Huczwa 2-2 Unia (sparing)

HrubieszówWojciechówka

Reklamy

25 lutego na boisku w Wojciechówce Huczwa Tyszowce podjęła w meczu sparingowym zespół Unii Hrubieszów. Mecz zakończył się remisem 2:2.

***

Huczwa Tyszowce – Unia Hrubieszów 2:2 (2:1)

Boisko w Wojciechówce

Unia:
Płędowski – Rezler, Baran, Ślązak, Barszczewski, Pędzik, Bogatko, Bednarek, Czyrka, Bury, Doroszczuk, po przerwie grali: Skrzyński, Grzeszczuk.

Huczwa:
Mac P. – Malec, Czernoba, Kapłon, Jakubiak, Maliszewski, Machometa, Gałan, Radecki, Mac A., Paszkiewicz, po przerwie grali: Walentyn, Birabe, Leszczyński, Czarnecki, Ciećko.

Bramki: Radecki, Maliszewski (Huczwa) – Czyrka [2] (Unia).

***

Do meczu kontrolnego rozgrywanego na boisku w Wojciechówce obie drużyny przystępowały w osłabionych składach. Środek tygodnia spowodował, że część zawodników ze względu na pracę nie mogła stawić się na sparing. Mimo takiej sytuacji, pierwsza połowa meczu była bardzo ciekawa i obfitowała w liczne akcje podbramkowe, których więcej stwarzali sobie zawodnicy Huczwy. To właśnie gospodarze, jako pierwsi obejmują prowadzenie w tym meczu. Ładną bramkę dla Huczwy zdobywa Radecki, który włączył się do akcji z lewej strony boiska. Odpowiedz Unii nadeszła parę minut później – najpierw zamieszanie w polu karnym i bramkarz Huczwy wybija piłę na rzut rożny, a następnie dośrodkowanie z narożnika boiska na bramkę zamienia celnym strzałem Piotr Czyrka. Huczwa starała się zdobyć kolejna bramkę przeprowadzając coraz to groźniejsze akcje, dobrze jednak w obronie radzili sobie między innymi Rezler i Ślązak, którzy powstrzymywali rozpędzonych przeciwników. Konsekwentność w dążeniu do celu opłaciła się Huczwie – w około 22 minucie, kiedy to tym razem z prawej strony boiska po szybkiej akcji celnym strzałem w długi róg popisał się Maliszewski. Po chwili Unia ponownie mogła doprowadzić do remisu – groźne strzelał Bury, jednak piłka minimalnie minęła bramkę strzeżoną przez Maca. Odpowiedź Huczwy na akcję Unii była natychmiastowa, jednak po dobrym dośrodkowaniu strzał głową napastnika gospodarzy okazał się niecelny. W ostatniej minucie I połowy Unia postarała się o groźny kontratak, ale również bez efektu bramkowego. Do przerwy Huczwa prowadzi z Unią 2-1.

W przerwie meczu swoje uwagi i spostrzeżenia zawodnikom przekazali obaj trenerzy, była jeszcze chwila na wypicie ciepłej herbaty przygotowanej przez gospodarzy i przystąpiono do rozgrywania drugiej połowy.

Druga połowa to całkiem innym obraz gry – zmiany w składach i w ustawieniu obu zespołów spowodowały, że tempo gry z pierwszej połowy spadło, co przełożyło się na mniejszą ilość akcji.

Jednak pierwsza groźna akcja wykonaniu Unii i … gol. Swoją drugą bramkę w meczu strzela Piotr Czyrka, który ładnym uderzeniem nie dał najmniejszych szans bramkarzowi Huczwy doprowadzając ponownie do remisu w tym spotkaniu. Co ciekawe i warte odnotowania – Piotrek w pierwszej połowie grał na pozycji prawego pomocnika, natomiast już w drugiej części ustawiony został na lewej flance, tym samy udowodnił, że nie ma dla niego żadnego znaczenia, na jakiej gra pozycji, gdyż zawsze stara się dobrze realizować zadnia, jakie stawia przed nim trener.

Huczwa nadal groźnie atakowała, natomiast Unia starała się zrewanżować tym samym tylko, że z kontrataku. Kilka akcji prowadzonych przez zespół Huczwy były bardzo ciekawe, jednak albo brakowało wykończenia i skuteczności, albo dobrze radziła sobie nasza obrona. Unia natomiast po jednej z akcji mogła i powinna zdobyć gola, jednak strzał Pędzika okazał się niecelny.

Licznie zgromadzeni tego dnia kibice więcej bramek już nie ujrzeli i spotkanie zakończyło się wynikiem remisowym 2-2.

Warto jest nadmienić o bardzo dobrej atmosferze i klimacie, jaki panuje w Tyszowcach wokół piłki. Widać, jak duże jest zainteresowanie kibiców tym, co dzieje się w zespole Huczwy. Licznie przychodzą obserwować i dopingować swoich zawodników.

tekst – Józek

Hrubieszow LubieHrubie 2009