Areszt za fałszywy alarm bombowy

W piątek 27 lutego policjanci z I komisariatu Policji w Lublinie zatrzymali 37-letniego mężczyznę. Mieszkaniec Lublina sam zgłosił się na policję, twierdząc, że kilka dni wcześniej wysłał dwa anonimowe maile na adres jednego z biur poselskich w Bydgoszczy. Z ich treści miało wynikać, że jest tam podłożona bomba. Był to fałszywy alarm.

Reklamy

 

W piątek rano na I komisariat Policji w Lublinie zgłosił się 37-letni mężczyzna. Mieszkaniec Lublina oświadczył, że jest autorem dwóch fałszywych informacji ładunku bombowym. Z wypowiedzi mężczyzny wynikało, że kilka dni temu dwukrotnie na adres jednego z biur poselskich w Bydgoszczy wysłał anonimowe maile o podłożonych ładunkach wybuchowych. Jak się okazało były to fałszywe alarmy bombowe. Mężczyzna twierdził, że sam zgłosił się na policję, gdyż przypuszczał, że niedługo zostanie zatrzymany.

Policjanci z I komisariatu Policji w Lublinie wspólnie z funkcjonariuszami z Wydziału dw. z Cyberprzestępczością KWP w Lublinie przeszukali miejsce zamieszkania 37-latka. Tam zabezpieczyli sprzęt komputerowy, który zostanie poddany dokładnym oględzinom.

Postępowanie w tej sprawie prowadzi Prokuratura Rejonowa Bydgoszcz-Północ w wspólnie z policjantami z KMP w Bydgoszczy. Mężczyzna wczoraj został przekazany do Bydgoszczy. Dzisiaj od rana kryminalni z bydgoskiej komendy pracowali nad sprawą, gdzie przesłuchali i przedstawili podejrzanemu zarzut przestępstwa. Ponadto eksperci będą badać zabezpieczony sprzęt komputerowy. Przed południem policjanci doprowadzili mężczyznę do prokuratora, który po przesłuchaniu podejrzanego wystąpił z wnioskiem do sądu o tymczasowy areszt. Sąd po zapoznaniu się z materiałami sprawy aresztował 37-latka na okres trzech miesięcy.

Za wywołanie fałszywego alarmu bombowego grozi kara do 8 lat więzienia. Sąd może również zdecydować, że z własnej kieszeni będzie musiał pokryć koszty akcji ratunkowej, sięgające wielu tysięcy złotych.

 

 

KG/KWP Bydgoszcz