Hrubieszowianka Bożena Kaniuga z Koroną Półmaratonów!

Nigdy nie była sportowcem, mijały lata, siedzący tryb pracy coraz bardziej dokuczał w stawach, mięśniach i… stało się – koleżanka z pracy pochwaliła się, że biega, to może i ja spróbuję pomyślała i… i co się dalej wydarzyło radzę przeczytać, co otrzymałem na moje pytanie, dlaczego…? A może i Ty Czytelniku podejmiesz podobną decyzję? I od razu przekazuję, nie musisz startować w zawodach???

Reklamy

 

Bożena Kaniuga:

(…) Nigdy wcześniej nie uprawiałam żadnego spotu. 8 godzin siedzącej pracy w biurze, niekorzystnie zaczęło wpływać na moje zdrowie. Najpierw był Nordic – walking, potem moja koleżanka z pracy pochwaliła się swoim pierwszym medalem z biegu ulicznego. Zainspirowała mnie tym do swoich pierwszych kroków w tym kierunku.

Przysłowiową pierwszą minutę biegu przebiegałam odkładanie 21 lipca 2015. Po 10 tygodniach mogłam już swobodnie biec bez przystanku 30 minut. Krok po kroku stopniowo zwiększałam dystans.

Pierwszy bieg uliczny z koleżanką Anią Guluk przebiegłam 22 listopada 2015 r. i bieganie od tej pory stało się moją pasją, ponieważ przynosi mi ogromną radość. To czas na samotną refleksję i odświeżająco działa na umysł. Zachęcam wszystkich dbających o swoje zdrowie do spróbowania swoich sił w bieganiu.Wszystko przyjdzie z czasem trzeba tylko umieć czekać!!!

Pomysł zdobycia Korony Polskich Półmaratonów w 2018 roku podjęliśmy wspólnie z kilkoma hrubieszowskimi amatorami biegania. Organizatorzy Korony w tym roku postawili wysoko poprzeczkę. Wybrano 11 miast, a warunkiem otrzymania korony jest ukończenie minimum 5 biegów w ciągu roku kalendarzowego. Dodatkowo podzielono półmaratony na grupy – z każdej trzeba wybrać, co najmniej jeden.

I grupa: Warszawa, Poznań, Wrocław, Kraków

ll grupa: Białystok, Wałbrzych, Piła

i IIl grupa: Gdynia, Sobótka, Grodzisk Wlk., Gniezno.

Z Hrubieszowa wszędzie daleko… Terminy biegów dodatkowo wymagają dobrych logistycznych rozwiązań. O zdobycie niektórych pakietów startowych nie było łatwo. Wrocław (nocny bieg), jak co roku rozszedł się w 3 dni.

Mój plan zdobycia Korony był prosty „do wakacji” – czyli wybór padł na Gdynię z lll grupy, Warszawa, Poznań, Wrocław z l grupy i z ll Białystok. Nie jest łatwo, przyznam szczerze, ponieważ jest to krótki czas na regenerację, a treningi po pracy… często późnym wieczorem…, ale miałam nadzieję, że mi się uda. Nie poddam się bez walki, więc krok po kroku realizowałam plan. Biegam, może nie tak szybko, ale do przodu, wypatrując mojej każdej (najbardziej piątej) mety!

„Aby dotrzeć do celu prostą drogą nie pójdziemy…”

Mój cel, zdobycie Korony Pòłmaratonòw w cztery miesiące, wydawał się tak abstrakcyjny i prawie niewykonalny dla takiego totalnego amatora biegania „po pracy”. Jednak niemożliwe stało się rzeczywistością. Moje wyniki dla młodych profesjonalistów nie są rewelacyjne, ale nie to się dla mnie liczyło.

Ważna była obecność wśród tylu wspaniałych ludzi z pasją biegową, którym w tym miejscu bardzo dziękuję. Ani Guluk za inspirację, Ewie i Tomaszowi Borek za I plan treningowy, Grzegorzowi Kampa z Warszawy, który „kupił mi bilet” z Gdańska do Gdyni, Marcinowi i Edycie Wilkos, Darkowi Daszuk za Poznań, Wojtkowi Bartnik za przebieżki na stadionie, Henrykowi Łukaszczyk za motywację i wspaniały przykład zwycięzcy oraz Joli Szostak za wsparcie i spotkania.

Najbardziej dziękuję Tadeuszowi Słomie za treningi oraz za wspólny bieg i cenne wskazówki w Białymstoku i Wrocławiu. To doświadczony biegacz i maratończyk, który mógł mieć swój rekordowy czas, a jednak truchtał razem ze mną.

„Nocny Wrocław” polecam wszystkim zakochanym w bieganiu, dla atmosfery tego biegu. Miasto nie spało i bawiło się razem z nami, 12 tysiącami biegaczy, szczerze kibicując na każdym kilometrze. To przyjemność uczestniczyć w tak dobrze zorganizowanym biegu w blasku ulicznych latarni, laserów, pięknie oświetlonych mostów i kamieniczek Starego Miasta.

Wszystkie koszty startów i przygotowań ponoszę sama, nagród nie zdobywam, za wyjątkiem, medali dla każdego za metą i co jest w opłaconym przez startujących pakiecie. Lecz satysfakcja z tego, że zrobiłam to jest bezcenna!!!

Życzę wszystkim startującym w kolejnych półmaratonach, aby byli gotowi do pokonywania swoich słabości i granic, i aby nie ustawali w walce zarówno na trasie biegu, jak i w życiu osobistym.

 

Bożena Kaniuga K50

KORONA PÓŁMARATONÒW

Rok 2018

18.03. Gdynia 2:26 :36

25.03. Warszawa 2:25:34

15.04. Poznań 2:21:34

13.05. Białystok 2:18 :19

16.06. Wrocław 2:25:38

 

Inne biegi

22.11.2015 Lublin, Druga Dycha Do Maratonu 10 km – 57:44

10.09.2016 Krynica Zdrój, 10 km – 66:20

11.11.2016 Warszawa, 10 km – 59:04

23.03.2017, Warszawa, półmaraton – 2:10,33

15.10.2017 Kraków, półmaraton – 2:16:45

11.11.2017 Warszawa, 10 km – 58:43

 

 

Wysłuchał i opracował – Marek Ambroży Kitliński (mak)

Foto – z archiwum Bożeny Kaniugi, o które poprosiłem.