Granica: 6 tysięcy paczek papierosów przemycanych w Passacie, 3 tysiące w Ikarusie

Przemyt papierosów o wartości rynkowej ponad 90 tys. zł udaremnili funkcjonariusze z lubelskiej i dorohuskiej komórki zwalczania przestępczości.

Reklamy

W niedzielę (1.12.) celnicy z komórki zwalczania przestępczości w Dorohusku wytypowali do kontroli szczegółowej m.in. wjeżdżający do Polski zielonym pasem samochód volkswagen na chełmskich numerach rejestracyjnych. Za kierownicą pojazdu siedział 32-letni Konstantyn S. W komorze silnika, w drzwiach, w zbiorniku paliwa oraz pod podwoziem samochodu Ukraińca celnicy znaleźli 6 tys. paczek papierosów marki Fest o wartości rynkowej 60 tys. zł.

32-letni kierowca przyznał się do próby przemytu. Konstantyn S. wyjaśnił, że papierosy kupił na bazarze na Ukrainie i przewoził do Polski, aby sprzedać na giełdzie w Chełmie.
 
W związku z przemytem mężczyzna usłyszał zarzut popełnienia przestępstwa skarbowego. Jako dowód w postępowaniu celnicy zajęli przystosowany do przemytu samochód.
 
Niedługo po tym zdarzeniu funkcjonariusze z lubelskiej komórki zwalczania przestępczości skierowali z zielonego pasa odpraw w Dorohusku do budynku kontroli szczegółowej autokar relacji Kowel-Krasnystaw. Tylna ściana ikarusa na ukraińskich numerach rejestracyjnych skrywała ponad 3 tys. paczek papierosów bez polskich znaków akcyzy.
 
Do papierosów wartych ponad 30 tys. zł przyznała się jedna z pasażerek autobusu, 41-letnia Ludmiła D. Ukrainka zeznała, że papierosy kupiła na bazarze w Kowlu. Podczas postoju autokaru w bazie, gdzie dorabiała przy sprzątaniu pojazdów, bez wiedzy kierowcy schowała kontrabandę w tylnej ścianie autobusu. Następnie 41-latka kupiła bilet do Chełma w nadziei, że tam uda jej się sprzedać towar przypadkowym osobom.

Na poczet grożącej jej kary przemytniczka wpłaciła kwotę 1 tys. zł.

Postępowania w obu sprawach prowadzi Urząd Celny w Lublinie.

 

Info i fot. SCRP