Biegiem od jeziora do jeziora

Na trasie uliczno – piaszczystej, liczącej 3. 800 m., na Pojezierzu Łęczyńsko – Włodawskim, od Jeziora Łukcze do Jeziora Krasne odbył się XVII Bieg Jezior. Bieg ukończyło 357 osób.

Reklamy

Pierwszy raz organizatorzy zorganizowali wyścig dla niepełnosprawnych na wózkach, gdzie wystartowało około 50 osób i bieg „skrzatów” (dla dzieci do lat 5). Były wybory Miss Biegu (kto się zgłosił), dla wszystkich kończących bieg dyplom ukończenia i mnóstwo nagród dla najlepszych biegaczy i biegaczek oraz losowanych wśród wszystkich uczestników, a także wykopane piłki w kierunku licznych kibiców. Był pokaz ratownictwa wodnego, można było się do woli kąpać w jeziorze, korzystać z kajaków, łódek, rowerów i skuterów wodnych, zjeżdżalni, kupić pamiątki, lody, napoje, desery, wynająć domki campingowe, przygrywały zespoły popowo – rockowe, itp. Honorowym starterem m.in. był kolorowo ubrany, z trąbką, lubelski Klikon czyli krzykacz, który głosem (wg tradycji nie wolno korzystać z mikrofonu) ogłaszał wiele informacji.

W biegu głównym był podział na 9 kategorii wiekowych. W oldboykach (powyżej 35 lat) na 10 startów w tej kategorii wiekowej, ósmy raz wygrała nauczycielka Zespołu Szkół nr 4 w Hrubieszowie i wychowanka Unii Hrubieszów p. Małgorzata Muzyczuk, pokonując m.in. młodszą od siebie, byłą wielokrotną reprezentantkę Polski w biegach długich Krystynę Chylińską (rek. żyć. w maratonie 2.33:46 godz.).

Świetnie w grupie do lat 12 – tu spisał się wnuk piszącego tę wiadomość, 9 – letni Michał Kitliński, który pilotowany biegiem przez ojca Piotra uplasował się na 3 miejscu. Drugi wnuk 3 – letni Bartek w rywalizacji „skrzatów” na dystansie 120 metrów, po upadku na trasie, na mecie zameldował się na 8 pozycji (biegło 15 osób, a wygrała dziewczynka). Muszę osobiście się pochwalić, że pomimo ciężkiego od 8 miesięcy leczenia, po bardzo ciężkiej chorobie, za zgodą lekarzy, po trzytygodniowych przygotowaniach, osobiście wystartowałem w biegu głównym i ukończyłem go truchcikiem na około trzysetnym miejscu, z czego jestem bardzo zadowolony i… zdrowszy psychicznie (ogólnie – to się okaże).

Jedno mnie smuci – że rok temu zachęcałem mieszkańców Hrubieszowa do udziału w tym masowym biegu, niestety nikogo przynajmniej znajomego nie widziałem. Ale zachęcam jeszcze raz, za rok w pierwszą niedzielę sierpnia bieg po raz XVIII – ty odbędzie się bez względu na pogodę. Miejsce biegu od Hrubieszowa jest oddalone o ok. 110 km.

Opracował – mak

Na zdjęciu – Małgorzata Muzyczuk biegnie po 1 miejsce.

Zdjęcia wykonał Marek Hubert Kitliński.

zobacz zdjęcia >>