Podopieczni Piotra Kostrubca w pierwszym meczu ćwierćfinałowym Superligi sezonu 2022/2023 musieli uznać wyższość drużyny KS Dekorglass Działdowo.
Goście przyjechali do Zamościa z "mocnymi" nazwiskami: Jakub Dyjas, Jonathan Groth i Kaii Konishi - te nazwiska nie wymagają "reklamy". Wynik końcowy 0:3 raczej nikogo nie dziwi, ale Akademia Zamojska łatwo tego meczu nie oddała, a sam rezultat nie jest obrazem tego, co się działo w piątek. Kibice mieli naprawdę widowisko godne walki o medale.
W pierwszym pojedynku Piotr Chodorski prowadził z Jonathanem Grothem 2:0 - lecz choremu Piotrowi zabrakło "sił" i ostatecznie przegrał 2:3. Do drugiego starcia wyszedł Jakub Folwarski i wcale jego przeciwnik również utytułowany jak cała drużyna Jakub Dyjas nie miał łatwo. "Nasz" Kuba ostatecznie urwał jednego seta przegrywając 1:3 - ale pięknych akcji, tak jak w pierwszym pojedynku - nie brakowało. Do trzeciej gry wyszedł Przemek Walaszek z Kaii Konishim i można było by pomyśleć (szybkie 0:3) nic bardziej mylnego, Przemek również chciał dołączyć do kolegów z drużyny i "coś ugrać" - jednego seta "urwał" utytułowanemu Japończykowi, ostatecznie został pokonany 1:3.
Dziękujemy naszej drużynie za ambicję i grę na "100 % +" - nie odpuścili a w Hali `Elektryka" nasi kibice mocno ich w tym wspierali, kto nie był niech żałuje - to była "dawka" tenisa na najwyższym poziomie. Podziękowania również dla kibiców - to Wy jesteście naszym dodatkowym zawodnikiem i niech wszyscy wiedzą, że w Zamościu - nie jest łatwo wygrywać! - informuje Akademia Zamojska Zamość.
info i fot. AZ Zamość
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu lubiehrubie.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz