Potrzebna pomoc dla pogorzelców z Chełma

W dniu 3 marca 2021 r. w Chełmie Pan Paweł z dwójką małych dzieci 7 i 8 lat stracił cały dorobek życia.

Reklamy

Wieczorem, kiedy Pan Paweł położył się z dziećmi do snu, czujnik czadu zaczął sygnalizować niebezpieczną ilość stężenia gazu w powietrzu. W celu sprawdzenia, czy wszystko jest w porządku, udał się do pomieszczenia, gdzie stał piecyk.

Kiedy otwierał drzwi, gorącą chmura ognia z rozgrzanym powietrzem uderzyła w niego z impetem. Najszybciej, jak potrafił, pobiegł po dzieci. Chłopca wyniósł na rękach do samochodu na podwórze i wrócił po córkę.

Dymu było tak dużo, że po omacku zlokalizował dziecko. Kiedy dzieci były już bezpieczne, wrócił do domu po telefon, aby wezwać pomoc.

Odjeżdżając z dziećmi pan Paweł zahaczył o ogrodzenie i uszkodził jeszcze samochód.

Przybyli na miejsce strażacy, wynieśli z płonącego domu niewiele. Uratowane zostały tylko plecak z książkami 8 letniego syna i butla z gazem. Niczego więcej nie udało się uratować.

Urząd miasta w Chełmie zapewnił tymczasowy lokal dla rodziny do czasu wyremontowania spalonego domu. Samotny ojciec i jego dzieci stracili wszystko. Pomimo ogromnej tragedii, Pan Paweł jest bardzo zdeterminowany, sam chce wyremontować dom. Dzieci codziennie zadają ojcu pytanie, kiedy będą mogły tam wrócić. Mężczyzna na parę miesięcy musi zaprzestać pracy zarobkowej, aby jak najszybciej wyremontować dom i stworzyć bezpieczne warunki dla swoich najdroższych dzieci.

Pan Paweł nie ma odłożonych środków finansowych, nie miał także ubezpieczonego domu. Pomóżmy jak najszybciej powrócić Panu Pawłowi i jego dzieciom do normalnego, bezpiecznego życia.

Nie bądźmy obojętni – pomóżmy! Link do zrzutki:

https://zrzutka.pl/kmxdks

(info i fot. nadesłane)


Zobacz też:

Tir utknął pod wiaduktem – ZDJĘCIA

Tir utknął pod wiaduktem – ZDJĘCIA

LubieHrubie na Instagramie