Jubileusz 20-lecia Grzesia Hrubieszów – wspomnienia Piotra Augustyniaka, byłego trenera Reprezentacji Polski Juniorek U-19

W roku 2003 po raz pierwszy spotkałem się z Mirosławem Dąbrowskim z Hrubieszowa na obozie sportowym, który był zaczątkiem zgrupowań kadry Polski juniorek w unihokeju do lat 19-stu.

Reklamy

 

Naszym pierwszym zadaniem było przygotowanie tej drużyny do udziału w I Mistrzostwach Świata Juniorek, które miały się odbyć w Finalndii. W ówczesnej kadrze były również dwie zawodniczki z Hrubieszowa: Monika Mahometa oraz Natalia Tymecka. Ostatecznie z przyczyn biurokratycznych Reprezentacja Polski nie wzięła w tej imprezie udziału. Jak się okazało, to był początek naszej bardzo udanej współpracy i przyjaźni trwającej do dzisiaj. Z okazji 20-lecia klubu Grześ Hrubieszów pozwoliłem sobie dzięki przychylnemu podejściu czytanemu przeze mnie od kilku lat portalowi lubiehrubie.pl przekazać kilka słów o trenerach, zawodnikach, klubie i mieście.

1. Mirosław i Krzysztof Dąbrowscy – pasjonaci unihokeja. Z racji częstych i dłuższych kontaktów więcej mogę powiedzieć o Mirku, aczkolwiek Krzysztof jest dla mnie człowiekiem bardzo oddanym temu co robi i absolutnie żyjącym problemami klubu i unihokeja w swoim mieście. Człowiek o wielu pomysłach, które nie zawsze dane było mu zrealizować. Szkoda, bo naprawdę miasto na tym by zyskało. Dla wielu z Państwa może wydawać się dziwne,że taki unihokej może być wspaniałą platformą promocyjną Hrubieszowa, ale fakty są inne.

Nie znam drugiej osoby, która jest tak bardzo zakochana i oddana swojemu miastu i regionowi jak Mirek. To nikt inny tylko on jako autor komiksów i książeczek o sławnych mieszkańcach Hrubieszowa, a przede wszystkim stwórca postaci Hrubcia, tak bardzo bliskiej dzieciom i młodzieży grającej w unihokeja przybliżył to piękne miasto nie tylko nam trenerom i zawodniczkom, ale pozostawiał informacje we wszystkich miejscowościach, w których byliśmy razem. Potrafił godzinami opowiadać nam o sławnych mieszkańcach Hrubieszowa, o historii różnych sportów i klubów sportowych działających na terenie miasta i o swoich wspaniałych kolegach i trenerach z bieżni lekkoatletycznej. Bardzo skromny człowiek o wielu talentach. Ogromnym sukcesem zakończyło się przedstawienie o Hrubciu, wystawione przez uczestników Letniej Akademii Unihokeja w reżyserii Mirosława na deskach amfiteatru w Orzyszu. Bezgraniczne oddany klubowi „ Grześ „ Hrubieszów i jego zawodnikom z którymi wspólnie z bratem odnosili tak piękne sukcesy: udział w ekstralidze mężczyzn czy udział w rozgrywkach o Mistrzostwo Polski: juniorów starszych, juniorów młodszych, juniorek młodszych, młodzików i dzieci.

Mirosław Dąbrowski, to także jeden z trenerów Reprezentacji Polski Juniorek do lat 19-stu, z którą był na trzech Mistrzostwach Świata osiągając piękne wyniki sportowe: 2006 Naunhof/Leipzig (Niemcy)- 5 miejsce, 2008 Babimost (Polska)- 4 miejsce, 2010 Ołomuniec ( Czechy)- 7 miejsce, a także uczestnik największych turniejów seniorskich i młodzieżowych w Europie: Latvian Open (Łotwa), Nisa Open (Czechy), Stupava Cup (Słowacja), Polish Cup (Polska).


2. Zawodnicy Grzesia Hrubieszów – poznałem ich najpierw podczas rozgrywek sportowych, będąc trenerem WSU Wierzchowo. Rywalizowaliśmy w kilku kategoriach wiekowych i mecze zawsze były bardzo ciężkie a walka na boisku toczyła się do ostatnich sekund meczu. Bardzo waleczni i ambitni zawodnicy byli naprawdę ciężkimi rywalami. Miło wspominam współpracę z Moniką i Natalką w Reprezentacji Polski i żal mi jest do dzisiaj,że ciężko pracowały a nie dane im było pojechać na wspomniane już mistrzostwa do Finlandii. Jednak młodych ludzi z Hrubieszowa grających w unihokeja miałem możliwość poznać bliżej podczas wspólnych wakacyjnych dni na Letniej Akademii Unihokeja. Wspaniali ludzie. I jeszcze jedno, na boisku hrubieszowanie walczyli twardo, ale po meczu byli wspaniałymi kolegami swoich przeciwników.


3. Klub „Grześ” Hrubieszów w światku unihokejowym wyrobił sobie dobrą markę. W swoim szczytowym okresie, Państwa klub grając w ekstralidze unihokeja mężczyzn, był w ósemce najlepszych drużyn męskich w kraju. „Grześ” prowadził kilka kategorii wiekowych, a tym samym brał udział w rozgrywkach o Mistrzostwo Polski na wielu frontach: seniorzy, juniorzy starsi, juniorzy młodsi, juniorki młodsze, młodzicy, dzieci. To jest naprawdę ogrom pracy i całkowite poświęcenie siebie dla innych, w tym wypadku dla młodzieży i dzieci z Hrubieszowa. Dzięki unihokejowi, Państwa miasto zawitało do takich miejscowości: Elbląg, Warszawa, Zielonka, Łochów, Orzysz, Biała Piska, Gdańsk, Gdynia, Siedlec, Żurawica, Kraków, Nowy Targ, Sanok, Wierzchowo ( 700 km), ale również do Hrubieszowa przyjeżdżały drużyny z całej Polski. Oprócz organizacji rozgrywek ligowych i turniejów eliminacyjnych w młodszych kategoriach, „ Grześ” zorganizował Finał Mistrzostw Polski Juniorów Młodszych oraz mecz międzypaństwowy Polska- Ukraina w kategorii juniorek. Ostatnim dużym sukcesem klubu jaki znam, to jest udział i wygrana Międzynarodowego Turnieju Unihokeja Mężczyzn we Lwowie.


4. Miasto Hrubieszów – dzięki Mirkowi kilka grup (ze środowiska unihokejowego) z różnych miejsc w Polsce odwiedza wraz ze swoimi rodzinami Państwa miasto. Rok temu wycieczka z Bydgoszczy zwiedziła Hrubieszów skąd na jeden dzień wyjechała do Lwowa. Uczestnicy wyjeżdżali zachwyceni, a dlaczego? Bo miasto, to ludzie, a ci w Hrubieszowie są wspaniali. Ja opisałem tylko kilka osób, w tym najbardziej tych, dzięki którym możecie świętować 20-lecie klubu zajmującego się unihokejem. Warto, żeby w tak wspaniałym mieście oprócz tych najbardziej eksponowanych sportów: lekkiej atletyki, podnoszenia ciężarów, piłki nożnej znalazło się także miejsce dla innych sportów, w tym unihokeja. Dlaczego dla unihokeja? Jako wieloletni trener, który bardzo długi czas swojego życia był bardzo mocno związany z Czeską Republiką, wiem,że dla społeczności lokalnej ważne jest prawo do dokonywania wyboru, dlatego trzeba stworzyć mieszkańcom miasta równe warunki do uprawiania różnych sportów. W Czechach nie jest to problemem, a najważniejszym celem jest zachęcenie do uprawiania sportu i rekreacji ruchowej jak największej ilości osób. Unihokej wspaniale wpisuje się w to zadanie i według mnie ta gra powinna być podstawą do rozwijania koordynacji ruchowej już od najmłodszych lat. Jest taka pewna prawidłowość, że ci którzy umieją grać w unihokeja, praktycznie zagrają we wszystko, ale odwrotnie już tak łatwo nie jest. Głęboko wierzę, że rodzice, w szczególności dziewczynek zainteresują się unihokejem i wskrzeszą „ Grzesia” Hrubieszów oraz wesprą trenerów Mirka i Krzysia w powrocie na unihokejowy szlak. Dlaczego dziewczynek? Dożyliśmy nieciekawych czasów, w których bardzo dobrze odnajdują się chłopcy. Okazuje się,że świat wirtualnych gier jest na tyle interesujący, że większość z nich woli po szkole zajmować się smartfonami, tabletami, komputerami czy innymi urządzeniami do gier komputerowych. I to właśnie o takie dzieci idzie walka. Dzisiaj już nie jest karą zabronienie pójścia na trening, dzisiaj karą jest nakaz systematycznego uczęszczania na treningi. Z dziewczętami jest trochę inaczej, ponieważ z reguły mają więcej obowiązków, stawia się przed nimi większe wymagania i jeszcze uczą się lepiej od chłopców, dlatego należy im się gra stworzona także dla nich, żeby miały swoją odskocznię i możliwość sportowej realizacji w grze zespołowej. Ja z pełną odpowiedzialnością polecam unihokej i treningi w „ Grzesiu” Hrubieszów.

 

Mirkowi i Krzysiowi Dąbrowskim wraz z Zarządem Klubu „Grześ” Hrubieszów z okazji 20-lecia życzę cierpliwości do rzeczywistości, wytrwałej pracy na rzecz lokalnej społeczności, a przede wszystkim czerpania radości z zajęć z najmłodszymi adeptami unihokeja w Waszym Klubie.

Życzę także dużo zdrowia i wzorowej współpracy z lokalnymi władzami samorządowymi.

 

Piotr Augustyniak

trener WSU Wierzchowo

były trener Reprezentacji Polski Juniorek

 

fot. Piotr Augustyniak