Myślał, że inwestuje w „akcje Orlenu”… Stracił ponad 120 tysięcy

Ponad 120 tys. zł stracił 78-letni mężczyzna będąc przekonanym, że inwestuje w „akcje Orlenu”.

Reklamy

W poniedziałek, do komisariatu w Terespolu zgłosił się 78-letni mężczyzna, który padł ofiarą oszustów. Pod koniec czerwca wszedł na reklamującą się stronę internetową zajmującą się przynoszącymi duży zysk inwestycjami finansowymi, promowanymi rzekomo przez Orlen. Zalogował się na niej, podając swoje dane kontaktowe.

Następnego dnia skontaktowała się z nim nieznajoma kobieta, która zaproponowała, że poprowadzi zgłoszenie. Miał temu służyć przesłany przez nią link, który 78-latek otworzył.

Reklamy

Później wielokrotnie kontaktował się z nim mężczyzna, podający się za maklera giełdowego. Ustalił, jakimi środkami dysponuje pokrzywdzony i namówił go do zainstalowania na swoim telefonie oraz komputerze programu do zdalnej obsługi tych urządzeń. By zwiększyć swą wiarygodność, sprawca przekazywał również informacje i sugestie dotyczące inwestycji finansowych.

Po pewnym czasie 78-latek zauważył na swoim koncie bankowym operacje, których sam nie przeprowadził oraz przelewy, wykonane na jego konto przez nieznane mu osoby.

Otrzymał jednak zapewnienie, że tak wyglądają procedury i wszystko jest w porządku, a pojawiające się przy przelewach nazwiska to współpracownicy firmy maklerskiej. 78-latek miał cierpliwie zaczekać na zyski z zainwestowanego kapitału.

Żadne środki jednak nie wpłynęły na konto. Dodatkowo okazało się, że poza oszczędnościami „zniknął” z niego też zaciągnięty kredyt, który miał zostać wykorzystać na docieplenie mieszkania. Wtedy 78-latek zorientował się, że padł ofiarą oszustów.

­– Przy tej okazji apelujemy o szczególną ostrożność w kontaktach telefonicznych z osobami proponującymi świadczenie usług finansowych – przestrzega komisarz Barbara Salczyńska-Pyrchla z bialskiej komendy. – Wszelkie portale, giełdy służące do inwestowania należy dokładnie zweryfikować. Transakcje wykonujmy osobiście, nie przekazując haseł czy loginów do swoich kont. Jeżeli osoba podająca się za pracownika banku czy przedstawiciela firmy finansowej prosi o zainstalowanie programu służącego do zdalnej obsługi komputera czy wpisania danych konta należy się rozłączyć. Tylko zachowując czujność możemy uchronić się przed utratą swoich oszczędności.

­

(źródło: Policja Lubelska / KMP Biała Podlaska)


Zobacz też:

Jazdę na podwójnym gazie zakończył policjant na urlopie [WIDEO]

Jazdę na podwójnym gazie zakończył policjant na urlopie [WIDEO]