Pamiętają! VI Memoriał im. Wiesława Grzyba w skoku wzwyż za nami. Moje wspomnienia…

Memoriał im. Wiesława Grzyba to kolejna impreza, która powróciła po dwuletniej przerwie spowodowanej pandemią i odbyła się 24.11.2022 r. w hali SP nr 3 w Hrubieszowie. W tegorocznej edycji w skoku wzwyż, który wpisuje się w jubileusz 100 – lecia sportu hrubieszowskiego wzięło udział 110 zawodników z hrubieszowskich szkół podstawowych Nr 1, Nr 2 i Nr 3.

Reklamy

Ze str. SP nr 3 w Hrubieszowie

Memoriał im. Wiesława Grzyba to kolejna impreza, która powróciła w mury naszej szkoły po dwuletniej przerwie spowodowanej pandemią. Celem imprezy jest popularyzacja skoku wzwyż wśród młodzieży miejskiej, wyłonienie najlepszych i utalentowanych zawodników, upamiętnienie obchodów 100 – lecia hrubieszowskiego sportu.

Reklamy

Jednak szczególnym celem jest upamiętnienie postaci naszego kolegi, pasjonata sportu, wychowawcy i nauczyciela wychowania fizycznego śp. Wiesława Grzyba.

Turniej Honorowym Patronatem objęła Burmistrz Hrubieszowa Marta Majewska.

Po oficjalnym otwarciu turnieju przez dyrektor szkoły Panią Marzannę Bednarczuk uczestnicy rozpoczęli rywalizację w swoich kategoriach wiekowych.

Dyrektor Szkoły Podstawowej Nr 3 dziękuje wszystkim, dzięki, którym turniej mógł się odbyć:

– Burmistrz Miasta Hrubieszowa Marcie Majewskiej za honorowy patronat nad turniejem i ufundowanie pucharów.

– Dyrektorom SP-1 Edycie Kucharskiej oraz SP-2 Marcinowi Mrozowi za przychylność i udział uczniów w rywalizacji turniejowej,

– nauczycielom ze SP Nr 1 i SP Nr 2 za skorzystanie z zaproszenia,

– uczniom biorącym udział w turnieju ze SP Nr 1, SP Nr 2 i SP Nr 3,

– nauczycielom wychowania fizycznego SP-3 za zaangażowanie i pracę włożoną w organizację turnieju,

– dyrektorowi i pracownikom HOSiR za użyczenie sprzętu do zawodów,

– Panu Jarosławowi Łukiewiczowi za pomoc w transporcie.

Na podium stawali:

Kategoria klasy IV

Dziewczęta

I miejsce – Emilia Gniecka 122 cm (SP2)

II miejsce – Gabriela Hawryluk 120 cm (SP2)

III miejsce – Anna Kiełbasa 100 cm(SP1)

Chłopcy

I miejsce – Aleksander Sawicki 138 cm (SP2)

II miejsce – Mikołaj Minarczuk 128 cm (SP2)

III miejsce – Robert Kraj 110 cm (SP2)

Kategoria klasy V

Dziewczęta

I miejsce – Kornelia Mrozowska 120 cm (SP1)

II miejsce – Natalia Czupryńska 115 cm (SP3)

III miejsce – Maja Magdziak 110 cm (SP1)

Chłopcy

I miejsce – Mikołaj Jóźwiak 135 cm (SP2)

II miejsce – Kamil Roch 130 cm (SP3)

III miejsce – Adam Franckowski 120 cm (SP3)

Kategoria klasy VI

Dziewczęta

I miejsce – Magda Olchowska 135 cm (SP3)

II miejsce – Magda Korol 130 cm (SP3)

III miejsce – Karolina Solarska 130 cm (SP3)

Chłopcy

I miejsce – Kajetan Szewc 140 cm (SP1)

II miejsce – Wiktor Pawlos 130 cm (SP3)

III miejsce – Kamil Palonka 130 cm (SP3)

Kategoria klasy VII

Dziewczęta

I miejsce – Anastazja Sala 125 cm (SP3)

Chłopcy

I miejsce – Mikołaj Czerkawski 150 cm (SP1)

II miejsce – Bartłomiej Gontarz 145 cm (SP2)

III miejsce – Maksymilian Kański 140 cm (SP3)

Kategoria klasy VIII

Dziewczęta

I miejsce – Wiktoria Iwan 130 cm (SP1)

II miejsce – Lena Serafin 125 cm (SP3)

III miejsce – Anita Pieczykolan 125 cm (SP3)

Chłopcy

I miejsce – Michał Osika 145 cm (SP2)

II miejsce – Piotr Koroński 145 cm (SP3)

III miejsce – Jakub Palonka 140 cm (SP3)

­
Moje wspomnienia o Wiesławie Grzybie

W 1972 roku zostałem zatrudniony, jako nauczyciel wychowania fizycznego w Szkole Podstawowej nr 2 w Hrubieszowie. Otrzymałem przydział do prowadzenia lekcji m.in. i w klasie IV a, a jednym z uczniów był szczuplutki z kędzierzawymi włosami, sprytny Wiesiek Grzyb. Widać było, że dla niego lekcje wf to jest wielka frajda, był w pełni zaangażowany, systematyczny, podczas jakiejkolwiek rywalizacji wielce ambitny, aby być najlepszym lub Jego zespół, a gdy były porażki przejmował się, lecz już szykował się i domagał rewanżu. Od klas piątych prowadziłem zajęcia w ramach Szkolnego Koła Sportowego, oczywiście Wiesiek był ich w pełni zaangażowanym uczestnikiem, systematycznie podnosił swoje umiejętności, godnie reprezentował szkołę.

Był podstawowym reprezentantem szkoły w lekkiej atletyce, piłce nożnej czy ręcznej. Razem z koleżankami i kolegami odnosił wiele sukcesów, szczególnie w lekkiej atletyce do szczebla ogólnopolskiego włącznie. W starszych klasach szkoły podstawowej działał w Zarządzie SKS, współorganizował wiele akcji sportowych np.: liczne zawody w ramach Szkolnych Igrzysk, apele szkolne, wylewał lodowisko przyszkolne, wykonywał prace społeczne na boisku szkolnym, sali gimnastycznej czy sprzęcie sportowym, gazetki sportowe, itd.

Najbardziej polubił lekkoatletykę, więc nic dziwnego, że podjął również pod moim kierunkiem treningi w tej dyscyplinie sportowej, początkowo w MKS „Grześ” Hrubieszów, a następnie w Unii Hrubieszów, której był mocnym punktem w biegach krótkich w licznych zawodach do szczebla ogólnopolskiego włącznie, w tym w walce o II Ligę, co się udało.

Warto tutaj podkreślić wielką Wieśka determinację, miłość do sportu i aby nie zawieźć koleżanki i kolegów z zespołu, trenera, co uczynił, co się wydarzyło?

Byliśmy na obozie sportowym i Wiesiek otrzymał wiadomość tato leży w szpitalu. Przyszedł, zapytał się, czy może jechać, odpowiedź mogła być jedna – oczywiście jechać. Pojechał, nie było go kilka dni, dowiedzieliśmy się, co się jednak stało, tato zmarł nagle zaledwie w wieku 40 lat. Co zrobił Wiesiek, wrócił do nas na obóz, bo byliśmy Jedną Rodziną!!!

Tutaj, jeszcze wspomnę, jaka spotkała mnie miła, być może życiowa nagroda, kiedy odwiedziłem Wieśka w domu, gdzie mieszkał, zastałem jego babcię, która po pewnej chwili, wyszła, a wróciła do mnie z kwiatami, wręczyła mi je, dziękując za wychowanie wnuka. Mogę powiedzieć, że byłem niesamowicie wzruszony, takim wspaniałym gestem. Jeszcze raz dziękuję!!!

Wiesiek cały czas systematycznie trenował, poprawiając swoje wyniki i ogólną sprawność, udzielał się przy organizacji zawodów w Hrubieszowie czy szkolnych, ale już w „Staszicu”, więc nic dziwnego, że po zdaniu matury, zdał również pomyślnie egzaminy i dostał się na wymarzone studia wychowania fizycznego w Białej Podlaskiej. Podczas studiów trenował nadal i reprezentował tamtejszy klub lekkoatletyczny. Obronił pracę magisterską i zdał egzaminy trenerskie.

Wrócił do Hrubieszowa i podjął pracę w Szkole Podstawowej nr 3 w Hrubieszowie już przy ulicy Zamojskiej. Dobrze wiedziałem, że Wiesiek będzie świetnym, w pełni zaangażowanym nauczycielem i tak się stało. Wciągał podopiecznych do pełnego zaangażowania się podczas lekcji wf czy w zajęciach pozalekcyjnych. Widziałem, że przejmował się bardzo i denerwował, jak coś nie szło po Jego myśli, był wielce ambitny, być może bardziej od niektórych …uczniów. Jednym z Jego celów było pokonywanie moich podopiecznych z „Jego Dwójki”, kiedy Mu się to udawało był bardzo dumny, a ja również, ponieważ było to w myśl znanej zasady „Uczeń prześcignął Mistrza”!

Podczas treningów w Unii Hrubieszów poznał przyszłą żonę Barbarę, która ćwiczyła biegi wytrzymałościowe, ale w innej grupie, co nie przeszkodziło, że po pewnym czasie powiedzieli Sobie Tak i widać było, że to jest prawdziwa kochająca się para. Wiesiek został też trenerem w Unii Hrubieszów, a następnie indywidualnym własnych dzieci doprowadzając ich do ścisłej czołówki ogólnopolskiej Edytę (biegi krótkie) i Bartka (skok wzwyż – 2.05).

Za swoją ambitną pracę na stałym wysokim poziomie dydaktyczno – sportowo – wychowawczym oraz działalność w strukturach powiatowego Szkolnego Związku Sportowego był wielokrotnie wyróżniany i nagradzany.

Od 1989 r. mnie osobiście zaczęły od czasu do czasu „dopadać” groźne choroby, m.in. dwa zawały serca czy nowotworowa. Wiem, że Wiesiek tym się przejmował i był zaniepokojony, czy to m.in. i nie z jego winy, bo może Jego jakieś działania doprowadzały mnie do stresów.

A tu masz wiadomość… zachorował Wiesiek Grzyb. Niestety Jego kilkuletnia walka o powrót do normalnego życia i pracy w szkole (jeszcze w szpitalnych przerwach, „pilnował” dziewczyny podczas zawodów, aby poszło im jak najlepiej), zakończyła się 2 XII 2014 r. w wieku zaledwie 52 lat!

Wiesławie!

Jeszcze raz dziękuję, że byłeś jednym z lepszych moich zawodników, bo nie tylko liczą się wyniki sportowe, ale i życie po zakończeniu kariery sportowej. Tylko żałuję, że do emerytury było Ci jeszcze daleko i mogłeś jeszcze wiele zdziałać na polu sportowo – pedagogicznym! Mam nadzieję, że tam gdzie jesteś Twoje umiejętności są wykorzystane!!!

A i mogę Cię poinformować Twoja córka Edyta po mężu Litwiniuk kontynuuje wpojoną przez Ciebie i Twoją żonę Barbarę pasję sportową, a nawet chyba je przewyższa, a jak obserwuję to jej trzy córeczki również uwielbiają sprawność sportową i… niech tak będzie!

­


­

­

Wyszukał i opracował – Marek Ambroży Kitliński

Foto i tam jest więcej – str. SP 3 Hrubieszów


Zobacz też:

Medalowe pozycje hrubieszowskich modelarzy [ZDJĘCIA]

Medalowe pozycje hrubieszowskich modelarzy [ZDJĘCIA]


Zerknij na Instagram →