Ewa Mizdal XIV na Mistrzostwach Świata w Paryżu

W środę 9.11.2011 r. w Paryżu na pomoście hali Eurodisneylandu w ramach Mistrzostw Świata Kobiet w Podnoszeniu Ciężarów odbyła się rywalizacja w kategorii wagowej 69 kg, w której wizytówka hrubieszowskiej Unii Ewa Mizdal, dwukrotnie ustanawiając rekordy Polski, zajęła 14 miejsce.

Reklamy

Na zdjęciu – trzykrotna uczestniczka Mistrzostw Świata Ewa Mizdal.

Mistrzostwa Świata Kobiet – kategoria 69 kg

1 SLIVENKO Oxana RUS 118 148 266 kg
2 XIANG Yanmei CHN 116 148 264
3 MATVEEVA Tatiana RUS 110 143 253
4 HUANG Shih Hsu TPE 116 135 251
5 SHKERMANKOVA Maryna BLR 107 131 238
6 ARTEMOVA Yuliya UKR 107 127 234
7 MUN Yura KOR 100 133 233
8 WANG Ya-Jhen TPE 105 127 232
9 NEKRASSOVA Irina KAZ 109 121 230
10 PEREZ TIGRERO Mercedes IsabelCOL 100 130 230
11 SAZANAVETS Dzina BLR 103 126 229
12 DARMARIANI Sinta INA 99 129 228
13 ZHAPPARKUL Zhazira KAZ 100 128 228
14 MIZDAL Ewa POL 100 128 228
15 BEAUCHEMIN-NADEAU Marie-EveCAN 100 128 228
16 MANSOUR EL SAYED Essmat EGY 100 127 227
17 KRUTZLER Eszter HUN 102 124 226
18 IERKO Iana UKR 101 121 222
19 DOMINGUEZ Cinthya MEX 100 120 220
20 FUENTES Aremi MEX 95 120 215
21 RAMOS Sheila ESP 97 117 214
22 DEVI Laishram Monika IND 95 117 212
23 TENORIO SILVA Rosa ECU 96 115 211
24 TANI Ayano JPN 95 116 211
25 ARES-PILON Marie-Josee CAN 94 112 206
26 GEORGES Janet Marie SEY 96 110 206
27 RUE Layfield Danica USA 87 115 202
28 GOPPOLD Anett GER 88 112 200
29 PERDUE Natasha GBR 88 110 198
30 MENEZES LACERDA Liliane BRA 85 109 194
31 BERNTSSON Annika SWE 86 102 188
32 IRO Hepline SOL 80 98 178
— NAYO KETCHANKE Gaelle CMR 100 — —
— DALUZYAN Meline ARM — — —

***

Ze strony internetowej PZPC

W Paryżu dzisiaj ziąb i ulewa, ale dla polskiej ekipy pań zaświeciło dzisiaj trochę słońca. A to za sprawą startującej w wadze do 69 kilogramów Ewy Mizdal; ostatniej już naszej reprezentantki na pomoście hali Eurodisneylandu. W dwuboju wychowanka trenera Antoniego Czerniaka, zawodniczka Unii Hrubieszów zaliczyła 228 kg bijąc o jeden 7-letni rekord Polski Dominiki Misterskiej. W podrzucie było 128 kg i też lepszy o kilogram rekord kraju, też odebrany pani Dominice, a w rwaniu 100 kg, czyli rekord życiowy. Brawa dla 24-letniej Ewy, cieszymy się my i podhrubieszowskie, rodzinne Moniatycze. Co nie zmienia faktu, iż owe rekordowe 228 na paryskich mistrzostwach świata dało Polce dopiero miejsce 14, bo taki jest dzisiaj dystans pomiędzy naszymi najlepszymi paniami z kadry narodowej Ryszarda i Danuty Soćków (z wyjątkiem osiągnięć Marzenki Karpińskiej), a resztą globu…

Ewa Mizdal w rwaniu kolejno wyrwała 97 kg, spaliła 100 i poprawiła powtórkę tego ciężaru, a w podrzucie było kolejno 124, nie zaliczone 128 i 128. Prognozowany wynik Ewy to było 230 kg i przy odrobinie szczęścia mógł on zostać osiągnięty. Miejsce przewidywano 7-10 i tu już jest kłopot świadczący o tym, iż nasi trenerzy wpatrzeni w Europę i Chiny maja jakby wątłe rozeznanie w tym, jak dźwiga świat, jaki postęp dokonuję się wśród pań-sztangistek w całej Azji, Afryce czy Ameryce Południowej. Mistrzostwo świata 2011 dla aktualnej championki Europy Rosjanki Oksany Sliwienko (266 kg w dwuboju), z którą do ostatniego podejścia podrzutu walczyła Chinka Yanmei Xiang (264).

***

Od autora…

W w/w zawodach Ewa Mizdal osiągnęła trzeci wynik z ekipy polskiej (5. Marzena Karpińska kat. 48 kg, 12. Aleksandra Klejnowska – Krzywańska kat. 58 kg) i tyle zawodniczek Polska może wystawić za rok na Igrzyskach Olimpijskich w Londynie. Czy wśród nich znajdzie się Ewa Mizdal, zależy to od dalszych jej rekordów życiowych, które będą równocześnie rekordami Polski. Jeżeli tak się stanie, to Ewa będzie pierwszą osobą z hrubieszowskiego klubu, która by uczestniczyła w tych najważniejszych dla sportowców zawodach. Wcześniej i to z dobrym skutkiem w Igrzyskach Olimpijskich startowali – absolwent szkoły mechanicznej w Hrubieszowie Stanisław Swatowski (6. w sztafecie 4x400m) i absolwent ZS nr 4 w Hrubieszowie Rafał Fedaczyński (8. w chodzie na 50 km, już posiadający minimum do Londynu, ale też musi potwierdzić to wysoką formą), ale w tym momencie nie byli już reprezentantami hrubieszowskiego klubu. Ewa, wiem, że będziesz się starała tego dokonać i zrobisz w tym kierunku wszystko!!! Ja trzymam kciuki a czy Ty czytelniku?

***

Opracował – mak