Święta Mistrzów…

Zadałem cztery proste pytania sportowcom i trenerom nie tylko z Hrubieszowa, w sprawie świąt, a mianowicie: trzy ulubione potrawy świąteczne, zaskakujący prezent spod choinki, czy w dniu Wigilii i w dwóch dniach świątecznych trenują, trenowali?, czy zdarzyło się, że święta spędzili nie w gronie rodzinnym – jeżeli tak, to dlaczego? Oto ich odpowiedzi.

Reklamy


Święta Mistrzów

Jakie są trzy ulubione potrawy świąteczne?

Jaki był najbardziej zaskakujący prezent spod choinki?

Czy w dniu Wigilii i w dwóch dniach świątecznych trenują, trenowali?

Czy zdarzyło się, że święta spędzili nie w gronie rodzinnym – jeżeli tak, to dlaczego?


Tomasz Kiełbowicz (wychowanek Unii Hrubieszów, reprezentant Polski w piłce nożnej)

– Jestem tutaj tradycjonalistą i prym wiodą ryby w każdej postaci, pierogi oraz barszcz z uszkami – każdy otrzymany prezent sprawia mi ogromną frajdę, będąc chłopcem pod choinką znajdowałem buty piłkarskie oraz piłkę a obecnie najwięcej radości sprawiają mi prezenty własnoręcznie wykonane przez moje dzieci – staram się cały czas być aktywny i regularnie trenować 4 -5 razy w tygodniu, w święta również planuję wygospodarować czas na to, żeby oderwać się od stołu, założyć dres i spędzić, co najmniej godzinę na świeżym powietrzu w biegu – jak do tej pory zawsze spędzałem święta w gronie najbliższych i mam nadzieje, że tak będzie zawsze.


Szymon Fugiel (Padwa Zamość – piłka ręczna)

– Barszcz z uszkami, pierogi z kapustą i grzybami, krokiety – skarpetki, ciapy, mandarynki… – w okresie świątecznym nie trenuję, chyba, że rozgrywany jest jakiś mecz lub turniej świąteczny – całe szczęście nie zdarzyło mi się to jeszcze i mam nadzieję, że nie będę musiał tego doświadczać.


Marta Chwała (Tomasovia, piłka siatkowa)

– Karp, barszcz z uszkami oraz pierogi z kaszą i kapustą –  zaskakujący prezent spod choinki to pierścionek zaręczynowy – nie, nie trenuję i nie trenowałam, to czas dla rodziny i znajomych – zawsze spędzam święta z rodziną.


Wiktor Kawka (pochodzi z Werbkowic, reprezentant Polski w piłce ręcznej, Gwardia Opole)

 Barszcz z uszkami, różne sałatki i filet z różnych ryb – zdarzało się, że święta spędzałem w gronie kolegów z drużyn reprezentacji młodzieżowych, np. mieliśmy coroczne turnieje, które odbywały się w Niemczech i wyjeżdżaliśmy z tego, co pamiętam dzień po Wigilii, którą spędzałem z rodziną. Mieliśmy też organizowane na zgrupowaniach małe, wewnętrzne Wigilie.


Weronika Pyzik (reprezentantka Polski i uniwersytetów w USA w biegach długich)

– Ulubione potrawy: barszcz czerwony z uszkami, kutia i ryba po grecku (zwłaszcza mojej babci) – zaskakujący i najbardziej zapamiętany na całe życie prezent to radio z mikrofonem, z funkcją nagrywania głosu na kasety. Śpiewałam do niego przez kolejne miesiące i do tej pory uważam je za najlepsza zabawkę dzieciństwa – trenuję w Wigilię rano (coś krótkiego, luźnego) i w drugi dzień świąt rozbieganie – na szczęście do tej pory wszystkie święta spędziłam z rodzinką i oby tak zostało!


Antoni Czerniak (trener podnoszenia ciężarów kadry Polski kobiet i MKS Unii Hrubieszów)

– Barszcz czerwony z uszkami, pierogi z kapustą i grzybami, karp smażony – wszystkie prezenty są dla mnie zaskakujące, z których się bardzo cieszę – zdarzało się, że trenowałem – święta zazwyczaj spędzam w gronie rodzinnym, ale w tym roku na Wigilię będę na zawodach w Doha w Katarze.


Monika Skinder (MULKS Grupa Oskar Tomaszów Lubelski, członek kadry Polski w narciarstwie biegowym)

– Barszcz z uszkami, pierogi, karp – raczej żaden prezent już mnie nie zaskoczy. dla mnie największym prezentem na święta, jest spędzenie je w gronie najbliższych – co roku staram się nawet i w te bardzo ważne dni wykonywać treningi, ja jako sportowiec nie mogę sobie pozwolić na za długi odpoczynek, szczególnie,  że zima jest to dla mnie sezonem startowym, jedyny dzień, w który robię sobie wolne jest to pierwszy dzień świąt – na szczęście, co roku święta spędzam z rodziną, jest to okres, gdzie bardzo cenię sobie towarzystwo najbliższych.


Rafał Fedaczyński  (Trzykrotny Olimpijczyk, wychowanek Unii Hrubieszów)

 Trzy ulubione potrawy świąteczne to: Kapusta z grochem i grzybami z dodatkiem oleju lnianego, barszcz z uszkami oraz susz, który smakuje najlepiej na Boże Narodzenie – Wg mnie prezenty na Boże Narodzenie są mocno przereklamowane. Najlepiej robić sobie prezenty przez cały rok i nie czekać na święta – jednak święta to nie jest powód, aby nie wyjść na trening. Oczywiście wyjdę na trening – Kiedy byłem początkującym zawodnikiem zdarzało mi się spędzać Boże Narodzenie na obozie. Liczył się sport. I tylko sport. Jednak od wielu już lat nie wyobrażam sobie spędzać Bożego Narodzenia poza domem. Jest to czas dla mnie i dla mojej żony. Już od połowy grudnia mamy ozdobioną, żywą choinkę. Co roku staramy się również uczestniczyć w jarmarku bożonarodzeniowym osób niepełnosprawnych, gdzie kupujemy ręcznie robione ozdoby.


Dominik Kopeć (Agros Zamość, Mistrz Polski na 100 i 200 m w 2018r.)

– Moim numerem jeden jest barszcz z uszkami, również smakują mi pierogi z kapustą i grzybami, no i oczywiście święta nie mogą odbyć się bez tradycyjnego karpia – uwielbiam niespodzianki, więc cieszy mnie każdy prezent – jest to czas dla rodziny, spędzam te dni odpoczywając z najbliższymi. Pozwala mi to naładować baterie na dalsze przygotowania do sezonu – nie, nigdy się tak nie się nie zdarzyło, plan zgrupowań jest zorganizowany tak, aby odbywały się one przed świętami czy po nowym roku.


Małgorzata Muzyczuk (Unia Hrubieszów, aktualna rekordzistka woj. lubelskiego w supermaratonie – 100 km)

– Barszcz czerwony z uszkami, pierogi z kapustą , smażony karp – nie pamiętam zaskakującego prezentu, nigdy nie przywiązywałam uwagi do prezentów – teraz nie wykonuję treningów w tych dniach świątecznych, jak byłam Zawodniczką zawsze spotykaliśmy się rano w dniu wigilijnym na treningu (oczywiście kto mógł i chciał),  w dniach świątecznych nie było treningów, ale każdy mógł wykonać go sam według własnego pomysłu  – jak do tej pory Święta Bożego Narodzenia zawsze spędzałam w gronie rodzinnym.


Przemysław Kanarek (Hetman Zamość, piłka nożna)

– Karp, barszcz z uszkami i grzybki marynowane mojej babci – raczej nie, tradycyjnie zawsze skarpetki, perfumy itp. – zawsze staram sie być aktywny, brać udział w turniejach świątecznych lub charytatywnych – nie, jeszcze nie zdarzyły mi się święta bez rodziny.


Ewa Borek (Hrubieszów, zdobywczyni Korony Półmaratonów)

– Trzy potrawy: kapusta z grochem, pierogi z kapustą i grzybami oraz śledzie pod wszelaką postacią – prezent spod choinki nie jest dla mnie zaskoczeniem, bo najczęściej jest to zamówiona… książka – dzięki temu, że w święte będę mieć więcej czasu na treningi zamierzam realizować zgodnie z planem – Święta spędzamy zawsze w rodzinnym gronie, ze względu na to iż pochodzę ze świętokrzyskiego, to co roku na zmianę święta spędzamy raz w świętokrzyskim albo lubelskim


Przemysław Maziarczuk (trener boksu w ASB Zamość)

– Wystarczy mi barszcz z uszkami, całej reszty nie potrzebuję, ale jeśli trzeba to dodam gołąbki z kaszą, sałatkę wielowarzywną – święta to czas, kiedy dieta i trzymanie wagi u mnie, jako zawodnika szło na bok i był to najlepszy czas, kiedy mogłem dobrze pojeść a trening nie był konieczny, gdyż koniec roku w boksie to zawsze okres poza startowy – kiedyś święta spędziłem w szpitalu, ale nie byłem sam.


Agnieszka Kuczmaszewska (Agros Zamość, czołowa sztangistka Polski)

– Sałatka buraczkowa, barszcz z uszkami i śledzie w śmietanie – w końcu prawdziwie białe święta by się przydały – nie każdego roku, ale tak, a to co zjem muszę „spalić” – raczej nie, lecz nie całe spędzam z rodziną część czasu poświęcam przyjaciołom, co roku mamy tak zwaną ” dziką wigilię „, gdzie, co roku jest nas coraz więcej!


Michał Kitliński (AZS UMCS Lublin, bywa w Hrubieszowie)

– Kompot z suszu, barszcz z uszkami, racuchy – elektroniczny zestaw do gry w lotki – tak – nie.


Dariusz Osuch (Znicz Biłgoraj, dwukrotny olimpijczyk w podnoszeniu ciężarów)

– Kapuśniak z olejem lnianym, uszka z grzybami, gołąbki z kaszy gryczanej w liściach kapusty kiszonej – nie było takiego prezentu, to ja próbowałem zaskoczyć bliskich prezentami – tak, w wigilię trenowałem a święta spędzałem w gronie najbliższych – jak do tej pory, wszystkie święta Bożego Narodzenia spędziłem w gronie rodziny.

 

Karolina Gajewska (Unia Hrubieszów, rekordzistka powiatu w biegach przez płotki)

– Moimi ulubionymi potrawami jest oczywiście barszcz z uszkami, makaron z makiem oraz sałatka jarzynowa – Bardzo byłam zaskoczoma, gdy dostałam wymarzony telefon, którego się zupełnie nie spodziewałam – nie, nigdy nie robiłam treningu, ponieważ jakoś tak wypadało, że byłam przeziębiona, lecz w tym roku mam zamiar wstać rano i zrobić trening,  aby wieczorem spędzić czas z rodzina – nie, zawsze spędzam święta w gronie rodziny.


Klaudia Koryszko (Potok Sitno, piłkarka nożna)

– Pierogi, barszcz, ryba po grecku – zaskakujący? Hmm myślę, że cebula z rózgą, zawsze jestem grzeczna – oczywiście że trenuję, zdarza mi się grać na turniejach w tym okresie, ale bardziej z pasji i dla swojej przyjemności niż dla rozwoju, rodzina jest priorytetem i spędzanie czasu z nią to pierwszorzędna sprawa, co nie wyklucza jednak zamieszania w to piłki – zawsze spędzam święta w gronie rodzinnym.


Marcin Kusiak (były zawodnik a teraz trener pc Unii Hrubieszów)

– Święta Bożego Narodzenia to jest szczególny czas w roku, który bardzo lubię. Rzadko niestety spędzam święta w gronie rodzinnym od wielu lat służę Rzeczypospolitej Polskiej wcześniej, jako żołnierz zawodowy a teraz jako funkcjonariusz Straży Granicznej. – Moje trzy ulubione dania to tradycyjnie barszcz z uszkami, śledzie i coś słodkiego małe pierniczki – Zaskakujący prezent: jeszcze czekam na taki prezent, aby dostać – Czy trenuję w wigilie i dni świąteczne: mocnych ćwiczeń siłowych nie wykonuję, co najwyżej ćwiczenia rozciągające, nigdy na szczęście nie musiałem mocno trenować na święta, ponieważ sezon startów zwykle kończy sie na początku grudnia a rozpoczyna sie w lutym, wiec okres świąteczny i nowy rok przeznaczony jest na regeneracje i spotkania z rodziną i znajomymi. – Tak jak pisałem na początku wiadomości wielokrotnie od wielu lat, niestety święta lub sylwestra spędzam na służbie w kraju lub za granicą. – Chciałbym złożyć życzenia wszystkim trenerom, zawodnikom, rodzicom zawodników oraz osobom, którzy wspierają sport Hrubieszowski szczęśliwych, spokojnych i rodzinnych Świąt Bożego Narodzenia oraz udanego i jeszcze lepszego 2019 r.


 

Przepytał – mak