Ewa Brzozowska-Wicherek z tytułem doktorskim!

Kiedy uczęszczała do Gimnazjum nr 2 w Hrubieszowie podjęła treningi lekkoatletyczne w Unii Hrubieszów godnie reprezentując ten klub do uzyskania matury w ZS nr 3 w Hrubieszowie. Potem udała się dla poszerzenia wiedzy na AWF w Krakowie, nadal trenując i reprezentując pierwszoligowy AZS. Po ukończeniu studiów magisterskich podjęła efektywnie studia doktoranckie. Praca została obroniona, dyplom został uroczyście wręczony. Pani doktor pogratulowałem i zapytałem, jaką należy przejść drogę, aby uzyskać taki tytuł naukowy!

Reklamy

 

Ewa Brzozowska-Wicherek:

Na początku jeszcze raz dziękuję za gratulacje. Oczywiście do uzyskania tytułu doktora prowadzi bardzo długa droga. Same studia doktorskie trwały 4 lata, na których trzeba było zdobywać zaliczenia i zdawać egzaminy (jak na studiach niższego stopnia J).

Dodatkowo każdy doktorant musi zdać trzy egzaminy doktorskie w zakresie dyscypliny podstawowej, odpowiadającej tematowi rozprawy doktorskiej, dyscypliny dodatkowej wybranej z listy dyscyplin oraz języka obcego. W ramach programu studiów przewidziane były też zajęcia ze studentami.

No i co ważne – prowadzi się badania do swojej przyszłej pracy doktorskiej. Tytuł mojej dysertacji doktorskiej brzmiał: „Zmiany wydolności fizycznej i sprawności motorycznej u zawodników sportu pożarniczego w dwuletnim cyklu treningowym”.

Skąd taka tematyka? Podczas zajęć na stadionie zobaczyłam pewną grupę trenującą dziwne konkurencje. Później się dowiedziałam, że był to trening sportu pożarniczego. Zaczęłam, więc szukać zagadnień z tym związanych. Po przeszukaniu wielu źródeł doszłam do wniosku, że jest to tematyka mało poznana. Tematem tym zajmowało się mało autorów, a prowadzone badania nie zawsze były jednoznaczne i najczęściej dotyczyły wąskiego problemu.

Wybrany promotor zaakceptował problematykę, jednak od pomysłu do momentu badań temat przechodził dużo zmian.

Mój projekt badawczy zakładał zrealizowanie w ciągu dwóch lat serii: pomiarów antropometrycznych, testów fizjologicznych, badań biochemicznych oraz prób sprawności fizycznej. Dodatkowo też analizowałam obciążenia treningowe zawodników.

Projekt nie doszedłby do realizacji, gdybym nie uzyskała finansowania z grantu dla młodych naukowców.

Pracę doktorską broniłam 26 kwietnia bieżącego roku. Otrzymała ona pozytywne recenzje.

Recenzentami mojej pracy była pani prof. Aleksandra Żebrowska z AWF Katowice oraz dr hab. Marek Sokołowski z AWF Poznań.

Uroczyste wręczenie dyplomów odbyło się dopiero 5 października, podczas inauguracji nowego roku akademickiego.

Obecnie pracuję w Zakładzie Opieki Leczniczej w Makowie Podhalańskim, jako fizjoterapeuta.


Wysłuchał – były trener p. doktor Marek Ambroży Kitliński (mak)

Foto – archiwum E. Brzozowskiej – Wicherek i lubiehrubie