Przemycane leki chciała rozdać sąsiadom

Kilkadziesiąt opakowań różnego rodzaju tabletek i ampułek zatrzymali funkcjonariusze Służby Celnej z Dorohuska. Środki farmaceutyczne próbowała przewieźć przez granicę 58-letnia obywatelka Łotwy.

Reklamy

 

Kobieta była jedną z pasażerek autokaru, który w niedzielę (29.03.) przekraczał polsko-ukraińskie przejście graniczne w Dorohusku. W trakcie kontroli należących do niej bagaży celnicy natknęli się na farmaceutyki w ilości znacznie przekraczającej dozwoloną normę. Funkcjonariusze naliczyli aż 77 opakowań leków na różnego rodzaju dolegliwości.

Poproszona o wyjaśnienia podróżna, z zawodu pielęgniarka, przyznała że lekarstwa kupiła w kilku aptekach w Kowlu na Ukrainie, płacąc za wszystko ok. 500 euro. Jak twierdziła – po powrocie do domu chciała je rozdać sąsiadom i znajomym, gdyż na Łotwie środki farmaceutyczne tego typu są dużo droższe niż na Ukrainie.

58-latka usłyszała zarzut popełnienia wykroczenia skarbowego. Na poczet grożącej jej kary grzywny wpłaciła 1,5 tys. zł.


***


Zgodnie z obowiązującymi przepisami leki i farmaceutyki można przewozić przez granicę tylko na własne potrzeby lecznicze. Maksymalna ilość to pięć najmniejszych opakowań leku. Bez specjalnego zezwolenia całkowicie zakazany jest przewóz środków odurzających i substancji psychotropowych, w tym również narkotyków uśmierzających ból. Ponadto przyjmowanie środków nieznanego pochodzenia może grozić utratą zdrowia, a nawet życia.