Zmarł Edward Wójtowicz

Hrubieszów

Reklamy

Parę dni temu odbył się pogrzeb Edwarda Wójtowicza, który był inicjatorem w latach sześćdziesiątych XX wieku założenia sekcji piłki ręcznej w Unii Hrubieszów, jej czołowym w historii zawodnikiem i trenerem.

O znakomitych parametrach fizycznych Edward Wójtowicz swoje umiejętności w piłce ręcznej szczególnie poprawił podczas odbywania czynnej służby wojskowej w latach 1962/1963 w Warszawie, tam grał w tej dyscyplinie w III ligowej „Gwardii” Warszawa. W wojsku uzyskał uprawnienia instruktora wychowania fizycznego. Po powrocie do Hrubieszowa zaczął zajęcia z grupą starszych zawodników w „Unii” Hrubieszów. Jednak drużyna jeszcze nie przystąpiła do rozgrywek ligowych.

W 1965 r. Unia przystępuje do rozgrywek ligowych w klasie A, ale pod kierunkiem trenera Lucjana Szeląga. Natomiast Edward Wójtowicz występuje w tej drużynie jako zawodnik siejąc popłoch wśród przeciwników, ponieważ wielokrotnie lokował piłkę w siatce rywali. Tak to robił często, że był nawet „królem strzelców” całego systemu rywalizacji ligowej.

W końcu Unia w lidze zajęła 1 miejsce i awansowała do III ligi, m.in. dzięki Edwardowi Wójtowiczowi.

Na dodatek w 1968 r. powstaje LKS Świt Hrubieszów i tam przechodzi trener Lucjan Szeląg, a grającym trenerem Unii Hrubieszów zostaje ponownie Edward Wojtowicz. Rywali nadal nie oszczędza ponieważ w 12 meczach zdobywa 75 bramek, zajmując 2 lokatę w klasyfikacji „króla strzelców”.

Wszystkie mecze w tych czasach były rozgrywane na dworze, boisko otaczały tłumy kibiców, wśród nich wiele kobiet, dla nich Edward Wójtowicz był wielokrotnie bohaterem, ponieważ często decydował o zwycięstwie swojej Unii, zdobywając bramkę w ostatnich sekundach meczu. I ja na tych meczach byłem i na własne oczy widziałem co potrafił Edward Wójtowicz. Po zakończeniu kariery sportowej spotykałem się z nim wielokrotnie na ulicy, odwiedziłem Go w domu. Temat najważniejszy, to oczywiście piłka ręczna. Niestety w końcu Edward Wójtowicz (rocznik 1941) został „powołany” do pozaziemskiej drużyny.

Jeżeli tak jest, życzę Ci Edwardzie zdobywaj bramki i niech Ci sprawiają radość oraz pamiętającym Cię kibicom, którzy, a jest ich już wielu, są tam gdzie TY. My… przebywający jeszcze tutaj, będziemy pamiętać…

Spoczywaj w spokoju…

Marek Ambroży Kitliński (mak)

Na zdjęciu – Edward Wójtowicz.