Hospicjum jako przystanek na trasie rajdu rowerowego

15 lipca w swój rowerowy rajd dookoła Polski rusza 37-latek z Gdańska, jeszcze niedawno, na skutek poważnego wypadku, będący skomplikowanym przypadkiem na ortopedii urazowej, a potem prawdziwym wyzwaniem dla kolejnych rehabilitantów.

Reklamy

Lubelskie Hospicjum dla Dzieci im. Małego Księcia jest hospicjum domowym. Od 16. lat świadczy bezpłatną, całodobową pomoc nieuleczalnie chorym dzieciom w zakresie opieki medycznej (lekarze, pielęgniarki, ratownik medyczny, fizjoterapeuta), psychologicznej, pedagogicznej, socjalnej i duchowej. Zespoły hospicyjne codziennie dojeżdżają do Podopiecznych, którzy mieszkają w swoich rodzinnych domach na terenie całej Lubelszczyzny.

Poza opieką nad podopiecznymi, Hospicjum sprawuje opiekę także nad rodzinami w żałobie – przez 3 tata po śmierci dziecka. Pomoc polega na wsparciu psychologicznym oraz socjalnym. 

W ostatnim czasie dwie dziewczynki z naszego rodzeństwa w żałobie, korzystały ze wsparcia Funduszu Dzieci Osieroconych.

Ada – dzięki Fundacji miała sfinansowane lekcje języka angielskiego

Kasia – lekcje w szkole tańca.

 

W środę, 24 lipca ok. godz. 9.30 do siedziby Lubelskiego Hospicjum dla Dzieci im. Małego Księcia zawitają Piotr i Małgosia Falc, którzy wyruszyli na rowerach dookoła Polski, aby propagować Fundusz Dzieci Osieroconych działający w ramach Fundacji Hospicyjnej i zbierać fundusze na wyprawki szkolne dla jego podopiecznych.

Lubelskie Hospicjum dla Dzieci im. Małego Księcia – będzie kolejnym przystankiem, na trasie rajdu.  

 

Poniżej kilka słów o akcji:

15 lipca w swój rowerowy rajd dookoła Polski rusza 37-latek z Gdańska, jeszcze niedawno, na skutek poważnego wypadku, będący skomplikowanym przypadkiem na ortopedii urazowej, a potem prawdziwym wyzwaniem dla kolejnych rehabilitantów. Piotr do końca życia miał pozostać niesprawny, ale dzięki samozaparciu i ogromnej pomocy otoczenia ze swojej dramatycznej przygody wyszedł właściwie bez szwanku.

Swoim rajdem Piotr chciał i wciąż chce pokazać innym, że warto marzyć, nawet jeśli tzw. okoliczności zewnętrzne są wybitnie niesprzyjające. Natomiast żona Małgosia, dobry duch w czasach dobrych, ale też z czasów choroby i teraz planowanego przedsięwzięcia, podsunęła, by swoje prywatne zwycięstwo nad materią przekuł na jeszcze jeden cel, tym razem społeczny. Dlatego na rower Piotra „wsiądzie” też Tumbo – maskotka Fundacji Hospicyjnej i zostanie z nim przez cały czas rajdu (łącznie ok. 30 dni). Do pokonania mają około 2500-2700 km.

Jednym z celów wyprawy Piotra stała się więc publiczna zbiórka pieniędzy, dzięki którym na twarzach dzieci dotkniętych przez los znowu pojawi się uśmiech. Oprócz wysyłania SMS-a, już od 7 lipca można dokonywać wpłat za pośrednictwem portalu http://www.siepomaga.pl/r/sportpomaga-pl lub przelewać środki na konto BOŚ SA o/Gdańsk: 93 1540 1098 2001 5562 4727 0011.

Pieniądze są ważne, ale najważniejsza jest myśl, że nikt nie zostaje sam. Małgosia i Piotr, podłączając swoją wyprawę pod kampanię Funduszu, pomagają budować nową świadomość społeczną, w której ludzie czują się współodpowiedzialni za innych, a wszystkie dzieci rzeczywiście są nasze.