Porozumienie ponad podziałami…

Czy to w naszym mieście w ogóle możliwe???

Reklamy

Dziś odbyła się Konferencja Lokalnego Ożywienia Gospodarczego Powiatu Hrubieszowskiego.

Poszedłem na nią z przekonaniem, że będzie to kolejne nic nie znaczące spotkanie. Zwykłe pierdu pierdu… Cyknę kilka fotek, wezmę jakąś broszurę i po godzince zmyję się „po angielsku”. Wszak w Trójce odbywała się w tym czasie Licealiada w tenisie stołowym.

Skończyło się tym, że zostałem na konferencji do końca, a na Licealiadę się spóźniłem. Przepraszam wszystkich tenisistów stołowych, którzy toczyli dziś drużynowy bój o awans do następnej rundy, ale sprawy poruszane na dzisiejszej konferencji były na tyle istotne, że ping – pong zszedł na dalszy plan.

Zaproszony z Gorlic gość, który jest szefem tamtejszego Ośrodka Wspierania Przedsiębiorczości, wyjaśnił sprawę mniej więcej tak…

Gorlice kilka lat temu były w sytuacji krytycznej. Teraz sprawy mają się dobrze. Jest specjalna strefa ekonomiczna, są inwestorzy, pozyskuje się fundusze europejskie, maleje bezrobocie. A czego było potrzeba, żeby stan uległ poprawie? Przede wszystkim jednego – współdziałania.

A jak się to ma do Hrubieszowa?

Ano tak, że kondycja naszego powiatu nie jest najlepsza. Świadczy o tym chociażby fakt, że w ostatnich latach wyemigrowało z niego około 5 tysięcy ludzi.

Można rozłożyć ręce i stwierdzić, że tak widocznie już musi być…

Można jednak się skonsolidować i spróbować wspólnymi siłami sytuację poprawić.

Czy jest to jednak u nas możliwe?…

To się okaże… W każdym razie został poczyniony mały kroczek ku temu, by spróbować coś zmienić. Problem polega na tym, czy pójdziemy dalej, czy zatrzymamy się po tym pierwszym kroku i machniemy ręką.

Dziś zostało podpisane coś w rodzaju listu intencyjnego, na mocy którego powołano porozumienie ponad podziałami w celu stworzenia programu lokalnego partnerstwa w naszym powiecie. Przedstawiciele władz i instytucji samorządowych, instytucji pozarządowych oraz biznesu zobowiązali się, nie zważając na animozje, różnice światopoglądowe czy polityczne, podjąć trud współpracy, który w efekcie miałby zaowocować poprawą sytuacji społecznej, ekonomicznej i kulturalnej naszego regionu.

Czy urodzi się z tego coś konkretnego? Czas niechybnie pokaże.

Dla porządku dodam, że w ostatnich miesiącach odbył się cykl warsztatów, w których uczestniczyli reprezentanci biznesu, organizacji pozarządowych, samorządów i instytucji infrastruktury gminnej i powiatowej, i które miały na celu przygotowanie do podjęcia trudu ożywienia gospodarczego na terenie naszego powiatu. Na dzisiejszej Konferencji uczestnicy tych warsztatów otrzymali certyfikaty udziału.

Nad pomysłami, które pojawiły się w trakcie szkoleń nie będę się długo rozwodził. Napiszę jedynie, że gdyby udało się zrealizować choćby ich małą część, to Ziemia Hrubieszowska byłaby krainą mlekiem i miodem płynącą.

I choć deklaracje porozumienia ponad podziałami budzą moją podejrzliwość, daleki jestem, by z gruntu negować jakąkolwiek inicjatywę. Przeciwnie – kibicował będę i w razie potrzeby służył wszelką pomocą. Choćby w propagowaniu pewnych idei.

Bo nadzieję moją rozbudzono. I choć podobno jest ona matką głupców, warto nieraz zaryzykować tym, że się wyjdzie na głupka, niż niczym.

zobacz fotki >>