Motorowerzyści zginęli na drogach. Policja apeluje o ostrożność!

44-latek zginął dziś rano w wypadku po tym, jak kierując motorowerem uderzył w krawężnik. Do tego zdarzenia doszło w Michowie pod Lubartowem. Z kolei wczoraj w szpitalu zmarł 26-letni motorowerzysta z pow. łukowskiego, który uderzył w betonowe ogrodzenie posesji. Policjanci wyjaśniają przyczyny tych wypadków.

Reklamy

 

Do wypadku doszło dziś w godzinach rannych w m. Michów w pow. lubartowskim. Z ustaleń policjantów wynika, że 44-letni mężczyzna kierując motorowerem z niewyjaśnionych przyczyn na łuku drogi najechał na krawężnik. Kierowca wypadł z jednośladu przewracając się i uderzając w krawężnik. Mężczyzna był reanimowany, jednak poniósł śmierć na miejscu w wyniku odniesionych obrażeń.

Do podobnego śmiertelnego wypadku doszło także wczoraj w południe w pow. łukowskim. Tam w m. Ryżki kierujący motorowerem 26-latek po wyjechaniu z łuku drogi gminnej w terenie zabudowanym, stracił panowanie nad pojazdem i uderzył w betonowe ogrodzenie posesji. Następnie odbił się i przewrócił na jezdnię. Zabrany został do szpitala, jednak pomimo reanimacji zmarł.

Z kolei z wieloma obrażeniami ciała trafił do szpitala po wczorajszym wypadku 24-latek z pow. puławskiego. Mężczyzna przed godz. 20.00 podczas jazdy Kawasaki ul. Komunalną  w Puławach podniósł w czasie jazdy przednie koło. Gdy je opuszczał z powrotem, nagle stracił panowanie nad pojazdem i wywrócił się na pobocze. Nieprzytomny trafił do szpitala w Lublinie. Z ustaleń policji wynika, że mężczyzna jechał bez kasku.

Policjanci wyjaśniają okoliczności i przyczyny tych wypadków. Od kierujących została pobrana krew do badań.

Jednocześnie funkcjonariusze zwracają się z apelem do motorowerzystów, motocyklistów i rowerzystów o zachowanie szczególnej ostrożności, wyobraźnię i bezpieczną jazdę. Letnia pogoda sprzyja podróżowania takimi jednośladami, jednak należy pamiętać o podstawowych zasadach bezpiecznej jazdy. Kierujący jednośladami uczestnicząc w wypadkach, w większym stopniu niż kierowcy samochodów, narażeni są na utratę zdrowia i życia. Nie chronią ich pasy bezpieczeństwa, karoseria  i poduszki powietrzne. Ponadto trudniej jest zapanować nad takim jednośladem gdy nagle straci się nad nim panowanie.



źródło: KWP Lublin