Victoria – Unia 1:2

HrubieszówŁukowa

Reklamy

Po ciężkim meczu pełnym walki Unia Hrubieszów wywalczyła cenne trzy punkty z Victorią Łukowa/Chmielek. Obu drużynom przyszło się zmierzyć na grząskim boisku, które utrudniało dokładne rozgrywanie piłki.

***

Victoria Łukowa/Chmielek – Unia Hrubieszów 1:2 (1:1)

Victoria:
Borowski – Szostak, Makuch (Góra), Kozyra (Jonak), Paluch, Pokarowski, Wojtowicz, Powroźnik, Iwaniec, Iwanek (Rymarz), Leniart.

Unia:
Kozicki – Skrzyński (70’ Rezler), Ślązak, Barszczewski, Kalaciński, Pędzik, Otręba, Baran (65’ Wierzbicki), Bogatko, Bury(78’ Wawryszyn), Nowak.

Bramki: 25’ Leniart (Victoria) – 16’ Nowak, 88’ Wierzbicki (Unia).

Żółte kartki: Barszczewski, Bogatko, Nowak.

***

Pierwsza połowa stała na wysokim poziomie. Victoria, jak i Unia przystąpiły do tego meczu bardzo zmotywowane z myślą tylko o zwycięstwie. Pierwszym ostrzeżeniem dla Victorii była akcja Damiana Otręby, który z prawej strony boiska celnie dośrodkował w pole karne, tam doskonale odnalazł się Krystian Pędzik, który nie zastanawiając się długo, groźnie uderzył – niestety niecelnie.

W 16 minucie Unia objęła prowadzenie w tym meczu. Kto oglądał mecz 1/4 finału Pucharu Ekstraklasy i widział bramkę Dawida Nowaka dla GKS Bełchatów powie, że brat pozazdrościł bratu. Idealnym podaniem z głębi pola Piotra Bogatko uruchomił Szymona Nowaka, który wykorzystując złe ustawnie obrońców Victorii ładnym i technicznym strzałem przelobował wychodzącego z bramki Borowskiego. 1-0 dla Unii.

Na odpowiedź Victorii nie trzeba było długo czekać. W 25 minucie błąd naszej obrony wykorzystał najlepszy strzelec drużyny gospodarzy Mariusz Leniart, który silnym uderzeniem w długi róg nie dał szans Kozickiemu. Podopieczni Bogdana Antolaka nie rezygnowali z ataków i tak w 35 minucie szybka akcja Victorii została przerwana faulem Barszczewskiego, za co zawodnik Unii został ukarany żółtą kartką. Rzut wolny przed linią pola karnego i groźne uderzenie pomocnika z Łukowej – tym razem jednak bez konsekwencji. W odpowiedzi groźnie kontratakuje Unia prawą stroną boiska, dośrodkowanie w pole karne i strzał głową Otręby – piłka zmierza już do bramki, ale wspaniałą interwencją popisał się Borowski wybijając w ostatniej chwili piłę na rzut rożny. Akcja za akcję i tym razem Viktoria naciera na bramkę Kozickiego, który potwierdza swoje wysokie umiejętności bardzo dobrze broniąc groźne strzały przecinków.

Do przerwy wynik remisowy 1-1.

Dużo walki w środkowej strefie boiska, przełożyło się na małą ilość akcji podbramkowych w pierwszych minutach drugiej odsłony.

Pierwsi do głosu doszli gospodarze – groźnie na bramkę Unii strzela Wojtowicz, w odpowiedzi Bogatko rewanżuje się tym samym – strzały obu zawodników bez efektu bramkowego. Chwilę później w dogodnej sytuacji znalazł się zawodnik Victorii – Paluch, ale i on nie potrafił pokonać Kozickiego.

W 65 minucie trener Andrzej Lizun dokonuje pierwszej zmiany – z boiska schodzi Baran, a na jego miejsce pojawia się Wierzbicki, który miał za zdanie wzmocnić siłę ataku hrubieszowskiej Unii. Jak się później okazało, zmiana ta miała decydujące znaczenie dla losów tego meczu. Kiedy wszyscy kibice zgromadzeni na stadionie byli przekonani, że spotkanie zakończy się podziałem punktów, strzał marzenie z 25 metrów oddał właśnie Piotr Wierzbicki – piłka wpadła w samo okienko bramki.

2-1 dla biało niebieskich i wielka radość zawodników z Hrubieszowa.

Gol Piotra Wierzbickiego dający prowadzenie Unii podciął skrzydła gospodarzom, którzy wyraźnie stracili ochotę do dalszej gry. Wiatr w żagle złapali za to napastnicy Unii – Nowak i Wawryszyn, wprowadzony chwilę wcześniej na boisko za Ireneusza Burego. Obaj zawodnicy w samej końcówce meczu mogli pokusić się o strzelenie gola, zabrakło jednak zdecydowania i celności. To były ostatnie akcje tego meczu – chwilę później arbiter główny pan Ostrowski odgwizdał koniec spotkania.

Zwycięstwo Unii Hrubieszów stało się faktem, zwycięstwo odniesione po ciężkim i wyrównanym meczu.

***

Oceny pomeczowe:

1. Kozicki Krzysztof (4) – klika razy bardzo dobrze bronił potwierdzając, że jest mocnym punktem zespołu.

2. Skrzyński Bartłomiej (4) – na prawej obronie harował jak wół, nabiegał się naprawdę sporo to właśnie jego stroną rywale najczęściej atakowali.

3. Ślązak Mateusz(4) – jak przystało na kapitana drużyny odpowiednio dyrygował linią obrony nie popełniając żadnego błędu.

4. Barszczewski Norbert (3,5) – rozegrał dobre spotkanie, ale stać go na więcej, niestety stracona bramka obciąża jego konto.

5. Kalaciński Konrad (3,5) – z meczu na mecz będzie coraz lepszy. Z Victoria nie zagrał jeszcze na miarę swoich możliwość, również i jego konto obciąża stracona bramka.

6. Rezler Tomasz (3) – zagrał ostatnie 20 minut nie popełniając żadnego błędu i konsekwentnie realizując zadania, jakie postawił przed nim trener.

7. Bury Ireneusz (4) – reżyser gry zespołu Unii Hrubieszów, walczył i dzielił piłki w środkowej strefie boiska, walczak nie odpuszczał ani na trochę.

8. Baran Wojciech (3) – defensywny pomocnik, który dobre momenty przeplatał z przestojami.

9. Bogatko Piotr (4) – asysta przy golu Nowaka, kilka razy groźnie uderzał na bramkę przeciwnika.

10. Pędzik Krystian (3,5) – nie miał zbyt wielu okazji aby się wykazać, mimo tego dzielnie walczył o każdą piłkę.

11. Otręba Damian (4) – szybki i bardzo dobry technicznie kilka razy bardzo dobrze zagrywał piłkę w pole karne, same też potrafił stworzyć zagrożenie pod bramką Victorii.

12. Nowak Szymon (4,5) – zdobywca pierwszej bramki dla Unii, gdyby wykorzystał dobrą sytuację w końcówce meczu dostałby 5. Zawodnik, który może biegać i biegać doskonała wydolność.

13. Wierzbicki Piotr (4,5) – swoim pojawieniem się na boisku ożywił grę Unii Hrubieszów, i najważniejsze zdobył ładnego i decydującego o losach meczu gola.

14. Wawryszyn Przemysław (3,5) – widać, że forma u tego napastnika rośnie, zagrał ostanie 12 minut mając jedną ciekawą sytuację szkoda, że nie wykorzystaną.

opracował – Józek

Hrubieszow LubieHrubie 2009