Dorohusk, Dołhobyczów: Fajki w podłodze, bursztyn w termosie

Warte blisko 44 tys. zł papierosy i bursztyn o wartości ok. 5 tys. zł usiłowali przemycić do Polski dwaj obywatele Ukrainy. Obu podróżnych na gorącym uczynku przyłapali funkcjonariusze Służby Celnej.

Reklamy

 

Liczącą ponad 3,2 tys. paczek tytoniową kontrabandę zatrzymali celnicy z przejścia granicznego w Dorohusku. Papierosy ukryte były w przerobionej podłodze bagażnika volkswagena na polskich numerach rejestracyjnych. Autem podróżował 40-letni obywatel Ukrainy. Mężczyzna przyznał się do próby przemytu tłumacząc funkcjonariuszom, że nielegalny towar chciał sprzedać na jednym z chełmskich bazarów, a pieniądze przeznaczyć na zakupy. 40-latek usłyszał zarzut popełnienia przestępstwa skarbowego. Mężczyzna musiał też zrezygnować ze swoich planów zakupowych, gdyż  razem z nielegalnymi papierosami celnicy zajęli też przystosowany do przemytu samochód i 500 zł na poczet grożącej mu grzywny. Sprawę prowadzi Urząd Celny w Lublinie.

Próba wyprowadzenia w pole celników nie powiodła się też 37-latkowi z Ukrainy, który przekraczał przejście graniczne w Dołhobyczowie. Podróżny usiłował przemycić do Polski 2,4 kg bursztynu. Jantar – częściowo w postaci nieobrobionych kamieni, a częściowo w formie niemal gotowych wisiorków i zawieszek – mężczyzna schował pod ubraniem oraz w termosie. Celnicy mimo wszystko oszukać się nie dali i zarekwirowali wart  blisko 5 tys. zł towar, a przeciwko 37-latkowi wszczęli sprawę karną skarbową. Postępowanie prowadzi Urząd Celny w Zamościu.

 

źródło i fot. SCRP