Jazda w deszczu, słońcu, z wiatrem i pod wiatr. Spanie pod namiotem w przypadkowych miejscach. Rozmowy ze spotkanymi rowerzystami oraz przypadkowymi ludźmi. Kąpiel w Jeziorze Śniardwy oraz morzu Bałtyckim. Przejazd z Zakopanego do Beskidu Sądeckiego przez Słowację, gdzie widoki zapierały dech
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu lubiehrubie.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz