Pobił, okradł, a następnie zrabowane przedmioty wyrzucił do rzeki

Kryminalni z VI komisariatu wspólnie z kolegami z KMP w Lublinie ustalili i zatrzymali 23-latka, który dzień wcześniej dokonał rozboju na 55-latku zabierając mu m.in. aparat słuchowy. Podczas zatrzymania stwierdził, że zrabowane przedmioty wyrzucił do rzeki, ponieważ nie stanowiły dla niego żadnej wartości.

Reklamy

Policjanci otrzymali zgłoszenie od dozorcy szkoły we wtorek około godziny 20.30, o tym, że młody mężczyzna próbuje dostać się do budynku na terenie osiedla Bronowice. Na miejsce natychmiast został skierowany policyjny radiowóz.

Okazało się, że sprawca pobił 55-letniego dozorcę, zabierając mu torbę z zawartością aparatu słuchowego i dokumentów, a następnie uciekł z miejsca. Dalej sprawą zajęli się kryminalni z VI komisariatu wspólnie z policjantami z Komendy Miejskiej Policji w Lublinie.

Funkcjonariusze zauważyli nagranie monitoringu szkoły, który zarejestrował sprawcę. Następnego dnia kryminalni przy ul. Łęczyńskiej zauważyli podejrzanego mężczyznę. Podczas zatrzymania 23-latek przyznał się do rozboju, twierdząc, że zrabowany aparat słuchowy i dokumenty wyrzucił do rzeki Bystrzyca, ponieważ nie stanowiły dla niego żadnej wartości.

Sprawca był już wielokrotnie karany za podobne przestępstwa. Dziś będzie doprowadzony do prokuratury oraz sądu z wnioskiem o tymczasowy areszt. Grozi mu do 12 lat pozbawienia wolności.

 

źródło: KWP Lublin (AF)