Nielba odczarowana i kolejne trzy punkty dla Padwy. Padwa lubi horrory, bo znowu mecz miał różne oblicza. Ale skończyło się dobrze i niech tak leci. Do końca rundy zasadniczej pozostały cztery mecze, w tym walka o fotel wicelidera, który daję udział w barażu w walce o Superligę.
MKS Nielba Wągrowiec - KPR Padwa Zamość 30:31 (13:15)
Padwa: Gawryś, Kozłowski - Fugiel (8 bramek), Morawski (6), Olichwiruk (4), Małecki (3), Skiba (3), Adamczuk (2), Szymański (2), Konkel (1), Maciąg (1), Obydź (1), Czerwonka, Kłoda, Pstrąg, Szeląg. Widzów około 300.
Będący w wysokiej formie Tomasz Fugiel w 2 minucie dał prowadzenie dla Padwy. Gospodarze odpowiedzieli i zaczęła się wymiana strzelanych bramek. Zamojski zespół przyśpieszył i po celnych rzutach Małeckiego, Fugiela, Morawskiego i Skiba w 17 minucie prowadził (6:9). Do przerwy wynik oscylował w tym wymiarze i goście na przerwę udali się z przewaga dwóch bramek.
Po przerwie Obydź powiększył przewagę, ale gospodarze poprawili skuteczność i w 55 minucie na tablicy pokazał się wynik remisowy (27:27). Znakomicie broniący bramkarze, twarda obrona i gole Adamczuka, Morawskiego, Fugiela i Olichwieruka pozwolił Padwie uzyskać w 58 minucie trzybramkową przewagę (28:31). Pomimo tego miejscowi zdołali zmniejszyć przewagę do jednej bramki, co było jednak za mało i trzy punkty zostały dopisane dla wicelidera z Zamościa.
Czytaj: Dziewczęta z Jedynki oraz chłopcy z Werbkowic mistrzami powiatu w piłce nożnej
Tabela:
Następny mecz Padwa zagra w hali zamojskiego OSiR w piątek 26 kwietnia godz. 19.00 ze Stalą Mielec (11 miejsce w tabeli).
- Analizowaliśmy ostatni mecz Nielby. Wiedzieliśmy, jak grają w obronie i w ataku. Jest to bardzo groźny zespół, dobrze skonfigurowany. Nam się z nimi zawsze grało bardzo źle i za mojej kadencji jeszcze żadnego meczu z nimi nie wygraliśmy. Jednak tym razem skończyło się inaczej i do domu wróciliśmy z trzema punktami i na drugim miejscu - mówi trener Zbigniew Maruszewski.
- Brawo Panowie. Nielba i to na wyjeździe odczarowana - cieszy się członek zarządu Padwy Szymon Fugiel.
- Pomimo porażki możemy być dziś dumni z postawy całego naszego zespołu. Największe brawa należą się jednak tej dwójce - Filipowi Jankowskiemu, który wyczyniał w bramce prawdziwe cuda, oraz Pawłowo Gregorowi, który w tym meczu rzucił aż 13 bramek, nie wykonując rzutów karnych - można przeczytać w komentarzu na stronie Nielby.
Zobacz też:
Z hrubieszowianami w składzie zagrają w ekstralidze!
Opracował - mak, fot. str. Padwy Zamość
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu lubiehrubie.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz