Unia Hrubieszów – Huczwa Tyszowce 2-2 (2-1)

HrubieszówHrubieszów

Reklamy

Przy padającym mocno intensywnie deszczu przyszło obu drużynom zmierzyć się w spotkaniu kontrolnym, które w pierwszej połowie stało na bardzo dobrym poziomie. Ciekawe i szybkie akcje przenosiły się z bramki pod bramkę, dobra postawa golkiperów Szczepaniaka i Bartoszyka powodowała, że wynik wciąż był bezbramkowy.

***

Unia:
Szczepaniak – Kalaciński, Ślązak, Baran, Trześniewski, Doroszuk, Pędzik, Bury Bogatko, Nowak, Przeworski. Po przerwie zagrali: Skrzyński, Barszczewski, Wysocki, Błaszczyński, Otręba, Oleszczuk.

Huczwa:
Bartoszyk – Sobolewski, Czarnoba, Paszkiewicz, Joniec, Borsuk, Pavlenko, Mruk, Koszałka, Maliszewski Paweł, Mac. Po przerwie zagrali: Błaszczuk, Stroczyński, Maliszewski Piotr, Radecki, Nowosad, Walentyn, Sioma.

Bramki: Nowak (20’), Przeworski (33’) – Pavlenko (44’k), Błaszczuk (46’).

Sędziowali: Tymecki – Przyczyna, Szewczyk.

***

Przy padającym mocno intensywnie deszczu przyszło obu drużynom zmierzyć się w spotkaniu kontrolnym, które w pierwszej połowie stało na bardzo dobrym poziomie. Ciekawe i szybkie akcje przenosiły się z bramki pod bramkę, dobra postawa golkiperów Szczepaniaka i Bartoszyka powodowała, że wynik wciąż był bezbramkowy.

W końcu dwukrotnie przed szansą strzelenia gola stanął Przeworski, ale zawodziła skuteczność. Z kolei w drużynie gości sporo problemów naszym obrońcom sprawiał Paweł Maliszewski, który również miał swoją szansę na zdobycie gola, jednak na posterunku był Szczepaniak. Pierwsza bramka w tym sparingu była autorstwem Nowaka, który oddał celny strzał po szybkiej akcji lewą stroną boiska. Chwilę później ten sam zawodnik mógł podwyższyć wynik meczu jednak przegrał pojedynek sam na sam z Bartoszykiem. W odpowiedzi groźnie atakowała Huczwa, ale znów dobrze bronił Szczepaniak. Po kolejnej szybkiej akcji znów lewą stroną boiska Unia podwyższyła na 2-0. Celnie strzelał Przeworski, który wcześniej otrzymał bardzo dobre podanie od Nowaka.

Szybkie tempo spotkania i ciekawe pojedynki w środku pola gdzie każda z drużyn chciała osiągnąć przewagę, Huczwa miała Pavlenkę, Unia zaś Burego dwaj pomocnicy rozegrali dobre zawodny walcząc i starając się brać na swoje barki ciężar rozgrywania piłki.

Pod koniec pierwszej połowy Huczwa groźnie atakowała bliski strzelenia gola była Mac, który jednak nie zdołał zakończyć akcji gdyż wcześniej w polu karnym był falowany przez Wojtka Barana. Słuszna decyzja arbitra głównego Tymeckiego i rzut karny dla Huczwy. Podyktowaną jedenastkę pewnie wykorzystał Pavlenko.

W drugiej połowie doszło do sporych zmian kadrowych w obu zespołach. Trenerzy Unii i Huczwy chcieli tym samym sprawdzić zawodników na nowych pozycjach przetestować nowe schematy taktyczne ćwiczone na treningach. Dla przykładu Mateusz Wysocki, którego znamy, jako typowego obrońcę tym razem dostał szansę gry na lewej pomocy.

Już w pierwszych minutach drugiej odsłony Huczwa zdołała doprowadzić do remisu wykorzystując tym samy złe ustawienie naszych obrońców. Szybką akcję celnym strzałem wykończył wprowadzony w chwilę wcześniej na boisko Błaszczuk. Przewaga Huczwy w pierwszych minutach była bardzo wyraźna. Z obrony do ataku przeniósł się grający trener zespołu z Tyszowiec Jacek Paszkiewicz, który swoim doświadczeniem boiskowym wniósł sporo ożywienia w akcjach ofensywnych swojej drużyny.

Unia natomiast po przeprowadzonych zmianach potrzebowała kilku chwil, aby odpowiednio przystosować się do nowego ustawienia. Kiedy wszystkie tryby w drużynie Mariana Cisło zazębiły się to również gra na boisku nam się wyrównała. Wprawdzie więcej bramek już nie padło, ale dalej byliśmy świadkami dobrego spotkania wykonaniu oby zespołów. M.in. silne strzały Błaszczyńskiego i Oleszczuka ocierały się o poprzeczkę bramki strzeżonej przez Bartoszyka. Z kolei Huczwa najpierw miała swoją szansę, kiedy w idealnej sytuacji znalazł się Paszkiewicz, jednak akcja ta nie została zakończona nawet strzałem gdyż napastnik gości wychodząc na czystą pozycję był faulowany przez Ślązaka. Następnie kolejna akcja gości prawą stroną boiska, dośrodkowanie w pole karne Piotra Maliszewskiego gdzie nikt z zawodników nie zdołał wykorzystać dobrego podania i skierować piłki do siatki.

Sparing pomiędzy Unia Hrubieszów a Huczwą Tyszowce zakończył się wynikiem remisowym 2-2. Wynik pozostaje sprawą drugorzędną ważne jest to, że obie jedenastki miały możliwość rozegrania meczu, w którym mogły sprawdzić swój poziom przygotowania do nowego sezonu, ćwicząc tym samym nowe warianty gry.

Opracował – Józek

Hrubieszow LubieHrubie 2009