Rozmowa z piłkarzem Jakubem Kotko, który podpisał kontrakt z Górnikiem Zabrze

Jakub Kotko, w lipcu tego roku, podpisał kontrakt z legendarnym klubem Górnikiem Zabrze.

Reklamy

W hrubieszowskich klubach grał Mirosław Kotko ojciec Sławomira, który z kolei był zawodnikiem i trenerem Unii Hrubieszów. To on zaczepił swoim synom pasję tej dyscypliny i piłkarska saga trwa. Kuba zaliczył już takie kluby, jak Motor Lublin i Polonię Warszawa, występował w młodzieżowych reprezentacjach województwa, upominała się o niego kadra Polski. W lipcu tego roku podpisał kontrakt z legendarnym klubem Górnikiem Zabrze. Jego pozycja na boisku to środkowy obrońca, a w Górniku na tej pozycji grał wybitny reprezentant Polski Jerzy Gorgoń. Kuba, jestem pewien – Hrubieszów trzyma kciuki za Twój debiut i dalsze mecze!

***

Rozmowa z piłkarzem Jakubem Kotko, który podpisał kontrakt z Górnikiem Zabrze

Masz lat?

– Mam 18 lat.

Imiona rodziców ?

– Małgorzata i Sławomir.

Twój wzrost, waga?

– Wzrost- 192cm waga 80 kg.

Czy były, są sportowe tradycje w rodzinie, jeżeli tak, to, jakie?

– Tata grał w piłkę nożną, jest wychowaniem Unii Hrubieszów, studiował na Akademii Wychowania Fizycznego w Warszawie. Trenował też seniorskie i młodzieżowe zespoły. Prowadził między innymi Unię Hrubieszów. A teraz jest nauczycielem wychowania fizycznego oraz organizatorem turniejów piłkarskich dla dzieci. Również mój młodszy brat gra w piłkę. Jest bramkarzem w Motorze Lublin.

W jaki sposób i do kogo trafiłeś na treningi piłkarskie, a może na początek były inne sporty?

– Odkąd tylko pamiętam, gram w piłkę. Na początku, jak byłem mały, grałem w piłkę z każdym członkiem rodziny: tatą, mamą, babcią, dziadkiem, dosłownie ze wszystkimi. Jak miałem 5 lat, to trenowałem z chłopakami o kilka lat starszymi, ponieważ nie było jeszcze wtedy żadnych grup w moim wieku. Ale gdy zaczynał się nabór do drużyny w moim wieku w Motorze Lublin, tata od razu zapisał mnie na treningi. I tak zaczęła się moja przygoda z piłką.

Pierwszy Twój mecz (klub, ranga) efekty?

– Swój pierwszy mecz pamiętam, jak przez mgłę. Trenowałem z chłopcami o trzy lata starszymi i graliśmy sparing. Trener wpuścił mnie chyba na minutę, ale i tak byłem bardzo zadowolony, że udało mi się chociaż trochę zagrać.

Dalszy przebieg kariery?

– Przez 12 lat grałem w młodzieżowych grupach Motoru Lublin. Następnie, w 2018 roku przeniosłem się do Polonii Warszawa. W Warszawie spędziłem dwa lata. A od lipca tego roku jestem zawodnikiem Górnika Zabrze. Grałem również przez 5 lat w kadrze województwa lubelskiego.

Do swoich największych osiągnięć zaliczasz?

– Mam nadzieję, że moje największe osiągnięcia są jeszcze przede mną. Ale na pewno mogę pochwalić się powołaniem do reprezentacji Polski w 2016 roku. Byłem też na tygodniowych testach w Dynamie Zagrzeb. Pojechałem z kadrą województwa na mistrzostwa Polski w 2016 roku. I na pewno dla mnie dużym osiągnięciem jest to, że podpisałem kontrakt z Górnikiem Zabrze. Ale tak, jak mówiłem – mam nadzieję, że największe osiągnięcia są jeszcze przede mną.

Który z dotychczasowych meczów zapamiętałaś i dlaczego?

– Na pewno przez tak długi okres gry w piłkę było wiele meczy, do których lubię wracać pamięcią. Najbardziej oczywiście pamiętam te wygrane mecze. Ale jeśli miałbym wybrać mecz, który najbardziej zapamiętałem, to był to mecz w kadrze województwa ze Świętokrzyskim Związkiem Piłki Nożnej. Pamiętam, że musieliśmy ten mecz wygrać, żeby pojechać na mistrzostwa Polski. Udało nam się ten mecz wygrać, pomimo bardzo dobrej gry przeciwnika i fatalnej pogody. Pamiętam, że bardzo się wtedy cieszyliśmy, bo nikt nie sądził, że uda nam się awansować.

Pozycja na boisku?

– Gram na pozycji środkowego obrońcy. Ale mogę również zagrać na lewej obronie.

Która noga lepsza?

– Moją dominującą nogą jest lewa.

Ile razy trenujesz w tygodniu?

– Treningi w klubie mam każdego dnia, czasami są to nawet dwa treningi dziennie. Oprócz treningów w klubie, trenuję też indywidualnie. Dochodzą do tego też mecze.

Twoim zdaniem twoje atuty to?

– Moim dużym atutem jest wprowadzanie piłki, granie w obronie, pojedynki jeden na jeden, a także gra w powietrzu. Mam też bardzo dobrą wytrzymałość biegową, którą mam chyba po Tacie. Jestem pracowity i wytrwały w dążeniu do wyznaczonego celu. Wiem, że tylko ciężką pracą każdego dnia mogę spełnić swoje marzenia. Wiem też, jakie mam wady i każdego dnia na treningach próbuję je poprawiać i eliminować. Każdego dnia staram się być coraz lepszy.

Byłeś może w kadrze województwa, czy Polski?

– Grałem w kadrze województwa przez 5 lat. Zostałem też powołany na zgrupowanie reprezentacji Polski do lat 15.

Trenerzy, którzy Cię trenowali?

– Przez tyle lat grania w piłkę miałem wielu trenerów. W Motorze byli to: Kamil Skowron, Robert Rogala, Jarosław Grajper, Wojciech Stefański, Bartłomiej Janiszewski, Mirosław Komar, Rafał Wej. Następnie w Polonii Warszawa: Mateusz Dudek i Adam Chmielewski. A obecnie Marcin Prasoł.

Inne Twoje ulubione sporty?

– Interesuję się i lubię oglądać wszystkie sporty zespołowe. Lubię też oglądać kolarstwo, skoki narciarskie i lekkoatletykę.

Twoje Hobby nie związane ze sportem?

– Lubię oglądać filmy i czytać ciekawe książki. Bardzo lubię poznawać nowe i ciekawe miejsca.

Czy masz ideały, wzory sportowców, jeżeli tak, to kto?

– Jeżeli chodzi o moją pozycję na boisku, to wzoruję się na Sergio Ramosie z Realu Madryt i Virgilu van Dijku z Liverpoolu. Ale najbardziej staram się wzorować na Robercie Lewandowskim. Robert, najlepiej pokazuje, jak ciężką pracą można wiele osiągnąć.

Do których szkół uczęszczałeś, uczęszczasz, klasa o profilu?

– Chodziłem do Szkoły Podstawowej nr 4 w Lublinie, gdzie wychowania fizycznego uczył mnie pochodzący z Hrubieszowa Pan Piotr Kitliński. Następnie chodziłem do Gimnazjum nr 16 w Lublinie (klasa o profilu piłkarskim). Następnie przez dwa lata chodziłem do LXII Liceum Mistrzostwa Sportowego w Warszawie. A ostatni rok będę uczył się w Zabrzu.

Ulubiony przedmiot oprócz wf?

– Lubię historię i geografię. Ale także dużą wagę przykładam do języków obcych, ponieważ wiem, jak bardzo są ważne i jak później się przydają w życiu.

Pomagasz w pracach domowych?

– Tak. Do momentu, kiedy mieszkałem w domu, często sprzątałem i gotowałem. Później mieszkałem w bursie i to na pewno jeszcze bardziej nauczyło mnie dbania o porządek w pokoju i bycia samodzielnym.

Czego oczekujesz w dalszej karierze w roku 2020 i dalej?

– Stawiam sobie krótkoterminowe cele, ale też myślę, co chciałbym osiągnąć w dalszej przyszłości. Teraz na pewno chcę jak najlepiej przygotować się do nowego sezonu. A takim długoterminowym celem i marzeniem jest na pewno wywalczenie sobie miejsca w pierwszym zespole Górnika Zabrze.

Często bywałeś w Hrubieszowie?

– W Hrubieszowie częściej bywałem, jak byłem mały. Często przyjeżdżaliśmy do babci w odwiedziny. Teraz, ze względu na to, że mam mniej czasu, staram się odwiedzać rodzinę podczas świąt.

I co o tym mieście powiesz?

– Hrubieszów jest małym, ale bardzo ładnym miastem. Zawsze lubię do niego przyjeżdżać. Często grałem na tutejszych boiskach w piłkę. W mieście jest bardzo ładna cerkiew. Wiem też, że Hrubieszów jest najdalej wysuniętym na wschód miastem w Polsce.

– Chciałabyś komuś podziękować?

– Chciałbym podziękować mojej rodzinie. Za możliwość rozwijania mojej pasji i za wspieranie mnie każdego dnia. Za to, że jeżdżą na moje mecze i mi kibicują.

Rozmawiał i opracował – Marek Ambroży Kitliński


Foto – fb J. Kotko