Pierwszy dzień jesieni za Cukrownią Werbkowice – ZDJĘCIA, WIDEO

Był 23 września 2020 roku kiedy to w bardzo przyjemne, cieplutkie popołudnie, odwiedziliśmy z Maćkiem ornitologiem, naszych skrzydlatych przyjaciół za Cukrownią Werbkowice.

Reklamy

Spacerowaliśmy brzegiem rozlewiska, delektując się pięknymi widokami jesiennego krajobrazu. Słońce na chwilkę zatopiło się w powierzchni wody odstojnika, co dawało niecodziennie piękny widok. Było bardzo spokojnie i cichutko w tym wyjątkowym miejscu, nie wiał nawet delikatny wiaterek, tylko od czasu do czasu kaczki i pliszki wydawały swoje charakterystyczne odgłosy.

Jesienne owoce i kwiaty na zboczach skarpy przyciągały nasz wzrok, różowe kwiatuszki trzmieliny zwyczajnej, czerwone owoce dzikiej róży, podświetlone przez promienie słoneczne wyglądały imponująco. Owoce tarniny kusiły mnie do spróbowania, ale szybko się przekonałam że nie warto było, bo o tej porze roku owoce są cierpkie i bardzo kwaśne. Tuż nad skarpą zieleniło się pole kukurydziane, dojrzewające kolby aż prosiły się do zerwania na sałatkę, ale tak bez pozwolenia właściciela…?

Trzcina pospolita rozpanoszyła się na rozlewisku, długo szukaliśmy wzrokiem białych łabędzi, ale na szczęście bystre oko lornety i aparatu fotograficznego wyłapało dwa dorosłe łabędzie i 4 młode.

Zauroczyły mnie szpaki, które latały po niebie tworząc nieregularne i niezwykłe kształty w grupach.
Pierwszy raz w życiu zobaczyłam taniec szpaków w trzech grupach, ptaki krążyły, wzlatywały i opadały siadając na drutach. Pewnie nie zdawały sobie sprawy, jaki wspaniały widok zafundowały nam w pierwszy dzień jesieni… Pan ornitolog powiedział mi, że kiedy zbliża się wieczór, to szpaki chowają się w trzcinach i tam śpią bezpiecznie.

W pewnym momencie na naszej drodze pojawiły się ślimaki hiszpańskie, było ich tak dużo że się przeraziłam, zastanawiam się czy to jest szarańcza albo plaga jakaś?

O tej porze roku już dużo ptaków odleciało ale udało się nam spotkać i sfotografować: szpaki – około 500, biegus zmienny – 4, sroki – 11, pliszka siwa – około 200, brodziec zmienny – 4, batalion – 4, perkozek – 9, sierpówki – 12, błotniak stawowy – 1, kaczki krzyżówki – 60, łabędź biały – 6.

Słońce powoli chowało się za cukrownię i to był dla nas znak, że czas kończyć naszą wizytę u skrzydlatych – ptaki, tak ludzie potrzebują spokoju, wyciszenia i nie lubią kiedy ktoś zakłóca ich poukładany świat.

Siedziałam na brzegu rozlewiska i było mi tam dobrze, każda moja wizyta w tym wyjątkowym miejscu sprawia, że wracam do domu zadowolona na 100 %.

Zachęcam do obejrzenia fotografii i filmików, które są potwierdzeniem tego co zobaczyliśmy.

Danuta Muzyczka

Fot. Maciej Wasilewski, wideo – Danuta Muzyczka