LubieHrubie.pl » Wiadomości

A A A

Hrubieszów: 76 rocznica bitwy o Monte Cassino - strzelec Antoni Łapa, st. strzelec Mieczysław Naj - FOTO

Dodał: mae

Data dodania: 2020-05-16

Szanowni mieszkańcy Hrubieszowa, mija 76 rocznica bitwy o Monte Cassino. Wielu z nich było synami Hrubieszowskiej Ziemi.

Reklama

 

Szanowni mieszkańcy Hrubieszowa, mija 76 rocznica bitwy o Monte Cassino. Bitwa zakończona zwycięstwem walecznego żołnierza Wojska Polskiego, który przeszedł piękny szlak bojowy, przez nieludzką ziemię, był zesłańcem, sybirakiem, niewolnikiem, ale cały czas marzeniem jego był powrót do rodziny i ukochanej swojej Ojczyzny.

Niektórym się to udało, ale większość zginęła w łagrach, tajgach, w drodze wyjścia i w bitwach. Polegli na polu chwały.

Właśnie wielu z nich było synami naszej Hrubieszowskiej Ziemi oraz z Polskiej Ziemi, która była na wschodzie - zamknięto im drogę powrotną, zamieszkali i pracowali na naszej Ziemi. Zostali pochowani na cmentarzach Hrubieszowa i okolic.

I tak:

Hrubieszów - 7 mogił

Czerniczyn - 1 mogiła

Werbkowice - 1 mogiła, ale prawdopodobnie jest druga

Trzeszczany - 2 mogiły

Teratyn -1 mogiła

Horodło - 2 mogiły

Strzyżów - 1 mogiła.

Pochowani na cmentarzach we Włoszech:

Monte Cassino - 3 mogiły

Bolonia - 1 mogiła

Loretto - 2 mogły

Cassamassina - 2 mogiły (leczeni i zmarli w szpitalu, w mieście Cassino).

 

Zwracamy się z prośbą do władz szkolnych, wójtów, mieszkańców tych miejscowości o uszanowanie, zapalenie znicza. Nadmienię, że przy każdej mogile będzie umieszczona flaga narodowa. Najlepszym dniem będzie niedziela, przed południem, gdy obwieszczono zwycięstwo.

Za pośrednictwem portalu LubieHrubie chcę bardzo serdecznie podziękować Panu Przemysławowi Omieczyńskiemu - Przewodniczącemu Zarządu Fundacji Niepodległości w Lublinie, za otrzymany dar w postaci 61 zniczy i 10 wkładów, na zapalenie na grobach żołnierzy. Bardzo serdecznie dziękujemy.

 

Mieczysław Zapała

Hrubieszowski Klub Kolekcjonera

 

***


Strzelec Antoni Łapa

5 Kresowa Dywizja Piechoty - 5 Kompania Sanitarna

Odznaczony Krzyżem Monte Cassino Nr 26654

 

Strzelec Antoni Łapa, syn Michała i Tekli, urodzony 20 lipca 1911 roku w Wólce Wieprzeckiej, gmina Mokre, pow. Zamość.

Dzieciństwo spędził w miejscowości swego urodzenia, tam też uczęszczał do szkoły podstawowej, gdzie ukończył 4 klasy. Na tym zakończył edukację pracując na roli wraz rodzicami i rodzeństwem w ich gospodarstwie i pobliskich majątkach ziemskich.

Mając 23 lata, w dniu 12 kwietnia 1934 roku, został powołany do odbycia służby wojskowej w Zamościu, służąc w 9 Pułku Piechoty, 1 kompanii ckm, jako strzelec, którą zakończył 15 września 1936 roku, powracając w swoje rodzinne strony.

W 1935 roku zawarł związek małżeński Feliksą z domu Sałaban. W dniu 16 lipca urodził się syn Mirosław.

Antoni Łapa tylko ponad miesiąc cieszył się rodziną, bo 28 sierpnia został powołany do wojska, do swojej macierzystej jednostki w Zamościu.

Brał udział w Wojnie Obronnej 1939 roku i walcząc w rejonie świętokrzyskim podczas przeprawy przez Wisłę w dniu 18 września został wzięty do niewoli Sowieckiej i internowany, następnie osadzony w więzieniu we Włodzimierzu Wołyńskim, gdzie otrzymał wyrok. Stamtąd został wysłany do kilku miejsc internowania, aż trafił do Workuty, pracując przy budowie linii kolejowej Workuta - Szubatuła.

Warunki, w jakich tam pracował były bardzo ciężkie - głód, choroby, spanie w ziemiankach.

Gdy ukazał się dekret o amnestii, został zwolniony i od razu wstąpił do powstającej 2 Armii Wojska Polskiego pod dowództwem gen. Władysława Sikorskiego.

W dniu 15 sierpnia został zmobilizowany i wcielony do 1 Samodzielnego Batalionu Piechoty, 5 kompanii medycznej w ZSRR, jako strzelec.

Następnie przydzielony do 2 Korpusu Wojska Polskiego pod dowództwem gen. Władysława Andersa, służąc jako żołnierz 5 kompani przy 5 Kresowej Dywizji Piechoty, którą dowodził gen. Nikodem Sulik.

W dniu 20 sierpnia 1942 roku cały Korpus został przetransportowany do Persji, później do Palestyny, Syrii i Aleksandrii w Egipcie. Tam nastąpiło zgrupowanie żołnierzy 1 i 2 Korpusu, a w lutym 1944 roku rozpoczęła się Kampania Włoska, droga do Europy.

Po przybyciu do Włoch, już w marcu 1944 roku, brał udział w walkach o Monte Cassino, jako sanitariusz, walcząc u boku razem z aliantami, a w dniach 15 do 18 maja brał czynny udział w walkach o Monte Cassino ze swoją Dywizją.

Po zakończeniu walk, od stycznia do marca 1945 roku przeszedł specjalny kurs sanitarny i został przeniesiony do 20 baonu saperów przy 5 Kresowej Dywizji Piechoty, jako sanitariusz, bo saperzy cały czas pracowali przy rozminowywaniu terenu walk.

Za udział w walkach został odznaczony Krzyżem Monte Cassino numer 26654, a w sierpniu 1944 roku otrzymał Krzyż Walecznych I stopnia, Medal Wojska, odznakę pamiątkową 5 KDP, Gwiazdę Italii oraz wszystkie odznaczenia angielskie.

W dniu 18 czerwca 1946 roku drogą morską został przetransportowany do Anglii i oddał się do dyspozycji władz brytyjskich.

Po zdemobilizowaniu u władz repatriacyjnych 14 lutego 1947 roku powrócił do Polski, jak wszyscy koledzy, każdy w swoje rodzinne strony, a więc powrócił do Wólki Wieprzeckiej, gdzie czekała żona i syn.

W 1956 roku przenieśli się w rodzinne strony żony, gdzie otrzymali od jej rodziców parcele ziemską i tak pracowali na niej do końca życia - a był to Czerniczyn w powiecie hrubieszowskim. Gdy powstała organizacja kombatancka ZBOWiD, był jej członkiem. Rodzina jego, to dwie córki i trzech synów.

Zmarł 17 stycznia 1973 roku, pochowany na cmentarzu parafialnym w Czerniczynie, w grobowcu rodzinnym wraz z żoną i synem.

 

***

 

St. strzelec Mieczysław Naj

5 Batalion - 3 Kresowa Dywizja Piechoty

 

St. strzelec Mieczysław Naj, urodzony 8 marca 1918 roku w Hrubieszowie, syn Ignacego i Aleksandry, zamieszkały w Hrubieszowie na Teresówce, mieszkając ze swoimi rodzicami.

Tutaj chodził do szkoły podstawowej, nie wiadomo ile klas ukończył. Gdy dorastał, pracował dorywczo, jako pomocnik budowlany.

Przy końcu sierpnia 1939 roku, w trakcie mobilizacji, został powołany do wojska w Hrubieszowie, służąc w 2 Pułku Strzelców Konnych. Prawdopodobnie wyruszyli na tereny środkowej Polski i tam zostali rozbici.

Następnie, wspólnie z kolegami postanowili uciekać na Węgry, przez Jugosławię, Szwajcarię, Syrię dotarli do Palestyny, co pokazują zdjęcia z pobytu.

Właśnie tam wstąpił do 1 Korpusu Wojska Polskiego, Brygady Strzelców Karpackich dowodzonej przez gen. bryg. Stanisława Kopańskiego. Gdy Francja podpisała pakt z Niemcami, musieli uciekać najkrótszą drogą - do Libii. Tam Niemcy skierowali swoje wojska pancerne Afrika Korps i rozpoczęła się walka.

Pierwszy był Tobruk - 110 dni walk, zwyciężony 11 grudnia 1941 roku, potem Ghazala i Ala Mein. Nazywali ich szczurami pustyni. Tam właśnie bardzo dużo Niemców trafiło do niewoli, chociaż byli też Polacy wcieleni do armii niemieckiej - Ślązacy, którzy byli bardzo dobrze wyszkolonymi żołnierzami i odegrali bardzo ważną rolę w dalszych walkach, między innymi o Monte Cassino.

To bardzo ich zbliżyło do granic Egiptu, gdzie już był 2 Korpus Polski dowodzony przez gen. Władysława Andersa.

W dniu 3 maja 1942 roku nastąpiło rozwiązanie brygady w 3 Dywizję Strzelców Karpackich, dowódcą zostaje gen. bryg. Bolesław Bronisław Duch. Dywizja przekracza granicę Egiptu i wchodzi w skład 2 Korpusu. Głównym skupiskiem wojsk była Aleksandria.

Wojsko przechodzi cały czas szkolenie i dozbrajanie, szykując się do Kampanii Włoskiej.

Strzelec Naj kończy kurs samochodowy, instruktorski, jest zarazem kierowcą transportowym i dowódcą drużyny.

Już w drugiej połowie1943 roku zostaje ewakuowany drogą morską do Włoch, w rejon rzeki Sangro, szykując się do głównego natarcia na Monte Cassino. Gdy 15 maja pada rozkaz do natarcia, ruszają do boju. W trzecim dniu natarcia o godzinie 17.30 strzelec Mieczysław Naj zostaje ranny - jest to wydarzenie opisane w książce Mariana Łosińskiego - PRZECHODNIU POWIEDZ POLSCE.

Za udział w walce został awansowany do stopnia starszego strzelca, otrzymał Krzyż Zasługi po raz pierwszy, Medal Wojska, Gwiazdę Italii, odznakę 3 BSK. Odznaczony Krzyżem Monte Cassino (numeru nie ustalono).

W dniu 15 września 1946 roku przetransportowany do Anglii, potem został zdemobilizowany i 22 grudnia 1947 roku powrócił do Polski, do swego ukochanego miasta Hrubieszowa.

Pracował, jako budowlaniec. Ożenił się ze Stanisławą z domu Trysińka, mieli jedną córkę Annę. Nigdy nie wstąpił do żadnej organizacji politycznej, ani kombatanckiej.

Zmarł 2 grudnia 1986 roku, przeżywszy 68 lat, pochowany na cmentarzu parafialnym w Hrubieszowie.

 

Chwała bohaterom!

Podziel się:
« wstecz

GALERIA: