VII Międzynarodowy Turniej Piłki Siatkowej

HrubieszówHrubieszów

Reklamy

W dniach 28.02 – 1.03.2009 w hali HOSiR w Hrubieszowie odbył się VII Międzynarodowy Turniej Piłki Siatkowej o Puchar Burmistrza Miasta Hrubieszowa. W turnieju wzięło udział osiem drużyn, które zostały podzielone na dwie grupy.

Mecze grupowe w sobotę rozgrywano na dwóch halach, mecze o miejsca niedzielę rozgrywano w hali HOSIR.

***

Wyniki rozgrywek:

Grupa A
Juniorzy Dołhobyczów – Trzeszczany 2-1
Zespół Szkół nr 3 – Mircze 2-0
Juniorzy Dołhobyczów – Zespół Szkół nr 3 2-1
Juniorzy Dołhobyczów – Mircze 2-0
Zespół Szkół nr 3 – Trzeszczany 1-2
Trzeszczany – Mircze 2-0

Tabela grupy A
1.Jniorzy Dołhobyczów 3-0
2.Trzeszczany 2-1
3.Zespół Szkół nr 3 1-2
4.Mircze 0-3

Grupa B
MAT Zamość – Kresy Dołhobyczów 2-0
Absolwent Hrubieszów – Włodzimierz Wołyński 2-1
Kresy Dołhobyczów – Włodzimierz Wołyński 2-1
MAT Zamość – Absolwent Hrubieszów 2-0
Kresy Dołhobyczów – Absolwent Hrubieszów 0-2
MAT Zamość – Włodzimierz Wołyński 2-0

Tabela grupy B
1.MAT Zamość 3-0
2.Absolwenci 2-1
3.Kresy Dołhobyczów 1-2
4.Włodzimierz Wołyński 0-3

***

Mecze o miejsca

7-8 Mircze – Włodzimierz Wołyński 2-1
5-6 Kresy Dołhobyczów – Zespół Szkół nr 3 2-0
3-4 Trzeszczany – Absolwent Hrubieszów 2-0
1-2 MAT Zamość – Juniorzy Dołhobyczów 2-1

***

Kolejność w turnieju

1.MAT Zamość
2.Juniorzy Dołhobyczów – w składzie Rafał Naklicki, Rafał Klajne, Marcin Klajne, Maciej Klajne, Wojciech Kawka, Mariusz Kulczyński, Patryk Węziński, Ernest Kosa, Dawid Szczygieł
3.Trzeszczany
4.Absolwent Hrubieszów
5.Kresy Dołhobyczów
6.Zespół Szkół nr 3
7.Mircze
8.Włodzimierz Wołyński

***

Nagrody indywidualne

Najlepszy zawodnik – gracz MAT Zamość , jak wieść niesie grający w II Lidze w Ropczycach , pewnie czuje wielką satysfakcję że dostał tę nagrodę w rywalizacji z amatorami…

Najlepszy Libero – Dariusz Kuśmirek

Najlepszy rozgrywający – Piotr Jabłoński

***

Był to bardzo udany turniej. Z roku na rok podnosi się w nim poziom rywalizacji.
Znamienne są tegoroczne wyniki osiągającej w przeszłości wysokie miejsca ekipy z Mircza.
Ambicja, zaangażowanie, wysoka średnia wzrostu i całkiem dobre umiejętności nie poparte jednak organizacją gry jaką prezentowały najlepsze ekipy, nie pozwoliła wygrać w grupie zawodnikom z Mircza nawet seta.

Mecze pomiędzy pozostałymi ekipami z tej grupy stały, spokojnie można powiedzieć, na poziomie co najmniej zbliżonym do meczów III ligi, byłej serii B rzecz jasna, jej dolnych poziomów, ale jednak.

Wszystkie trzy mecze zakończyły się tie-breakami, walczono zacięcie o każdy punkt.
Jeden z setów meczu między Kościuszką, a Trzeszczanami zakończył się grubo ponad trzydziestoma punktami dla uczniów liceum.

Wielkim przegranym tej grupy jest z pewnością ekipa z Trzeszczan grająca doskonale z Dołhobyczowem przez prawie dwa seta, ale wypuszczając prowadzenie w końcówce
dopuściła do trzeciego seta, w którym szala przeważyła się na korzyść Dołhobyczowa.

Pochwalić trzeba także drużynę Kościuszki, która w sobotę przynajmniej prezentowała się bardzo dobrze. Porażki z tak dobrze grającymi przeciwnikami nie są dla uczniów liceum z pewnością powodem do wstydu, chociaż ambicje mieli z pewnością na miejsce wyższe, niż szóste, które ostatecznie zajęli.

W drugiej grupie Mat Zamość przejechał się, jak walec drogowy po przeciwnikach.
Za niespodziankę tej grupy należy uznać porażkę ambitnej drużyny Kresów Dołhobyczów z Absolwentami z Hrubieszowa, którą tworzyli byli uczniowie Kościuszki.

W meczu o trzecie miejsce ekipa z Trzeszczan udowodniła swoją bardzo dobrą grę w turnieju spokojnie ogrywając Absolwentów z Hrubieszowa.

Finał zaczął się zupełnie sensacyjnie, skazywana raczej na ciężką porażkę młoda drużyna Juniorów z dwoma gimnazjalistami w składzie!!! – po seriach świetnych zagrywek Maćka Klajne i Wojtka Kawki objęła prowadzenie, do końca zagrała tę partię prawie bezbłędnie i spokojnie wygrała seta.

Na dobrą sprawę mecz powinien zakończyć się w dwóch setach na korzyść Dołhobyczowa, ale pewne rozluźnienie po łatwo wygranej partii, błędy w przyjęciu i na zagrywce, czyli typowe podanie ręki rutynowanemu przeciwnikowi – mającemu w składzie czołowych graczy amatorskich drużyn z Biłgoraja i Zamościa – doprowadziło do trzeciego seta, w którym MAT pokazał swoją wyższość, mimo zaciętej walki do końca.

Doskonale zagrali w drużynie Juniorów jak zwykle niezawodni bracia Maciek i Marcin Klajne. Dobrze rozgrywał – uczeń Gimnazjum w Dołhobyczowie – Ernest Kosa.
Doskonale prezentował się pod siatką gościnnie grający środkowy Rafał Naklicki – uczeń Leśnika Biłgoraj. Świetny mecz, ale przeciwnik był nieco mocniejszy jednak.

Trzeba podziękować organizatorom za dobrą organizację, sędziom za obiektywne prowadzenie spotkań.

Kibicom też trzeba podziękować, zwłaszcza za świetny doping dla drużyny Dołhobyczowa w finale!!!

Na koniec mała uwaga do organizatora na przyszły rok.
Jednak to amatorski turniej…
Do takiej kategorii graczy należy zaliczyć juniorów grających w ligach wojewódzkich, ludzi grających w najniższej klasie rozgrywkowej czyli III lidze, ale gość grający w II lidze, biorący pieniądze za grę, a taki człowiek podobno grał w MAT Zamość, w takim turnieju grać nie powinien.

Mariusz Kulczyński

_________________________________________

Od redakcji

Zastanawia nas jedynie, czy Pan Mariusz Kulczyński ze swoją drużyną (dzięki Mariusz za powyższy tekst – dzięki takim ludziom, jak Ty, nadzieja we mnie nie umiera!!!) po to zapłacili wpisowe do turnieju, żeby sobie samemu sporządzić z niego komunikat???

Wydaje się logicznym, że obowiązek ten spoczywa na organizatorach imprezy, którymi byli Urząd Miasta i HOSiR, ale być może kierujemy się złą logiką i jesteśmy w błędzie… Jeśli jednak jesteśmy w błędzie, bo odpowiednie instytucje i ludzie przez nie zatrudnieni wychodzą z założenia, że nie będą robili tego, co do nich należy, ponieważ w społeczeństwie i tak znajdzie się jeden, czy drugi niepoprawny fascynat, który zrobi to za nich – to zaczynamy się zastanawiać, czy w ogóle instytucje te są nam do czegokolwiek potrzebne???

A może są jedynie po to, żeby po prostu być – bo to ich prawo i tyle… I nikt nie ma prawa wnikać…

W związku z tym zastanawia nas jeszcze jedno… W jakim kierunku zmierza miasto, w którym Pan Burmistrz nie potrafi dopilnować prawidłowego wykonania pracy przez ludzi organizujących turniej o jego własny puchar? A może Pan Burmistrz uważa, że informacje o imprezach organizowanych przez instytucje mu podległe nie są ważne. Że ludziom, którzy zapłacili za ich organizację nie należą się one? No chyba, że… po prostu nie są one jawne, w związku z czym my – zwykli ludzie nie mamy prawa mieć do nich dostępu!

Przy okazji – komunikaty z organizowanych przez HOSiR w ubiegłym tygodniu zawodów powiatowych Gimnazjad dziewcząt i chłopców w piłce ręcznej też pozostają do chwili obecnej przez organizatora utajnione.

Maciek Łyko

zobacz zdjęcia >>

Hrubieszow LubieHrubie 2009