Czym jest pedagogika i po co ją studiować

W przyszłym roku akademickim Państwowa Wyższa Szkoła Zawodowa im. Szymona Szymonowica w Zamościu zamierza otworzyć kilka nowych, bezpłatnych kierunków studiów, a jednym z nich jest pedagogika. Uruchomienie kierunku zbiega się w czasie z korzystnymi zmianami prawnymi w zakresie pieczy zastępczej.

Reklamy

 

Od 2015 r. gminy na terenie całego kraju, w zależności od posiadanych środków, będą musiały zatrudniać co najmniej jednego asystenta rodziny biologicznej, a powiaty co najmniej jednego koordynatora rodziny zastępczej.

 

Kiedy w 2012 r., na mocy znowelizowanej Ustawy o wspieraniu rodziny i systemie pieczy zastępczej, powstała nowa instytucja o nazwie organizator pieczy zastępczej i wspierania rodziny, nie wszyscy potrafili zdefiniować, czym będzie się zajmować ten organ. Zamojski ośrodek, mieszczący się przy ul. Prusa 2, jako jeden z nielicznych w skali całego kraju poza wspieraniem rodzin zastępczych zajmuje się rodzinami biologicznymi. Wynika to z faktu, że Zamość jest miastem na prawach powiatu. Rodziny zastępcze są zadaniami powiatów, natomiast wspieranie rodzin biologicznych jest zadaniem gmin, czyli wszelkiego rodzaju gminnych ośrodków pomocy społecznej. Z racji tego, że Zamość jest miastem na prawach powiatu to Organizator Pieczy Zastępczej i Wspierania Rodziny w Zamościu spełnia oba te zadania, czyli ma w swoich szeregach zarówno koordynatorów rodzin zastępczych, jak i asystentów rodzin biologicznych. Są to dwa nowe zawody powstałe na mocy wspomnianej ustawy. Co ważne, od 2015 r. gminy oraz powiaty na terenie całego kraju będą zobowiązane do zatrudniania co najmniej jednego koordynatora i asystenta. Stwarza to duże szanse dla absolwentów pedagogiki. W przyszłym roku akademickim ten właśnie kierunek studiów zamierza otworzyć Państwowa Wyższa Szkoła Zawodowa im. Szymona Szymonowica w Zamościu. Uczelnia proponuje kształcenie w ramach dwóch specjalności: pedagogika opiekuńczo-wychowawcza i piecza zastępcza oraz edukacja wczesnoszkolna i przedszkolna.

Reklamy

 

Pedagogika jest kierunkiem, który umożliwia zdobycie szerokiej, humanistycznej wiedzy o człowieku, jego rozwoju, świecie, w jakim żyje i wychowaniu, które trwa przez całe życie. Daje szansę na zdobycie ciekawego zawodu, który często przeradza się w życiową pasję. Studia pedagogiczne obejmują bowiem nie tylko szerokie spektrum wiedzy i umiejętności z zakresu pedagogiki, ale także psychologii, socjologii, filozofii, najnowszych technologii komunikacyjnych, sztuki i kreatywności.

 

Jest jednak też i inny wymiar, dla którego warto podjąć studia pedagogiczne – wymiar osobisty. Studiowanie pedagogiki pozwala na poznanie samego siebie, swojego wnętrza, własnego prawdziwego „ja”, własnej tożsamości, swoich osobistych i prawdziwych celów. Pedagogika to nie tylko nauka o wychowaniu innych, ale głównie nauka o tym, jak traktować drugiego człowieka. I tu właśnie wyłania się odpowiedź na drugą część pytania zawartego  w tytule – po co studiować pedagogikę? Mianowicie po to, aby być lepszym człowiekiem, aby być człowiekiem w pełnym tego słowa znaczeniu, człowiekiem świadomym, tolerancyjnym, wzorem moralnym, człowiekiem żyjącym w zgodzie z innymi i przede wszystkim w zgodzie ze sobą i swoimi ideałami.

 

Osoby z pedagogicznym wykształceniem w zależności od kierunku i specjalności, którą skończyły, mają liczne zadania do spełnienia nie tylko w sektorze oświaty i wychowania, ale również w rozlicznych służbach społecznych, specjalistycznych usługach, ochronie zdrowia, opiece społecznej, ochronie porządku publicznego, wymiarze sprawiedliwości i innych. Działalność pedagogiczna była, jest i będzie zawsze potrzebna, bo to po prostu praca z człowiekiem – od dziecka po seniora.

 

Na uwagę zasługuje również fakt, że – dzięki intensywnie rozwijanym podczas studiów kompetencjom społecznym, organizacyjnym i negocjacyjnym, które z założenia są atrybutem każdego dobrego pedagoga – absolwent pedagogiki poza pracą „w oświacie” doskonale odnajdzie się również w jej „otoczeniu”. Placówki oświatowe, kulturalne, opiekuńcze i zdrowotne są jedynie rdzeniem całego systemu, który oferuje wiele innych ciekawych miejsc pracy. Tam obok kierunkowego wykształcenia i wiedzy merytorycznej przydatne okazują się umiejętności miękkie, zdolności menedżerskie, organizacyjne, marketingowe i handlowe.  Wśród absolwentów pedagogiki są nie tylko nauczyciele, wychowawcy oraz terapeuci, są też w nie mniejszym stopniu pracownicy zachodnich korporacji consultingowych, przedstawiciele medyczni, pracownicy banku oraz menagerowie, odpowiadający za zarządzanie zasobami ludzkimi.

 

Godnym zaznaczenia faktem jest to, iż pedagodzy znajdują najczęściej zatrudnienie  w instytucjach, w których odpowiadają za kontakt z drugim człowiekiem. Dla pracodawcy dużo bardziej prawdopodobne jest, iż lepszym przedstawicielem będzie pedagog, niż – na przykład – prawnik czy inżynier. To właśnie pedagog jest w stanie udokumentować, iż studia ukształtowały w nim umiejętność nie tylko nawiązywania, ale także utrzymywania kontaktu  z drugą osobą, co w biznesie jest podstawą sukcesu.

 

Przykładowe stanowiska, jakie z powodzeniem mogą obejmować absolwenci kierunków pedagogicznych i im pokrewnych, to: szkoleniowiec, edukator, konsultant/koordynator. Mogą oni być zatrudnieni również w różnego rodzaju instytucjach (np. szkoleniowych) lub firmach; współpracować z producentami lub dystrybutorami zabawek, pomocy dydaktycznych, mebli szkolnych i dziecięcych, sprzętu rehabilitacyjnego; wydawcami podręczników, poradników, czasopism, książek dla nauczycieli, rodziców, dzieci itp. Tak więc możliwości po pedagogice jest wiele – trzeba je tylko dostrzec i wybrać to, co przyniesie satysfakcję i pozwoli się rozwijać.

 

Dyrektor Organizatora Pieczy Zastępczej i Wspierania Rodziny w Zamościu, Wojciech Buczkowki, zachęca młode osoby do wyboru studiów właśnie w Zamościu: – Bardzo często się mówi, że część osób wyjeżdża, bo większe miasto daje większe możliwości, tylko że jak studiujemy na miejscu, to my w trakcie praktyk, w trakcie swojego studiowania, włączania się w różnego rodzaju życie studenckie, czy też jakieś akcje wolontariackie, poznajemy rynek lokalny, czyli naszych potencjalnych pracodawców. Jeżeli wyjedziemy na 3 czy 5 lat do Lublina, a potem wracamy, to tak naprawdę jesteśmy jak dzieci we mgle, bo nie wiemy, do kogo i gdzie pójść. Tymczasem studiowanie na miejscu daje nam duże szanse na znalezienie pracy, bo jesteśmy bogatsi o poznane osoby w okresie studiów. Polecam lokalne studiowanie, zwłaszcza że jest możliwość studiów bezpłatnych.

 

AS

„Skafander. Bezpłatna Gazeta Akademicka” 2014, nr 6 (57), s. 3