Schwytany we wnyki rogacz wrócił do lasu

Kilka dni temu policjanci z Janowa Podlaskiego pomogli uwolnić pięknego jelenia. Zwierzę zaplatało się porożem w zastawiony przez kłusownika wnyk. Po akcji policjantów i lekarza weterynarii rogacz wrócił do lasu. Funkcjonariusze ustalają, kto zastawiając stalowy wnyk usiłował dopuścić się aktu kłusownictwa.

Reklamy

 

Informacja o zdarzeniu dotarła do janowskiego Komisariatu Policji kilka dni temu. Schwytane zwierzę zauważył przebywający w lesie myśliwy. Ponieważ jeleń był bardzo agresywny i pobudzony, mężczyzna nie mógł sam mu pomóc i o zdarzeniu powiadomił Policję.  Policjanci jadąc we wskazane miejsce zabrali ze sobą lekarza weterynarii. Na miejscu okazało się, że bez  jego pomocy nie dałoby się uwolnić zwierzęcia, które bardzo pobudzone, nie pozwalało do siebie podejść.

Okazały rogacz uspokoił się dopiero, kiedy wystrzelono w jego kierunku środek uspokajający. Wówczas funkcjonariusze mogli podejść i rozplątać stalową linkę, która owinęła się wokół poroża. Po uwolnieniu jeleń odbiegł kilkanaście metrów, położył się i po chwili odpoczynku odbiegł do lasu.

Ze wstępnych ustaleń wynika, że mógł spędzić na uwięzi nawet ponad dobę. Był zmęczony i odwodniony, ale jak stwierdził lekarz,  jego życiu nie zagrażało niebezpieczeństwo.

Policjanci sprawdzili przyległy do miejsca zdarzenia kompleks leśny, nie ujawniając innych wnyków ani narzędzi kłusowniczych. Zgodnie z Ustawą Prawo Łowieckie, pozyskiwanie zwierzyny za pomocą narzędzi  kłusowniczych, trucizn, pułapek i innych niedozwolonych środków zagrożone jest karą do 5 lat pozbawienia wolności.

 

 

źródło, wideo, fot. KWP Lublin