Sport

Zamknij

Piękne akcje, efektowne bramki, znakomite interwencje bramkarzy

red. 05:18, 06.03.2026
Skomentuj Piękne akcje, efektowne bramki, znakomite interwencje bramkarzy fot. Padwa Zamość

Po ciężkiej walce Padwa pokonała w 18. kolejce Ligi Centralnej, na własnym parkiecie Juranda Ciechanów jedną bramką. Były piękne akcje, efektowne bramki, znakomite interwencje bramkarzy, a nawet dwie czerwone kartki. Do tego ogłuszający doping kibiców obu drużyn, ponieważ do Zamościa przyjechała około 25-osobowa grupa fanów Juranda. 

 

KPR Padwa Zamość – Jurand Ciechanów 28:27 (14:14)

Już od pierwszych minut oba zespoły zaprezentowały ogromne zaangażowanie, a spotkanie było niezwykle intensywne. Rywalizacja toczyła się bramka za bramkę, a poziom koncentracji pozostawał bardzo wysoki

Padwa: Dragan, Gawryś - Szeląg (4), Wleklak (4), Adamczuk )3), Małecki (3), Morawski (3), Bączek (2), Bielko (2), Florkiewicz (2), Porębski (2), Szymański (2), Golański (1), Fugiel, Kawka, Skiba. 

Mecz otworzyli bramką goście, odpowiedział Adamczuk i tak wyglądał mecz do 11 minuty, bramka za bramkę. Wreszcie w 16 minucie po bramce Szeląga Padwa po raz pierwszy wyszła na prowadzenie (6:5). Po dalszych trzech minutach po celnych strzałach Małeckiego i Bączka powiększyła przewagę do dwóch bramek (8:6) a 23 minucie po golu Porębskiego nawet do trzech (10:7). Niestety, przyjezdni w ciągu następnych dwóch minut trzykrotnie ulokowali piłkę w bramce gospodarzy doprowadzając do remisu (10:10). Do przerwy trwała zacięta walka, którą celnym strzałem zakończył Golański doprowadzając do remisu.

Po wznowieniu meczu celnym strzałem popisał się Bączek. Przeciwnicy skontrowali, ale bramki Małeckiego i Szymańskiego pozwoliły uzyskać Padwie dwubramkową przewagę (17:15). Jednak Jurand nie odpuszczał i w 45 minucie wyszedł na prowadzenie (20:21). Trener Tsikchan wziął czas dla Padwy i po jego uwagach Padwa zaczęła grać składniej uzyskując trzybramkową przewagę (24:21). Zawodnicy Juranda kontratakowali, ale nie zdołali przynajmniej doprowadzić do remisu. Końcowy gwizdek sędziego zakończył mecz ku radości kibiców zwycięstwem jedną bramką ich pupilów, za co zespół do swojego bilansu dopisał trzy punkty i pozwolił wyprzedzić w tabeli rywali z boiska.

Po meczu Marcin Ciarkowski, zapytany o wrażenia, stwierdził, że atmosfera w zamojskiej hali to 11/10 i że przewyższa tę znaną z Płocka, Kielc czy Ostrowa Wielkopolskiego.

Komentarze 

- Mecz bardzo zacięty. Wyeliminowaliśmy błędy własne, które były problemem w ostatnim meczu w Poznaniu. Dobra gra w obronie i dobra gra bramkarzy oraz skuteczność rzutowa szczególnie w końcówce meczu przyniosła trzy punkty – powiedział nam wiceprezes Padwy Sławomir Tór.

- To był dla nas, myślę najważniejszy mecz w tym sezonie. Po tym, co się wydarzyło w pierwszej rundzie w Ciechanowie, kluczowe w tym meczu była gra w obronie, gdzie naprawdę pokazaliśmy, na co nas stać. Jestem dumny z całej drużyny i bardzo szczęśliwy z wygranej – cieszy się Kamil Szeląg.

- Bardzo trudny i wyrównany mecz. Do ostatniej sekundy walka była na całego. Wygraliśmy jedną bramką dzięki zespołowej pracy. Każdy dał z siebie wszystko i to przechyliło szalę zwycięstwa na naszą stronę – twierdzi  Jakub Wleklak.

Kolejny mecz Padwa Zamość (6 miejsce w tabeli) zagra w Gorzowie z miejscową Stalą (3 miejsce w tabeli) w niedzielę 8 marca godz. 15.00.

 

[ZT]396492[/ZT]

___

Opr. mak, fot. str. Padwy Zamość

(red.)
Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu lubiehrubie.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

0%