Podsumowanie: Andoria Mircze – runda jesienna sezonu 2016/2017

Bardzo prężnie działa strona klubowa GKS Andorii Mircze, ponieważ znajdują się na niej reportaże pomeczowe, liczne zdjęcia, rozmowy, itd. Poniżej szeroki opis z tej strony występów w klasie A drużyny piłkarskiej w rundzie jesiennej sezonu 2016/2017.

Reklamy

 

Runda jesienna sezonu 2016/2017 – (http://andoria.futbolowo.pl)

 

Sezon 2015/2016 można było uznać za udany, ponieważ Andoria zajęła ostatecznie 4 miejsce w tabeli, ustanawiając najlepszy rezultat w XXI w. Dobre wyniki, widoczna praca trenera i coraz lepsza otoczka w klubie niewątpliwie rozbudziły apetyty i oczekiwania wobec naszej drużyny.

Aby sprostać oczekiwaniom, trener Kozyra dał swoim podopiecznym niespełna trzy tygodnie przerwy i już pod koniec czerwca rozpoczął przygotowanie do nowego sezonu. Z zespołem pożegnało się kilka osób, m.in. Piotr Jasina (Szyszła Tarnoszyn), Paweł Dąbrowski, Kacper Łaba. Kontuzje wykluczyły z gry Szymona Małyszka i Mariana Wyrwę, a Kamil Skowronek ze względów służbowych nie mógł wspierać nas w pełnym wymiarze. Do drużyny dołączyli natomiast Tomasz Przeworski (Unia Hrubieszów) oraz Jakub Smal, a treningi wznowił Łukasz Jarosz. Zawodników odchodzących i kontuzjowanych zastąpić mieli utalentowani juniorzy z roczników 1999-2001.

W trakcie przygotowań rozegrano 5 spotkań kontrolnych. Trzy z nich zakończyły się naszym zwycięstwem: z Perłą Telatyn (5:1), Ruchem Machnów Nowy (0:3) oraz Olimpią Miączyn (4:3). Silniejsze okazały się natomiast IV-ligowa Unia Hrubieszów (6:0) oraz reprezentująca Klasę Okręgową Korona Łaszczów (2:1). Przed rozpoczęciem rozgrywek ligowych mieliśmy rozegrać jeszcze jedno spotkanie, z Huraganem Hrubieszów, w ramach Pucharu Starosty Powiatu Hrubieszowskiego, jednak goście nie dojechali na ten mecz, a tym samym zapewnili nam miejsce w drabince Okręgowego Pucharu Polski.

Kadra na rundę jesienną sezonu 2016/2017 prezentowała się stabilnie, aczkolwiek była mocno odmłodzona. Bramkarze: Artem Goncharuk, Hubert Jóźwiak, Karol Grabowski, Obrońcy: Kamil Sitarzc (kapitan), Kornel Lizun, Dariusz Sobieniak, Łukasz Jarosz, Paweł Pacaj, Piotr Jakubski, Karol Kot, Bartłomiej Przyczyna, Daniel Tracz, Pomocnicy: Wojciech Baran, Kamil Neć, Kacper Matysiak, Karol Łukaszczyk, Kamil Skowronek, Jakub Smal, Kajetan Malinowski, Napastnicy: Bartłomiej Brzyski, Maciej Matysiak, Tomasz Przeworski. (Większość zawodników ma swoje zdjęcia profilowe w zakładce Kadra na naszej stronie.)

Już przed sezonem okazało się, że przed nami bardzo trudne zadanie. Po pierwsze w naszej grupie (II) znalazło się aż 3 spadkowiczów z Klasy Okręgowej: Orkan Bełżec, Granica Lubycza Królewska oraz Ostoja Skierbieszów, podczas gdy w grupie I nie ma żadnego zespołu, który w poprzednim sezonie grał w wyższej lidze. Po drugie terminarz nie ułożył się dla nas korzystnie: 4 pierwsze spotkania na wyjeździe, 2 pierwsze kolejki ze spadkowiczami, a w dodatku pierwszy mecz na sztucznej murawie.

Wiedzieliśmy, że wiele będzie zależało od pierwszych kolejek i wiele niewiadomych rozstrzygnie się już na początku rozgrywek. Niestety, to, czego się obawialiśmy sprawdziło się i po 3 kolejkach w rubryce punktów przy naszym zespole widniało 0. Przegraliśmy 0:3 w Lubyczy Królewskiej, 1:4 w Bełżcu oraz 1:2 w Suścu. Losy odwróciły się dopiero w meczu derbowym z Huraganem, który wygraliśmy 0:2. Pierwszy mecz w Mirczu to natomiast popis naszej drużyny, a w szczególności napastników (3 bramki B. Brzyskiego i 2 M. Matysiaka) i okazała wygrana ze Spartą Łabunie.

Przyszły zwycięstwa, ale niestety przyszły też problemy kadrowe. Na mecz do Skierbieszowa pojechaliśmy w 12, a okrojony skład i brak zmienników to zdecydowanie nie była recepta na gromiącą rywala za rywalem Ostoję. Nam też się dostało 7:1, chociaż do szatni, po bramce W. Barana na 2:1, schodziliśmy z nadziejami na dobry wynik. Po tej dotkliwej porażce było już tylko lepiej, chociaż kadrę z powodu kontuzji do końca rundy opuścili: Tomek Przeworski oraz Karol Kot. Wygrane z Szyszłą Tarnoszyn (2:1), Metanoją Lipsko (0:1), Perłą Telatyn (5:1), Deltą Nielisz (1:3) oraz na koniec z Ruchem Machnów Nowy (1:0) pozwoliły zająć 4 miejsce w tabeli.

Przypomnijmy, że awansem premiowane są 2 drużyny, a do drugiego Orkana Bełżec tracimy 4 punkty. Początek rundy rewanżowej może być, zatem rozstrzygający dla układu w tabeli na koniec sezonu. Tracimy niewiele, ale również drużyny za nami mają niewielkie straty i z pewnością takie drużyny jak Delta Nielisz czy Szumy Susiec tanio skóry nie sprzedadzą.

Jako ciekawostkę, można odnotować fakt, że Andoria Mircze w oficjalnych rozgrywkach ZOZPN nie przegrała na własnym stadionie już przez 408 dni od 27.09.2015r. (porażka z Szumami Susiec 1:2). Rozegraliśmy w tym czasie w Mirczu 12 spotkań, z których 9 zakończyło się zwycięstwem, a 3 remisem (w tym remis z Ładą Biłgoraj, mecz przegrany po rzutach karnych). Strzeliliśmy w tych spotkaniach 31 bramek tracąc 10.

Jeżeli uda się ustabilizować i wzmocnić kadrę i w dalszym ciągu dobrze wykorzystywać atut własnego boiska to wiosna może być nasza!

Na oddzielny rozdział zasługuje z pewnością nasza wspaniała przygoda z Pucharem Polski ZOZPN. Eliminacje do tych rozgrywek stanowi Puchar Starosty poszczególnych powiatów (dla drużyn z Klasy Okręgowej i niższych). Tegoroczny Puchar Starosty Powiatu Hrubieszowskiego był wyjątkowy, ponieważ zgłosiły się do niego zaledwie 2 drużyny. Dla porównania, w powiecie biłgorajskim było ich 10, w tomaszowskim 8, a w zamojskim 14 (w tym 2 amatorskie). Zgłoszenie tylko 2 zespołów to niewątpliwie porażka naszego regionu. Dodatkowo Huragan Hrubieszów, czyli drugi poza naszym, zgłoszony do rozgrywek zespół, w dniu meczu poinformował, że nie jest w stanie skompletować kadry na spotkanie finałowe. Puchar trafił, więc na ręce kapitan Kamila Sitarza, a dzięki temu mogliśmy ogłosić, że rozegramy, co najmniej jedno spotkanie w Mirczu z zespołem z IV ligi. W losowaniu wyszło na to, że musimy zagrać jeszcze spotkanie eliminacyjne, a jako rywala związek wylosował nam Unię Hrubieszów.

W meczu z Unią nie mogliśmy być faworytem. Różnica dwóch klas rozgrywkowych, różnica w poziomie wyszkolenia i jakości zawodników czy budżety klubów, wszystkie fakty przemawiały za Unią. Jak większość drużyn w tych rozgrywkach, grając ze słabszym rywalem, goście z Hrubieszowa dali szansę kilku rezerwowym, pozostawiając jednak pewien trzon z podstawowej jedenastki. Okazało się, że nasi piłkarze wnieśli na boisko tyle zaangażowania, zadziorności, agresji i determinacji, że to Unia wyglądała na boisku, co najmniej słabo i przegrała ten mecz 2:0. Bramki zdobyli Kacper Matysiak oraz Bartek Brzyski i sensacja stała się faktem – Andoria awansowała do ćwierćfinału Pucharu Polski ZOZPN.

Po losowaniu trafiliśmy na kolejną silną drużynę z bogatą historią – Ładę Biłgoraj. Ze względu na regulamin Pucharu, to my (jako drużyna niżej notowana) pełniliśmy rolę gospodarza. Marka i rozpoznawalność rywala zmobilizowały miejscową społeczność, aby przyjść na stadion, a działacze i sympatycy klubu postarali się o odpowiednią oprawę tego prestiżowego spotkania. O taką samą oprawę postarali się nasi piłkarze. Chyba nikt nie mógł tego dnia czuć się zawiedziony, ponieważ takiego scenariusza raczej nikt nie przewidywał. Łada wyszła na prowadzenie, ale B. Brzyski wyrównał jeszcze w pierwszej połowie i po 90 minutach mieliśmy remis. W dogrywce ponownie najpierw strzeliła Łada na 1:2, ale tuż przed końcem gry wyrównał Kuba Smal. Dopiero rzuty karne rozstrzygnęły tą rywalizację na korzyść Łady Biłgoraj. Było bardzo blisko awansu do dalszej fazy, ale wynik ten uważamy za świetne osiągnięcie zarówno pod względem sportowym, jak również wizerunkowym. Przez klika dni napisały o nas wszystkie lokalne gazety i portale sportowe. Naszą postawę chwalił między innymi były snajper, a obecnie trener Łady: Ireneusz Zarczuk. Dla nas największą nagrodą były szczere brawa i wsparcie licznie zgromadzonych kibiców na stadionie w Mirczu.

Jakie miejsce zajmie Andoria na koniec sezonu? Kto dołączy do zespołu? Czy Mircze nadal pozostanie niezdobytą twierdzą? Tego wszystkiego dowiemy się już wkrótce. Wszystkich najważniejszych informacji szukajcie na naszej stronie oraz profilu na facebooku. Podsumowanie sezonu w postaci tabeli, klasyfikacji strzelców oraz wyników tej rundy w postaci graficznej dostępne w galerii.

(http://andoria.futbolowo.pl)

 

***

 

Zespoły młodzieżowe

Zespoły młodzieżowe trenują i grają pod okiem trenera Andrzeja Lizuna w klubie GLKS Olimp Mircze. Zapraszamy do śledzenia strony internetowej klubu GLKS Olimp Mircze, który poza sekcją piłki nożnej posiada również sekcję podnoszenia ciężarów oraz piłki ręcznej.


***

 

Zamojska Klasa A – grupa II

 

Tabela po 11 rundach jesiennych

 

1.

 Ostoja Skierbieszów

30

10

0

1

58-8

2.

 Orkan Bełżec

25

8

1

2

28-12

3.

 Granica Lubycza Królewska

23

7

2

2

23-9

4.

 Andoria Mircze

21

7

0

4

23-21

5.

 Delta Nielisz

21

7

0

4

30-14

6.

 Szumy Susiec

20

6

2

3

18-10

7.

 Szyszła Tarnoszyn

17

5

2

4

24-25

8.

 Sparta Łabunie

14

4

2

5

20-23

9.

 Ruch Machnów Nowy

9

3

0

8

10-34

10.

 Huragan Hrubieszów

6

2

0

9

23-51

11.

 Perła Telatyn

4

1

1

9

11-39

12.

 Metanoja Lipsko

3

1

0

10

15-37

 

***


Zarząd klubu GKS Andoria Mircze zaprasza wszystkich zainteresowanych, którym losy naszego klubu nie są obojętne, na Walne Zebranie Członków Klubu Sportowego GKS Andoria Mircze, które odbędzie się 3 grudnia, o godzinie 17.00 w sali widowiskowej Gminnego Ośrodka Kultury (GOK) w Mirczu. Zapraszamy wszystkich fanów, piłkarzy, działaczy i osoby zainteresowane najbliższą przyszłością klubu. Na spotkaniu zapadnie wiele ważnych decyzji, które będą bezpośrednio wpływały na dalsze funkcjonowanie klubu GKS Andoria Mircze. Zapraszamy!

 

Źródło – http://andoria.futbolowo.pl

Opracował – mak