Bieszczady to wymagający, ale jednocześnie doskonały teren do rozwijania żołnierskich umiejętności. Dwudziestu jeden żołnierzy z 24 batalionu lekkiej piechoty z Kraśnika wyruszyło w górskie rejony, by zmierzyć się z trudnym ukształtowaniem terenu oraz trenować ewakuację rannych w warunkach oddalonych od cywilizacji.
Szkolenie prowadzone przez doświadczonego instruktora survivalu, byłego żołnierza Jednostki Wojskowej GROM obejmowało zarówno zajęcia teoretyczne, jak i wielogodzinne działania praktyczne w terenie. Uczestnicy doskonalili nawigację z wykorzystaniem map, kompasów i urządzeń GPS, planowanie i realizację marszu w terenie górzystym, a także transport poszkodowanego z trudno dostępnych miejsc. Każdy etap wymagał pełnej współpracy i szybkiego reagowania na zmieniające się warunki.
Istotnym elementem kursu były zajęcia prowadzone przez instruktorów Górskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego. Ratownicy uczyli przeciwdziałania hipotermii, reagowania na skrajne wyczerpanie oraz bezpiecznego działania w terenie górskim. W programie znalazło się również pokonywanie przeszkód wodnych z zastosowaniem technik linowych oraz marsze kondycyjne z obciążeniem, sprawdzające wydolność i odporność na wysiłek.
Góry potrafią szybko zweryfikować nawet najlepsze przygotowanie, dlatego każdy z uczestników musiał zmierzyć się nie tylko z trasą, ale przede wszystkim z własnymi słabościami. To właśnie umiejętność utrzymania skuteczności i zimnej krwi w trudnym środowisku jest jednym z fundamentów służby w Wojskach Obrony Terytorialnej.
– W górach błędy nawigacyjne mogą kosztować zdrowie, a nawet życie. Dlatego musimy szkolić żołnierzy tak, aby potrafili działać w każdych warunkach i pod presją – podkreśla organizator szkolenia.
Zdobyte doświadczenia przełożą się bezpośrednio na gotowość do działań poszukiwawczo-ratowniczych, reagowania w sytuacjach kryzysowych oraz na jakość wsparcia, jakie terytorialsi udzielają lokalnym społecznościom. Uczestnicy zakończyli szkolenie bogatsi o praktyczne umiejętności i pewność działania, której nie da się zdobyć w komfortowych warunkach - podkreśla kpt. Marta Gaborek, oficer prasowy 2 Lubelskiej Brygady Obrony Terytorialnej.
[ZT]397259[/ZT]
___
info i fot. 2 LBOT / MG
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu lubiehrubie.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz