Podsumowanie – Pekin IO 2008

Trzy złote, sześć srebrnych i jeden brązowy medal – to dorobek polskich sportowców w igrzyskach olimpijskich w Pekinie 2008 r. W klasyfikacji medalowej Polska zajęła 20 miejsce, o trzy pozycje wyższe niż w Atenach, gdzie „biało-czerwoni” także zdobyli dziesięć krążków, ale z mniej cennego kruszcu (trzy złote, dwa srebrne, pięć brązowych.

Reklamy

W Pekinie Polacy sięgnęli po złote medale w dyscyplinach, które mają najdłuższe tradycje olimpijskie i cieszą się wielkim prestiżem – lekkiej atletyce, gimnastyce i wioślarstwie. Gimnastyk Leszek Blanik (dla którego brakowało rozbiegu w sali gdzie trenował) oraz wioślarze Adam Korol, Michał Jeliński, Marek Kolbowicz i Konrad Wasielewski od lat należą do ścisłej światowej czołówki. W igrzyskach potwierdzili swoją klasę. Miłą niespodziankę sprawił Tomasz Majewski, który w tegorocznym światowym rankingu w pchnięciu kulą miał 11 wynik, a konkurs olimpijski wygrał bezapelacyjnie, bijąc dwukrotnie rekord życiowy.

Na stadionie lekkoatletycznym Polacy byli widoczni, ale startowali ze zmiennym szczęściem. Oprócz Majewskiego, na największe brawa zasłużył Piotr Małachowski, który w rzucie dyskiem wywalczył srebro. Wielką sensacją było piąte miejsce 20 – to letniego Artura Nogi w biegu na 110 m ppł. Dla tyczkarki Moniki Pyrek piąta pozycja oznaczała porażkę, podobnie jak dla Marka Plawgo szóste miejsce w biegu na 400 m ppł. Jesień była piąta. Rewelacyjnie spisał się były zawodnik Unii Hrubieszów Rafał Fedaczyński w chodzie na 50 km zajmując 8 pozycję i ustanawiając rekord życiowy na międzynarodowym poziomie.

W pekińskich igrzyskach Polacy mieli zdobywać medale w sportach wodnych: pływaniu, wioślarstwie, kajakarstwie i żeglarstwie. Nie zawiedli tylko wioślarze. Do złotego medalu czwórki podwójnej srebro dorzuciła czwórka bez sternika wagi lekkiej w składzie: Łukasz Pawłowski, Bartłomiej Pawełczak, Miłosz Bernatajtys, Paweł Rańda. Najbardziej rozczarowali pływacy. Celem bardzo trudnym do osiągnięcia był dla nich sam awans do finału. Katarzynie Baranowskiej i Agacie Korc nie gwarantowały tego nawet rekordy życiowe. Zapłakana opuszczała „Wodny Sześcian” trzykrotna medalistka olimpijska z Aten Otylia Jędrzejczak, która w swej koronnej konkurencji, 200 metrów motylkiem, musiała uznać wyższość dwóch Chinek i Australijki.

W Qingdao, gdzie startowali żeglarze, Polakom nie sprzyjały wiatry. Mateusz Kusznierewicz i Dominik Życki mieli satysfakcję z wygranej w wyścigu medalowym w klasie Star, która dała im awans na czwarte miejsce. Mistrzowie świata w klasie RS:X Zofia Klepacka i Przemysław Miarczyński nic nie byli w stanie zrobić przy słabym wietrze. Miarczyński nie wszedł nawet do wyścigu medalowego.

Duży zawód po raz kolejny sprawili kajakarze. Z każdych mistrzostw świata wracają z workiem medali, ale wciąż nie potrafią tego powtórzyć w igrzyskach olimpijskich. Na torze Shunyi zanosiło się na to, że po raz pierwszy od Moskwy (1980) zabraknie „biało-czerwonych” na podium. Dopiero ostatnia osada, Aneta Konieczna z Beatą Mikołajczyk, przełamała złą passę, zdobywając srebrny medal.

Klęskę ponieśli przedstawiciele sportów walki. Zapaśnicy, bokserzy i judocy przeważnie odpadali z turnieju po pierwszych przegranych walkach. Wyjątek stanowiła zapaśniczka Agnieszka Wieszczek, która niespodziewanie, nawet dla trenerów i działaczy związku, sięgnęła po brąz.

Z dwóch szans medalowych w podnoszeniu ciężarów wykorzystana została jedna – Szymon Kołecki zdobył srebro. Marcin Dołęga (pochodzi z Łukowa), wymieniany przez fachowców jako faworyt kat. do 105 kg, przegrał brązowy medal wagą ciała.

Szermierze wrócili z igrzysk skłóceni z trenerami i władzami związku. Florecistka Sylwia Gruchała jeszcze w Pekinie oskarżyła trenera Tadeusza Pagińskiego o brak profesjonalizmu. Jej zdaniem nie zmienił tego faktu nawet srebrny medal szpadzistów, którzy jako jedyni stanęli na olimpijskim podium, w składzie: Robert Andrzejuk, Tomasz Motyka, Adam Wiercioch, Radosław Zawrotniak.

Na miarę swoich skromnych możliwości wypadli strzelcy, łucznicy, pięcioboiści, triathloniści i tenisiści stołowi. Badmintoniści grali dobrze, a odpadali po zaciętych meczach z zawodnikami z czołówki światowej. Więcej spodziewano się po tenisistce Agnieszce Radwańskiej, która miała wymarzone losowanie, ale odpadła w drugiej rundzie.

Wielkie nadzieje wiązano z występem trzech drużyn. Najgorzej grały siatkarki, które pokonały tylko słabą Wenezuelę. Siatkarze i piłkarze ręczni rozegrali kilka dobrych spotkań, ale najważniejsze, ćwierćfinałowe, przegrali. W meczu o piąte miejsce piłkarze ręczni pokonali Rosję 29-28.

W kolarstwie górskim srebrny medal zdobyła Maja Włoszczowska. Na ten medal specjalnie nie liczono, obserwując jej tegoroczne wyniki, ale okazało się, że Włoszczowska osiągnęła najwyższą formę we właściwym momencie. Takich miłych niespodzianek było jednak w Pekinie niewiele.

***

Zawodnicy z województwa lubelskiego:

Z województwa lubelskiego w IO uczestniczyło aż 10 osób.

Najwyższą 8 – mą lokatę wywalczył Robert Dołęga z Łukowa po dyskwalifikacji za doping Ukraińca, 9-tą pozycję zajęła Marzena Karpińska ze Znicza Biłgoraj oboje w podnoszeniu ciężarów.

Faworyzowani zapaśnicy Krystian Brzozowski i Bartłomiej Bartnicki zakończyli swój udział już po pierwszych walkach.

W pływaniu młodziutka Zuzanna Mazurek z Fali Kraśnik ustanawiała rekordy Polski, niestety plasując się na miejscach poza dwudziestką. Jej starsza i sławniejsza koleżanka Paulina Barzycka z Olimpii Lublin wypadła jeszcze gorzej.

W lekkiej atletyce uczestniczyły trzy przedstawicielki Agrosu Zamość. Dorota Gruca w maratonie była 30 – ta, dwukrotna uczestniczka biegów finałowych na 1500 m we wcześniejszych IO, Anna Jakubczak – Pawelec tym razem chociaż po niezłym biegu nie zakwalifikowała się do finału, zawodnik Znicza Biłgoraj w chodzie na 50 km Artur Brzozowski został po 15 km zdyskwalifikowany przez sędziów, Izabela Kostruba niestety nie zyskała uznania w sztabie szkoleniowym i była rezerwową w sztafecie 4 x 400m.

***

Gwiazdy

Fenomenalny wyczyn amerykańskiego pływaka Michaela Phelpsa i fantastyczne biegi Jamajczyka Usaina Bolta przejdą do historii igrzysk olimpijskich. Michael Phelps, mimo 23 lat, jest już najwybitniejszym olimpijczykiem wszech czasów. W Pekinie zdobył osiem złotych medali, w siedmiu przypadkach ozdobionych rekordem świata, a w sumie, licząc trofea z Aten, ma 14 złotych krążków olimpijskich. Pływak zdystansował legendy sportu: fińskiego biegacza Paavo Nurmiego, radziecką gimnastyczkę Larysę Łatyninę oraz swoich rodaków – lekkoatletę Carla Lewisa i pływaka Marka Spitza (wszyscy zdobyli po dziewięć złotych medali). Temu ostatniemu odebrał rekord siedmiu zwycięstw na jednej olimpiadzie w Monachium w 1972 roku.

Innym typem sportowca jest młodszy o rok Usain Bolt, który biega z niezwykłą lekkością, a zwycięstwa odnosi od niechcenia. Atletyczny Jamajczyk jest gwiazdą światowego sportu dopiero od tego sezonu. W Pekinie poprawił własny rekord świata na 100 metrów o trzy setne sekundy (9,69), mimo że na ostatnich kilkunastu metrach już nie biegł, a świętował zwycięstwo. Na dystansie dwa razy dłuższym już na wirażu zostawił rywali daleko w tyle i walczył tylko z czasem. Wynik 19,30 był lepszy od rekordu świata Michaela Johnsona z 1996 roku o dwie setne sekundy.

***

Klasyfikacja medalowa:

Kolejno: złote, srebrne i brązowe

1. Chiny 51 21 28
2. USA 36 38 36
3. Rosja 23 21 28
4. Wielka Brytania 19 13 15
5. Niemcy 16 10 15
6. Australia 14 15 17
7. Korea Płd. 13 10 8
8. Japonia 9 6 10
9. Włochy 8 10 10
10. Francja 7 16 17
11. Ukraina 7 5 15
12. Holandia 7 5 4
13. Jamajka 6 3 2
14. Hiszpania 5 10 3
15. Kenia 5 5 4
16. Białoruś 4 5 10
17. Rumunia 4 1 3
18. Etiopia 4 1 2
19. Kanada 3 9 6
20. POLSKA 3 6 1
21. Norwegia 3 5 2
. Węgry 3 5 2
23. Brazylia 3 4 8
24. Czechy 3 3 0
25. Słowacja 3 2 1
26. Nowa Zelandia 3 1 5
27. Gruzja 3 0 3

Medale zdobyli przedstawiciele 87 państw

***

Podsumowanie i zamknięcie IO

Przewodniczący MKOl Jacques Rogge zamknął igrzyska olimpijskie w Pekinie, nazywając je „naprawdę wyjątkowymi”. Słowa szefa MKOl wzbudziły entuzjazm widzów w „Ptasim Gnieździe”, mimo że Rogge nie użył tradycyjnej formuły, na którą czekali Chińczycy, o zamknięciu „najlepszych igrzysk w historii” lub „igrzysk marzeń”, jak określił olimpiadę w Atenach.

„Podczas tych igrzysk świat wiele dowiedział się o Chinach, a Chiny wiele dowiedziały się o świecie. Zgodnie z tradycją ogłaszam Igrzyska XXIX Olimpiady za zamknięte. Zapraszam młodzież z całego świata, aby przyjechała za cztery lata do Londynu na Igrzyska XXX Olimpiady” – powiedział szef MKOl. Flagę olimpijską przekazał burmistrzowi Londynu Borisowi Johnsonowi jego pekiński kolega Guo Jinlong.

Zanim zgasł znicz olimpijski, który 8 sierpnia zapalił chiński gimnastyk Li Ning, na Stadionie Olimpijskim defilowali przedstawiciele 204 krajów uczestniczących w igrzyskach, do których na płycie dołączyli wolontariusze, by razem obejrzeć końcowy spektakl igrzysk. Jego gwiazdami byli hiszpański tenor Placido Domingo i chińska śpiewaczka Song Zuying.

Ceremonia zamknięcia nie miała już takiego rozmachu jak uroczystość otwarcia igrzysk. Duże wrażenie zrobił jednak wjazd czerwonego piętrowego autobusu, na dachu którego pojawili się David Beckham i gitarzysta „Led Zeppelin” Jimmy Page. Beckham kopnął piłkę, dając znak na rozpoczęcie odliczania dni do igrzysk olimpijskich w Londynie w 2012 roku.

***

Czy będą zmiany?

Czy polscy sportowcy mogą wypadać lepiej podczas takich zawodów, na pewno mogą, ale czy po pierwszych zapowiedziach o różnych zmianach, zapał nie opadnie, myślę że …

Wybrał i opracował – mak

Na zdjęciu – Rafał Fedaczyński i Dorota Gruca zapewne w różnych nastrojach wracają z Igrzysk Olimpijskich.