Wypadek, piesza ucieczka, kradzież auta i kolejny wypadek… Tłumaczył, że został porwany

Trzech mężczyzn, wracając BMW z dyskoteki w Łabuniach, przeniosło zabawę na drogę. W Dąbrowie Tomaszowskiej, zepchnęli jadącą przed nimi Toyotę z drogi do rowu. Kierowca Toyoty i pasażerowie BMW trafili do szpitala.

Reklamy

 

W miejscowości Dąbrowa Tomaszowska, jadące w stronę Tomaszowa BMW wjechało w tył jadącej w tym samym kierunku Toyoty. W konsekwencji – obydwa pojazdy wylądowały w rowie.

Kiedy policjanci i strażacy zjawili się na miejscu wypadku, kierujący BMW, mieszkaniec powiatu krasnostawskiego, uciekł do lasu. Część ratowników została z rannymi do przybycia karetki pogotowia, a pozostali ruszyli w pościg za uciekinierem.

Kiedy 18-latek dobiegł do pobliskiej stadniny koni, ukradł zaparkowane na parkingu samochód marki Renault, który podczas ucieczki, również rozbił.

Policjanci z pomocą osoby postronnej, zatrzymali zbiega w Łaszczowie. Okazało się, że uciekinier ma 0,7 promila alkoholu we krwi.

18-latek nie przyznał się do winy. Oznajmił, że nie jechał ani BMW, ani Renaultem i to nie on rozbił te samochody. Tłumaczył, że został porwany. Został osadzony w areszcie policyjnym, a śledczy wyjaśniają wszelkie okoliczności wypadków.

 

źródło i fot. KPP w Tomaszowie Lubelskim