Zdarza się, że kupujemy dziesiątki pięknych sadzonek, starannie wkopujemy je w ziemię, a efekt wciąż mocno nas rozczarowuje. W środku lata, zamiast na upragnioną, uporządkowaną zieleń, patrzymy na przypadkową zbieraninę pędów i prześwitującą, suchą ziemię. Spójny, żywy ogród nie wymaga wcale szukania droższych okazów. Wystarczy oprzeć go na kilku piętrach i pozwolić roślinom zająć odpowiedni dla nich pułap.
Na początku nasz wzrok instynktownie przyciągają mocne plamy barwne. Jeśli szukamy prawdziwego uderzenia koloru (i zapachu!) na słonecznych stanowiskach, świetnym wyborem będą róże rabatowe. W ofercie Gospodarstwa Szkółkarskiego zGarden stanowią one oddzielną kategorię, różniącą się pokrojem od wysokich odmian na pniu czy silnie pnących gałęzi. Krzewy z tej grupy rosną węziej i gęściej, dzięki czemu posadzone w grupie świetnie radzą sobie na otwartym słońcu, szybko maskując nagi grunt.
Odpowiednie zestawienie odmian pozwala utrzymać otwarte kwiaty od wczesnego marca aż do chłodnego października. Odmiana „Rouge Meilove” dorasta do około sześćdziesięciu centymetrów, co ułatwia prowadzenie jej nie tylko w ziemi, ale również w pojemnikach na tarasie. „Goldelse” rozświetla przestrzeń bardzo dużymi, złocistymi pąkami, podczas gdy rzadsza „Minerva” odcina się na tle zieleni ciemnym pigmentem i świetnie znosi trudniejsze, wilgotne powietrze. Rośliny te sprzedawane są z gołym korzeniem lub od razu ukorzenione w donicach, co daje swobodę w wyborze miesiąca na sadzenie.
Kiedy środkowy pas tętni już życiem, kompozycja domaga się wyższych akcentów budujących ramy dla całego otoczenia. Właściciele niewielkich posesji często rezygnują z sadzenia czegokolwiek większego w obawie przed całkowitym zacienieniem trawnika. W takich warunkach znakomicie odnajdują się jednak niskie drzewa ozdobne do ogrodu. Formy szczepione na pniu mają tę genialną zaletę, że z góry wiemy, jak duże ostatecznie urosną – w górę pnie się już tylko sama korona, a gruby pień zostaje na ustalonej wysokości.
Glediczja o delikatnych, ażurowych liściach, bordowy klon, dąb czy kasztanowiec od razu nadają otoczeniu wyrazisty, stabilny charakter. Szkółka oferuje również ambrowce, tulipanowce, platany, metasekwoje i katalpy, które z łatwością dopasujemy do warunków świetlnych panujących na danym stanowisku, od mocnego słońca po głęboki cień.
Zostaje jeszcze najniższe piętro – to, co dzieje się bezpośrednio przy ścieżkach, pod koronami i na brzegach trawnika. Pusta gleba momentalnie zarasta chwastami, dlatego trzeba oddać ją we władanie gatunkom, które radzą sobie zupełnie same. Wystarczy raz odpowiednio posadzić byliny ogrodowe, by w kolejnych latach jedynie obserwować, jak naturalnie budzą się po zimowym spoczynku.
To właśnie byliny wieloletnie wnoszą na rabaty tę pożądaną, tętniącą życiem swobodę, wykluczając przymus corocznego biegania z nowymi sadzonkami.
Późną jesienią ich nadziemna część zasycha, by wczesną wiosną znów odważnie przebić się przez chłodny grunt, utrzymując urok aż do pierwszych przymrozków. Gdy otwierają pąki, z miejsca przyciągają nad rabatę pożyteczne owady, w tym krążące pszczoły i motyle. Jak je poukładać, żeby uniknąć bałaganu?
Podział na trzy warstwy to najprostszy sposób, by uciec od corocznego przekopywania rabat. Gdy drzewa i krzewy ustalają skalę, krzewy róż wypełniają środek gęstą plamą koloru, a byliny same maskują dolne partie gruntu, cała układanka zaczyna wreszcie do siebie pasować. Ogród przestaje być wiecznym placem budowy, a staje się spójną przestrzenią, która po prostu dobrze wygląda – bez względu na to, czy mamy środek lata, czy chłodny październik.
___
tekst i fot. mat. partnera
___
Zobacz też: Hrubieszów: Na nami Operacja Czysta Rzeka
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu lubiehrubie.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz