Stan bezpieczeństwa w mieście – pełny wywiad

Rozmowa z podinspektorem mgr Adamem Gronkiewiczem, zastępcą Komendanta Komendy Powiatowej Policji.

Reklamy

br />- Słyszałem, że Komenda Powiatowa w Hrubieszowie ma najlepsze wyniki w całym województwie…

– To prawda. Chociaż ocena ta jest względna. W naszej służbie obowiązuje wiele różnych statystyk, m. in. system punktowy, który dotyczy przestępstw najbardziej zagrożonych, ścigania tych przestępstw, zmniejszania ich dynamiki i wykrywalności. Osobiście dla mnie nie jest to pełna ocena naszej pracy, bo jest to system, który premiuje jednostki, mające w przeszłości wyniki słabe. Skoro my w Hrubieszowie od wielu lat mamy dużą dynamikę wzrostu wykrywalności – największą w województwie, to trudno jest nam w tym systemie uzyskać lepszy wynik od jednostek, których dynamika wzrostu wykrywalności, spowodowana tym, że w przeszłości ich wyniki były słabe, jest dużo wyższa. Chociaż i w tych ocenach nie wypadamy źle. Inny system, obowiązujący chyba najdłużej, obejmuje najszerszy wachlarz przestępstw, ich dynamikę, wykrywalność, zabezpieczone mienie i wykrywalność sprawców na podstawie materiałów własnych, czyli naszej własnej pracy operacyjnej. Z tej statystyki za trzy kwartały tego roku wynika, że jesteśmy rzeczywiście w czołówce Komend województwa. Jeśli chodzi o wykrywalność przestępstw – zajęliśmy pierwsze miejsce z wynikiem 91,4 %.

– Czyli, że na dziesięć zgłoszonych przestępstw, dziewięciu sprawców się wykrywa?

– Dokładnie… W przypadku przestępstw kryminalnych ta wykrywalność wynosi 80,5 % i jest również najwyższa w województwie.

– Wynika z tego, że w naszym mieście zupełnie nie opłaca się przestępstw popełniać.

– Zdecydowanie nie, ponieważ nieuchronność kary jest niemalże pewna. Jeśli chodzi o podstawowe przestępstwa, które są najbardziej dolegliwe dla społeczeństwa, a więc kradzieże, włamania, rozboje, gwałty, zabójstwa – ich wykrywalność wyniosła 65,1 %… i to jest też pierwsze miejsce w województwie. Przy czym zdecydowana większość przestępstw wykryta jest na podstawie naszej własnej pracy operacyjnej. Naprawdę cała jednostka ciężko pracuje na tak dobre wyniki.

– A jaka jest liczba popełnianych w naszym powiecie przestępstw?

– W okresie pierwszych dziewięciu miesięcy było ich 1240, a przed rokiem, w takim samym okresie stwierdziliśmy ich 1331. Przestępczość maleje i jest to bardzo pozytywna tendencja. Chociaż nie we wszystkich grupach przestępstw dzieje się to tylko i wyłącznie na skutek mniejszej ilości popełnianych przestępstw. W niektórych, jak na przykład w kwestii narkotyków zmieniono kwalifikację czynów. Na przykład… Jeśli ktoś trudnił się wcześniej dilerką narkotykową i sprzedał narkotyki 10 osobom, to kwalifikowano to, jako 10 czynów przestępczych. W tej chwili kwalifikuje się je, jako jedno przestępstwo. W ten sposób, ustawodawca sprytnie zmniejszył przestępczość w naszym kraju.

– Skoro już jesteśmy przy narkotykach… Jak duży jest to problem w Hrubieszowie?

– Przede wszystkim mamy problem, choć nie jest on poważny, z konsumpcją narkotyków, zazwyczaj marihuany i amfetaminy. Represyjność naszych działań w tym względzie była jednak na tyle duża, że w sposób zasadniczy ograniczyliśmy ten proceder w naszym powiecie. W chwili obecnej najwięcej spraw związanych z narkotykami ma miejsce w Zakładzie Karnym. Dzięki współpracy ze Służbą Więzienną, która je wykrywa i przekazuje nam, udaje się jednak znacznie je ograniczać. Jeśli chodzi o produkcję, to w zasadzie znaczna część wykrytych przypadków dotyczy nielegalnej uprawy maku i konopi lub też uprawy nie tego gatunku, który zadeklarowano. W ubiegłym roku mieliśmy ponad 50 takich przestępstw. W tym roku najprawdopodobniej ich liczba zamknie się w okolicach 30. Choć akurat w tym przypadku, ponieważ produkcja kompotu, czyli polskiej heroiny w zasadzie odeszła do lamusa, przepisy powinny być zmienione. Ludzie sadzą mak heroinowy przede wszystkim dlatego, że jest on lepszy od tego gatunku, który jest dozwolony. My natomiast musimy ścigać takie przestępstwa niejako z urzędu.

– Gdzie są przechowywane narkotyki, które uda się wam przechwycić?

– Magazyn środków narkotycznych prowadzi Komenda Wojewódzka.

– A ciężkie przestępstwa? Na przykład zabójstwa?

– W tym roku mamy jeden czyn, który zaliczyliśmy do usiłowań zabójstwa. Była to sprawa rodzinna… W zasadzie przestępstw, które zakwalifikowalibyśmy do czystych zabójstw, nie mieliśmy w naszym rejonie od wielu lat i pod tym względem miasto i powiat są bezpieczne.

– A jeśli chodzi o rozboje?

– Rozboje i wymuszenia rozbójnicze, czyli przestępstwa, w których ktoś przy użyciu siły fizycznej lub niebezpiecznych narzędzi, próbuje komuś coś zabrać – w tamtym roku czynów takich na terenie powiatu było 22, w tym roku 13. A więc i w tym wypadku udaje się zauważyć tendencję zniżkową. Zanotowaliśmy dwa gwałty, jedną kradzież samochodu, gdzie w ubiegłym roku było ich siedem. Jest również mniej bójek, pobić, włamań i kradzieży w mieszkaniach, i miejscach publicznych.

– W takim razie sytuacja wydaje się znacznie poprawiać.

– Niestety nie wszędzie. W dalszym ciągu najniebezpieczniejszymi miejscami naszego powiatu są drogi. Ciągle nie udaje się ograniczyć ilości wypadków samochodowych. Wynika to z wielu przyczyn, wśród których zdecydowanie na pierwszy plan wysuwa się brawura kierowców. Również znaczny przyrost ilości samochodów powoduje, że statystyki w tym względzie się nie poprawiają. Niestety jest to tendencja, która daje się zauważyć nie tylko u nas, lecz na terenie całego kraju. I niestety liczba służb patrolowych nie ma na to najmniejszego wpływu.

– A czy są w ogóle jakieś możliwości ograniczenia brawury kierowców?

– Oczywiście! Wprowadzenie foto – rapidów w znacznym stopniu by te zachowania ograniczyło. Tak zresztą dzieje się w innych miastach, ponieważ urządzenia te pełnią znakomitą rolę prewencyjną. W zasadzie wystarczy jedno urządzenie i kilka, rozmieszczonych w różnych częściach miasta kopuł… Ponieważ kierowcy nie wiedzieliby, w której konkretnie fotorapid jest aktualnie zainstalowany, musieliby wszędzie stosować się do przepisów.

– A jakie są ostatnie zmiany w sprzęcie?

– Generalnie powoli wycofujemy z taboru przestarzałe polonezy… W tym roku po raz pierwszy otrzymaliśmy z budżetu konkretną kwotę pieniędzy, w wysokości 202 tys. złotych z przeznaczeniem na zakup nowych samochodów. Wybraliśmy cztery pojazdy, z których dwa już mamy. Są to Peugeoty Partnery. Jeden pełni służbę patrolową w Hrubieszowie, drugi w Werbkowicach. Oczekujemy jeszcze na dwa – jeden z nich będzie nieoznakowany, drugi, Opel – z przeznaczeniem do służby drogowej. W zakupach tych znacznie pomógł nam Związek Gmin Powiatu Hrubieszowskiego, który sfinansował brakujące 18 tys. złotych. W międzyczasie otrzymaliśmy jeszcze samochód marki Aro.

– Przy okazji… Przypomniała mi się sprawa monitoringu miasta. Kilka lat temu był taki projekt…

– Owszem projekt był… Niemniej jednak najwyraźniej został przez miasto zarzucony. Bo muszę wyjaśnić, że tego typu projekty mieszczą się w gestii miasta, nie Policji. Przy czym, na przykład w Chełmie trzy czwarte inwestycji sfinansowano z funduszy europejskich. Ze swej strony mogę zapewnić, że jeśli kiedykolwiek taki projekt powstanie, Policja z chęcią zajmie się monitorowaniem miasta. Tego typu systemy są już też w Biłgoraju i Łęcznej, w Zamościu ma wkrótce powstać.

– Czego, jeśli chodzi o sprzęt, brakuje Policji?

– W tym momencie nie mogę skarżyć się na jakieś szczególne braki sprzętowe. Może tylko przydało by się więcej drukarek w Komendzie. Otrzymaliśmy pewną ilość komputerów, ale nie dostaliśmy do nich drukarek i zasadniczo komplikuje nam to pracę. Ponadto czeka nas jeszcze przebudowa instalacji elektrycznej, która jest już wiekowa… Przede wszystkim potrzebujemy jednak dobrych pracowników.

– A ile jest w tej chwili wolnych etatów?

– W chwili obecnej, aby uzupełnić stan etatowy, potrzebujemy trzech – czterech osób. Natomiast, biorąc pod uwagę nowe metody naboru, nie ma żadnej gwarancji, że w tym roku taka liczba osób przebrnie przez egzaminy. W każdym razie nasza Komenda wydała 93 skierowania do naboru.

– Czy jest pan za wzmocnieniem uprawnień Policji?

– Z moich doświadczeń wynika, że uprawnienia, które posiada w tej chwili Policja są zupełnie wystarczające. Przydałoby się jednak przerzucenie pewnych zadań na inne służby, co mogło by odciążyć nas i dać więcej możliwości zajmowania się tym, do czego jesteśmy powołani, czyli do wykrywania i ścigania przestępców. Mówię tu choćby o doręczaniu korespondencji czy wykonywaniu służby konwojowej na rzecz Ministerstwa Sprawiedliwości. To na nas bowiem spoczywa na przykład obowiązek dowożenia podejrzanych z aresztu śledczego do sądu i z powrotem.

– Które z miejsc w mieście są najbardziej zagrożone przestępczością?

– Najbardziej zagrożone są drogi publiczne. Hrubieszów jest miastem ciasnym, nie posiadającym parkingów, a chodniki są w wielu miejscach zbyt wąskie. Wszystko to powoduje, że zarówno piesi, jak i kierowcy notorycznie łamią przepisy ruchu drogowego.

– Gdzie w mieście nie możemy się czuć bezpiecznie?

– W zasadzie nie ma takich miejsc, które stanowiłyby teren zagrożenia konkretnym przestępstwem. Owszem, są miejsca, w których gromadzi się wieczorną porą młodzież lecz wiąże się to raczej z uciążliwością mieszkania w pobliżu tych miejsc czy zakłócaniem ciszy nocnej, niż z przestępczością samą w sobie. Nie znaczy to oczywiście, że żaden czyn przestępczy nie może mieć na terenie miasta miejsca. I nie znaczy to również, że obywatele mają tracić swoją czujność. Niestety, zawsze trzeba zachowywać ostrożność, co wszystkim niezmiennie doradzam.

– Czy jest planowana budowa ścieżek rowerowych?

– Zarówno ścieżki rowerowe, jak i segregacja ruchu kołowego i pieszego, czyli budowa chodników, leżą w gestii Zarządu Dróg. My ze swej strony wystąpiliśmy o budowę ścieżki rowerowej z Teptiukowa, przez Świerszczów w kierunku Szkoły Podstawowej nr 2. Drogą tą bowiem porusza się wiele dzieci. I to zarówno na rowerach, jak i pieszo. Biorąc pod uwagę, że również tą drogą kierowany jest ruch samochodów ciężarowych, które objeżdżają centrum miasta, jest to odcinek niezmiernie dla dzieci niebezpieczny. Niestety, do tej pory nie ma jeszcze oficjalnej decyzji na ten temat.

– Czy poza miastem są jakieś miejsca, w których trzeba szczególnie uważać?

– Zdecydowanie terenem takim jest obszar przejścia granicznego w Zosinie. Niestety jest to miejsce ogólnie zaniedbane. Brak oświetlenia terenu przyległego do przejścia, ubikacji, śmietników, wszystko to powoduje, że oczekiwanie na odprawę pozbawione jest jakiegokolwiek komfortu, co rodzi również nerwowe zachowania w kolejce i pewne incydenty, które choć niegroźne, stanowią jednak pewną uciążliwość.

– Jeżeli jesteśmy przy temacie granicy… Jak wygląda sprawa ścigania przemytników ludzi?

– Generalnie jest to rola Straży Granicznej. My jedynie współdziałamy z nimi, na przykład blokując drogi.

– Na koniec… jakie ma pan życzenia?

– Przede wszystkim życzyłbym sobie większego zrozumienia u społeczeństwa dla naszej pracy.

zobacz fotki >>