Podziękowanie dla ludzi dobrej woli, których pomoc w 2020 roku była bezcenna

Chciało by się zaśpiewać „To był rok, dobry rok z żalem dziś żegnam go”, jednak wiemy wszyscy doskonale, że to był trudny rok dla nas wszystkich, ale pomimo lockdownu i wszystkich ograniczeń związanych z epidemią, ludzkie Anioły „krążyły pomiędzy ziemią i niebem, żeby podać pomocną dłoń”.

Reklamy

Różne scenariusze życie nam wszystkim napisało, niektórzy mają więcej szczęścia, a niektórym życie daje czasami porządnego „kopa”.

Ktoś chyba zarządził tam na „górze”, że mam szczęście do dobrych ludzi i mogę uczestniczyć w pośrednictwie tej wspaniałej pomocy, kiedy człowiek pomaga drugiemu człowiekowi. Znam takich ludzi, którzy są zawsze gotowi do niesienia pomocy, tam gdzie jest taka potrzeba. Widziałam to na własne oczy, kiedy okazana pomoc ulżyła komuś w cierpieniu i chociaż na chwilkę rozpromieniła czyjeś smutne i bardzo szare życie.

Czasami wokół nas żyją ludzie w ubóstwie i niezawinionej biedzie, a kiedy przychodzi do nich pomoc i ludzki gest, często odzyskują poczucie godności i bywa tak, że podnoszą się ze swojego dna. I wtedy właśnie widzimy że nasza pomoc miała sens i warto było pomóc.

To nie był łatwy rok w organizacji imprez charytatywnych, ale pomimo epidemii i jeszcze innych „lokalnych przeszkód”, udało się pomóc osobom, których dotknęła ciężka choroba lub wypadek, a pomoc wspaniałych ludzi była wówczas bezcenna.

Różnego rodzaju pomoc była ludziom potrzebna, były koncerty i mecze dla osób chorych, zbiórki pieniężne, komuś spalił się dom, ktoś stał się z dnia na dzień bezdomny, ktoś nie miał ubranek dla dzieci, ktoś inny ma tak mały dochód, że musi wybierać czy kupić leki, czy jedzenie. A radość dzieci, które w w tym roku zostały obdarowane przez państwa zabawkami i słodyczami, była wyjątkowa – radosny śmiech dziewczynek długo brzmiał mi w uszach…

A jeżeli komuś się wydaje, że ta stara lodówka, czy kanapa którą oddajecie nie daje radości, to się mylicie – widziałam, jak dziecko całowało przywiezioną wersalkę, bo spało na podłodze.

Pewna pani z Hrubieszowa likwidowała sklep odzieżowy, ktoś oddał jeszcze fajne używane ubrania, w sierpniu b.r. spotkała mnie matka ze swoją córeczką, która miała na sobie piękną sukieneczkę i była przeszczęśliwa, a samotna matka powiedziała mi, że razem z dziećmi jest ubrana od „stóp do głów” i to jest dowód na istnienie dobrych ludzi, na których zawsze można polegać, a ich pomoc ma sens.

Kilka razy zwracałam się do państwa o pomoc dla 78 letniego pana Żaby z Werbkowic i nigdy nie było tak, że moje prośby zostały bez echa. Dzięki dobrym ludziom i pomocy niektórych instytucji, pan Żaba dostał nowy rowerek dla inwalidów na trzech kółkach, Szlachetna Paczka znalazła sponsora, który zakupił węgiel i inne potrzebne artykuły na zimę. Dobry Sołtys spod Hrubieszowa zafundował wędlinkę na święta panu Żabie – pan Stasiu powiedział do mnie że najadł się do syta. Jest jeden problem, ale weźmiemy się za to na wiosnę, bo panu Żabie wypadł ostatni ząb i ma problem z gryzieniem, już od dzisiaj szukamy fachowca, żeby załatwił temat!

W imieniu wszystkich ludzi, którzy dostali od państwa pomoc w 2020 roku i wcześniej, bardzo serdecznie dziękuję i niech to dobro do was wszystkich powróci… Bądźcie zdrowi i szczęśliwi w nowym roku 2021!

­

Danuta Muzyczka

P.S. Gdzieś, w swoim archiwum znalazłam plakat z 2013 roku, kiedy to pomagaliśmy Rafałowi w jego chorobie. Popatrzcie, jak było pięknie i normalnie, ile imprez w jednym dniu, dzięki dobrym ludziom i to wszystko się działo w Werbkowicach. W grudniu 2015 roku w wieku 20 lat, Rafał Radelczuk odszedł od nas na zawsze – przegrał z chorobą, z którą walczył bardzo długo.


Zobacz też:

Werbkowice: Cieplutki piec i szczęśliwy pan Żaba

Werbkowice: Cieplutki piec i szczęśliwy pan Żaba