Współpraca polsko-ukraińska nieco inaczej

Współpraca między Polską i Ukrainą odbywa się już nie tylko na poziomie obwodów i rejonów. Coraz częściej przygraniczne samorządy nawiązują kontakty także z przedstawicielami rad wiejskich. Przykładem tego są wizyty ukraińskich delegacji w gminie Mircze, gdzie trwają przygotowania do tegorocznych Europejskich Dni Dobrosąsiedztwa.

Reklamy

W ostatnich rozmowach uczestniczyli nie tylko przedstawiciele zaprzyjaźnionych władz Iwanicz i Nowowołyńska, ale również niektórych wsi w tych rejonach.

„To może nie są dla nas partnerzy strategiczni, ale chcą wiedzieć co się dzieje na naszych wsiach i co ważniejsze, chcą razem z nami realizować projekty, które mają szanse na pozyskanie środków z unijnego Programu Współpracy Transgranicznej Polska – Białoruś – Ukraina” – mówi wójt gminy Mircze Lech Szopiński. Wprawdzie, w przeciwieństwie do Polski, na Ukrainie wsi jest mniej, ale są to bardzo liczne społeczności, których przedstawiciele chcą wiedzieć m.in.: jak funkcjonuje ochotnicza straż pożarna i koła gospodyń wiejskich, czy mogą mieć własną, a nie państwową świetlicę, jak mogą sami pozyskiwać pieniądze i prowadzić legalną działalność gospodarczą.

Zdaniem Lecha Szopińskiego to bardzo dobra tendencja w stosunkach polsko-ukraińskich. „Nasza współpraca będzie mieć właściwy wymiar i sens jeżeli będą do nas przyjeżdżać nie tylko delegacje najwyższych władz, ale również małych miejscowości” – uważa wójt Gminy Mircze.

Według niego dotychczasowe doświadczenia z organizacji dni dobrosąsiedztwa przynoszą też inne skutki. Mieszkańcy ukraińskich wsi, powołując się na polskie przykłady, starają się wyegzekwować od swoich władz realizację określonych zadań. Chodzi na przykład o budowę dróg czy organizację imprez rozrywkowych.

W najbliższym czasie polskie i ukraińskie samorządy chcą m.in. wybudować drogę z Morozowicz do Nowowołyńska na Ukrainie i Adelina – Mircze – Kryłów w Polsce. Około 4-kilometrowy odcinek tej drugiej drogi gmina Mircze już przebudowuje z powiatem hrubieszowskim w ramach tak zwanych „schetynówek”. „Mamy też przygotowaną dokumentacje na wykonanie kolejnych 10 kilometrów, które chcemy zrealizować z programu współpracy transgranicznej” – wyjaśnia Lech Szopiński. Oprócz tego, razem z rejonem Iwanicze, gmina Mircze zamierza w przyszłości wybudować ośrodki kultury po obu stronach granicy. Dokumentacja inwestycji w Mirczu jest już gotowa, a Ukraińcy właśnie ją opracowują. Kolejnym krokiem będzie przygotowanie wniosku na dofinansowanie tego przedsięwzięcia ze środków unijnych.

***

Źródło: www.ias24.eu
(fot.UG Mircze)