Celnicy zlikwidowali papierosową dziuplę w Brzezicach

Blisko 8 tys. paczek papierosów znaleźli na terenie prywatnej posesji w gminie Piaski funkcjonariusze Służby Celnej. Jej właściciel twierdził, że o papierosach nic nie wiedział.

Reklamy

Posesję należącą do 57-letniego mieszkańca miejscowości Brzezice w gminie Piaski funkcjonariusze celni skontrolowali w czwartek (18.04.). Celnicy podejrzewali, że na terenie posesji mogą znajdować się  pochodzące z przemytu wyroby tytoniowe. Gdy mundurowi przyjechali na miejsce, zastali właściciela. Mężczyzna zaprzeczał, aby na terenie należącej do niego nieruchomości były papierosy bez polskich znaków akcyzy, jednak jego nerwowe zachowanie sugerowało zgoła coś innego. Pewności, że 57-latek ma coś do ukrycia, funkcjonariusze nabrali w momencie, gdy chcieli sprawdzić, co znajduje się w starym budynku mieszkalnym. Mężczyzna początkowo nie chciał otworzyć  pomieszczenia, twierdząc że wynajmuje je obywatelom Ukrainy i nie ma kluczy. Klucze udało się właścicielowi znaleźć dopiero wtedy, gdy celnicy oświadczyli że będą zmuszeni otworzyć drzwi z użyciem siły.

Papierosy, w sumie 7836 paczek przechowywane były w jednym z pokoi. Wyroby tytoniowe posegregowane były według marek i spakowane w czarne worki foliowe. Ich wartość rynkową celnicy oszacowali na blisko 85,5 tys. zł. 

Mieszkaniec Brzezic przyznał się do przechowywania nielegalnego towaru. Wyjaśnił, że papierosy najprawdopodobniej są własnością obywatela Ukrainy, którego imienia i nazwiska nie zna. Mężczyzna nie potrafił powiedzieć funkcjonariuszom, jakim  samochodem towar był przywożony na posesję. Jak twierdził, Ukraińcy przyjeżdżali do niego o różnych porach dnia i nocy i posiadali własne klucze do budynku. Nie interesowało go, jakie przedmioty cudzoziemcy przechowują i zostawiają w budynku..

Przeciwko właścicielowi posesji funkcjonariusze celni wszczęli postępowanie karne skarbowe. Grozi mu wysoka grzywna. Sprawę prowadzi Urząd Celny w Lublinie.

 

Źródło i fot. SCRP