Rady Małgorzaty Muzyczuk o bieganiu dla początkujących. Upały – biegać czy nie? (cz. 5)

Hrubieszowianka Małgorzata Muzyczuk biega od ponad 40 lat, Najpierw robiła to w klubie sportowym Unia Hrubieszów, teraz amatorsko. W kolejnym odcinku podzieli się swoją wiedzą, – co robić, kiedy są upały?

Reklamy

 

Ostatnio nękają nas upały, biegać czy nie?

Oczywiście, ale z wieloma zastrzeżeniami. Wiele zależy czy już biegamy systematycznie i od stanu naszego zdrowia.

 

Jaka pora najbardziej pasuje?

Na pewno nie tzw. obiadowa, czyli w południe. Najlepiej pomiędzy 5 a 7 rano, co nie wszyscy lubią. Z porannego biegania powinni zrezygnować alergicy, ponieważ jest duże stężenie pyłków w powietrzu, zdecydowanie więcej niż wieczorem. Czyli, jak ktoś dysponuje czasem polecam biegać pomiędzy 18 a 21.

 

Jak się ubierać?

Lekkie, oddychające ubrania, które odprowadzają pot. Przy krótszym treningu rękawki w koszulce powinny być krótkie, a przy dłuższym zakrywające ramiona, aby się nie sparzyć na „raka”. Należy unikać strojów bawełnianych, ponieważ wchłaniają wilgoć i zatrzymują ją przy skórze. Należy uważać na skarpetki, spocone stopy są podatne na otarcia czy odciski. Ważne są okulary przeciwsłoneczne chroniące przed promieniowaniem. Dobrze mieć czapkę na głowie, najlepiej, jakby posiadała siateczki po bokach i dłuższy daszek.

 

Czy robić rozgrzewkę?

Bez względu na temperaturę powinno się zawsze robić rozgrzewkę, nawet, dlatego aby przyzwyczaić się do temperatury. Może być ona trochę krótsza i mniej intensywna. Proszę też nie zapominać o wykonaniu po części głównej treningu, tzw. uspokojenia, czyli może być to marsz, trucht i lekkie ćwiczenia rozciągające.

 

Co z jedzeniem i piciem?

Jeżeli trenujemy rano o tak wczesnej porze, to już każdy musi znaleźć swój sposób, aby nie biegać zupełnie na czczo. Wiadomo, że posiłek normalny powinien być zjedzony na dwie godziny przed treningiem, jeżeli później, to tyle i lekkostrawnie, aby nie złapała „kolka”. Odnośnie picia, to najważniejsze nie pić wiele a częściej w mniejszych porcjach. Duża ilość napojów obciąża i obniża pracę serca, ponadto wypłukiwane są witaminy i związki mineralne. Można pić i w trakcie treningu, ale nie napoje gazowane, ponieważ utrudniają oddychanie i pracę układu krążenia. Po treningu należy zjeść słoną przekąskę, np. ser żółty czy precle i popijać wodą, w celu uzupełnienia braków, jakie wydaliliśmy z potem.

 

Kończę trening przy rzece korzystać z niej?

Oczywiście, ale nie natychmiast i nie skakać do wody, aby uniknąć „szoku termicznego” czy skurczy. Należy chwilę odczekać i zgodnie z zasadami przed tradycyjnymi kąpielami, wchodzimy rozsądnie, obmywając, zaczynając od serca poszczególne części ciała. Tak się składa, że pływanie dla biegaczy jest wskazane, ale nie wielokilometrowe a szczególnie w okresie startowym.

 

Wysłuchał – mak

Foto – archiwum M. Muzyczuk