LubieHrubie.pl » Wiadomości

A A A

Janusz Woźnica: O agresji ZSRR na Polskę - Nóż w plecy!

Dodał: may

Data dodania: 2019-09-17

Przez wiele lat naród Polski za PRL, w tym na lekcjach historii był karmiony o wielkiej pomocy Polakom i rosyjskojęzycznym narodom przez Armię Czerwoną, która wkroczyła na wschodnie tereny polskie 17.09.1939 r., aby bronić Polskę przed agresją niemiecką. Nikt nie mówił o wcześniejszym tajnym podziale naszego kraju przez te dwa kraje. Pomimo, że w wielu rodzinach były straty w ludziach i dóbr materialnych, był zakaz mówienia o tym. Teraz już można, dlatego zwróciłem się z prośbą w tym temacie do historyka p. Janusza Woźnicy i co odpowiedział to poniżej.

Reklama


Historyk i opozycjonista Janusz Woźnica o agresji ZSRR na Polskę

Agresja 17 IX 1939r. ZSRR na Polskę zmagającą się w wojnie z Niemcami i oczekującą na efektywną pomoc Francji i Anglii była wielkim zaskoczeniem, gdyż Polska miała podpisany układ o nieagresji i pokojowym rozstrzyganiu  sporów z ZSRR.

Stalin miał już od 23 sierpnia sojusz z Niemcami (pakt Ribbentrop - Mołotow), na mocy, którego miał możliwość zajęć  większość Polski do tzw. linii 4 rzek: Pisy, Narwi, Wisły środkowej i Sanu.

Agresja 17 września wywołała wielki chaos na wschodnich ziemiach Polski spowodowany m.in. kuriozalnym rozkazem Naczelnego Wodza WP, aby z "sowietami nie walczyć".

Łatwo się, więc sowieci obłowili. "Zdobyli" ok. 1 tys. armat, 10 tys. ckm i zniewolili ponad 230 tys. żołnierzy w tym kilkanaście tysięcy oficerów rezerwy, kwiat polskiej inteligencji, doraźnie powołany do służby.

Wśród tych oficerów był Józef Skrobiszewski, lekarz i działacz społeczny z Hrubieszowa zamordowany w IV 1940 r. w Katyniu. O tym Hrubieszowiacy dowiedzieli się z niemieckiej kroniki filmowej po odkryciu grobów.

Ale powróćmy do wydarzeń wojennych.

14 IX niemieckie jednostki zmotoryzowane wykorzystały nową szosę Zamość - Hrubieszów i zajęły niebronione miasto Hrubieszów, ale Włodzimierza Wołyńskiego już nie zdobyły. Po 17 września wycofały się z miasta i Hrubieszów na kilka dni stał się wolny.

Zbliżająca się od wschodu Armia Czerwona, zapewne dla fasonu, ostrzelała 22 września i zajęła Hrubieszów. Nastąpił czas, tzw. opaskowców, czyli oczekującej komunizmu biedoty żydowskiej, która założyła czerwone opaski. Byli to członkowie i sympatycy z nielegalnej w II  RP Komunistycznej Partii Zachodniej Ukrainy, wyjątkowo gorliwi  w poszukiwaniu ukrywających się oficerów i żołnierzy WP. Byli oni też aktywni w małych miasteczkach: Dubience, Horodle, Kryłowie, Grabowcu, Uchaniach.

Po 2 tygodniach ich władza się skończyła, gdyż Stalin zawarł nowy układ z Niemcami, w którym w zamian za Litwę oddawał Lubelszczyznę Niemcom. Zdążyli jednak wywieźć z Zamojszczyzny cały pociąg  zrabowanych dóbr. Granicę ustalono na Bugu.

Agresja 17 września uniemożliwiła obronę tzw. "Pomostu Rumuńskiego". Był to dogodny do obrony przy granicy z Rumunią ograniczony linią rzek Stryj i Dniestr.

Do tego obszaru przebijał się gen. W. Anders, który przełamał na czele Grupy Operacyjnej Kawalerii pozycje niemieckie w II bitwie tomaszowskiej, ale uległ przewadze sowieckiej pod Samborem.

Miliony Polaków znalazło się w nowej "ojczyźnie", sowieckim "raju", tysiące żyło w makabrycznych warunkach i straciło życie. Wszyscy utracili dorobek wielu pokoleń.

 

Zapytanie i opracowanie – Marek A. Kitliński (mak)

Foto – archiwum JW

Podziel się:
« wstecz