Unia wygrywa na wyjeździe zgodnie z planem. Relacja z meczu Sokół Zwierzyniec – Unia Hrubieszów

W wyjazdowym meczu XI kolejki Zamojskiej Klasy Okręgowej Unia Hrubieszów odniosła pewne zwycięstwo pokonując 2:0 Sokół Zwierzyniec. Bramki na wagę trzech punktów strzelali Roman Rurych oraz Piotr Fulara.

Reklamy

 

Sokół Zwierzyniec – Unia Hrubieszów 0:2 (0:2)

Sokół:  Mitaszewski – Pietruszka, Sirko, Brodalski, Bielesz (46’ Misiarz), Czajka, Malesza, Borodziej, A. Świerczyński, Turczyn, Sułkowicz (80’ Olczyk).

Unia: Ryć – Wiejak, Mossurec, Kondrat, Kawarski, Rurych, Szatan (88’ Oleszczuk A.), Fulara, Borys, Stepaniuk (57’ Garbacz), Otręba.

Bramki: Rurych(15’), Fulara (25’).

Sędziował: Arkadiusz Łaszkiewicz.

 

W Zwierzyńcu zawodników Unii Hrubieszów przywitała jak na połowę października bardzo ciepła i słoneczna pogoda, ale również liczna delegacja kibiców „biało-niebieskich.  Oprócz zawsze jeżdżących za drużyną fanatyków Unii przyjechali również kibice, którzy bardziej lubią oglądać mecz niż brać udział w aktywnym kibicowaniu. Osobiście sam naliczyłem ponad dziesięć aut na blachach LHR ;). To pokazuje, że zainteresowanie Unią Hrubieszów stale rośnie.

Mecz rozpoczął się od aktywnej gry gospodarzy, którzy na początku nie zamierzali chować się głęboko w defensywie. Jednak, kiedy tylko Unia Hrubieszów doszła do głosu, a stało się to bardzo szybko, Sokół został zmuszony do zmiany stylu gry. Drużyna ze Zwierzyńca postawiła na grę z kontrataku, ale za wiele z tego nie wynikało, bowiem popełniała wiele błędów w wyprowadzeniu dokładnej piłki.

Unia bardzo szybko przejęła kontrolę nad wydarzeniami na boisku, co raz to bardziej przyśpieszając i groźnie atakując. Efekt tego był taki, że od 15 min prowadziła już 1:0. Wszystko to za sprawą Romana Rurycha. Pomocnik Unii przyjął piłkę na 16 metrze naszego pola karnego i zdecydował się na rajd przez całe boisko. To była akcja stadiony świata, która jest bardzo rzadko spotykana.  Roman Rurych biegnąc przez całe boisko minął sześciu rywali i wpadając w pole karne z zimną krwią wpakował piłkę do bramki Sokoła. Ręce po takiej akcji same składały się do braw.

25 min i jest już 2:0 dla Unii. Można powiedzieć, że było już po meczu. Tym razem z rzutu wolnego idealnie przymierzył Piotr Fulara. Widać było, że pomocnik Unii skierował futbolówkę w to miejsce, w które akurat chciał trafić.  

Unia prowadząc pewnie 2:0 do końca pierwszej połowy kontrolowała przebieg gry, nie pozwalając gospodarzom na zbyt wiele. W drugiej części meczu obraz gry nie uległ zmianie, ale tym razem po stronie Unii szwankowała skuteczność. Gdyby zawodnicy Unii Hrubieszów mieli lepiej ustawione celowniki to mecz powinien skończyć się znacznie wyższym rezultatem.

Pierwsza groźna akcja to rzut wolny z lewej strony boiska i dośrodkowanie Siergieja Borysa. Groźnie głową strzelał Damian Otręba, ale piłka przeleciała obok słupka bramki Sokoła. Druga groźna akcja to tym razem dośrodkowanie z rzutu rożnego. W polu karnym bardzo dobrze odnalazł się Patryk Szatan, którzy zdołał odąć strzał w powietrzu, ale i tym razem piłka nieznacznie minęła poprzeczkę bramki Sokoła. Kolejna akcja Unii powinna zakończyć się już golem. Wręcz idealnym podaniem obsłużył napastnika Unii, Siergiej Borys. Damian Otręba znalazł się sam na sam z bramkarzem gospodarzy, ale oddał strzał, który minął nieznacznie bramkę Sokoła.  W końcu na oddanie strzału zdecydował się sam Siergiej Borys, ale tutaj od utraty gola uratował gospodarzy bramkarz Sokoła, popisując się bardzo dobrą interwencją.

Ostatecznie Unia Hrubieszów pewnie wygrywa pokonując na wyjeździe 2:0 Sokół Zwierzyniec. Gospodarze ani razu poważnie nie zagrozili bramce Unii. Piłka, jeżeli już znajdowała się w polu karnym Unii to tylko wtedy, kiedy Sokół wykonywał rzut wolny bądź rożny.  

Teraz przed Unią Hrubieszów kolejny już tydzień przygotowań, tym razem do meczu z Victorią Łukowa/Chmielek. Mecz zostanie rozegrany w niedzielę 19 października o godz. 15:00.


Józek

Na zdjęciu – Roman Rurych.