyłem przy dwóch trenerach. Jarosław Góra i drugi trener Tomasz Pomnian mają bogaty warsztat trenerski. Start Krasnystaw to również młoda drużyna niestety z powodów finansowych zarząd zrezygnował z czołowych zawodników. Teraz chcę skupić się na grze w Unii mam nadzieję, że już na stałe pozostanę w Hrubieszowie. Myślę, że jako zawodnik do Unii Hrubieszów wracam dużo lepszy niż dwa lata temu. Gdzieś w myślach rodzi się chęć wywalczenia z Unią awansu do IV ligi. Na pewno wielu kibiców w Hrubieszowie również chciałoby dopingować i oglądać swój klub w IV lidze.

Rozmawiał – Krzysztof Jóźwik

***

Opracował – Józek