Wiktoria Ciesielczuk na podium w Pucharze Polski!

W dniach 23/24.04.2016 r. w Zamościu rozegrano Puchar Polski Juniorek w kolarstwie szosowym, w których Hrubieszowianka Wiktoria Ciesielczuk reprezentująca klub z Lublina zajęła miejsce na podium, a w drugim wyścigu tuż za. Niestety, jej młodsza siostra Oliwia nie startowała, po kraksie we wcześniejszym wyścigu, o czym opowiada poniżej i jej walce o powrót do zdrowia.

Reklamy

 

Seria Pucharu Polski w kolarstwie szosowym

Eliminacje Ogólnopolskiej Olimpiady Młodzie

 

Organizator: Klub Sportowy Agros Zamość , ul. Królowej Jadwigi 8, 22-400 Zamość

Dyrektor wyścigu: Konrad Firek

Miejsce: Zamość

Data: 23-24 kwietnia 201

 

KATEGORIA JUNIORKI – podium

 

Jazda indywidualna na czas

Dystans: 15 km

1. Ewelina Sikora WLKS Krakus 23:04,70 min

2. Katarzyna Socha Brzóza Królewska 23:38,57

3. Wiktoria Ciesielczuk Mayday Team Lublin 24:34,57

 

Start wspólny

Dystans: 70,4 km

Czołówka

1. Ewelina Sikora WLKS Krakus 2.07:15 godz.

2. Kaja Rysz Stal Rzeszów 2.20:53

3. Katarzyna Socha Brzóza Królewska 2.20:53

4. Wiktoria Ciesielczuk Mayday Team Lublin 2.20:53

 

***

 

Mirosław Ciesielczuk, tato i mentor córek „kolarzówek”

 

Starty Wiktorii uważam za udane, a miejsca na podium bardzo cieszą, liczę na dalsze dobre starty. Szkoda, że nie mogła startować Oliwia, ale w kolarstwie należy wpisać i takie przypadki, czyli kraksy, ale już jest lepiej i Oliwka pojawi się w miarę możliwości niedługo, w którymś z wyścigów.

 

***

 

Wiktoria Ciesielczuk

 

Hmm…na razie miałam 3 starty. W Grodzisku Mazowieckim wygrałam (wyścig ze startu wspólnego), ostatnio w Zamościu na Pucharze Polski udało mi się zdobyć 3 miejsce w jeździe indywidualnej na czas a następnego dnia 4 miejsce ze startu wspólnego. Oczywiście na finiszu gdybym nie była tak zmarznięta i cała przemoknięta, że straciłam czucie w palcach, co nie pozwoliło mi wrzucić na cięższe obciążenie i prawdopodobnie, to sprawiło, że nie mogłam osiągnąć lepszego wyniku. Starty były traktowane treningowo, tak, więc myślę, że forma idzie do góry po 1.5 miesiąca treningów i po 2 złamaniach. Dalsze plany, to eliminacje do Mistrzostw Polski w Kryterium ulicznym i pod koniec maja Puchar Polski w Gostyniu.

 

***

 

 Witam i pytam Oliwię Ciesielczuk – Jaka jest sytuacja u Ciebie po kraksie? – mak

 

W dniu 3.04.2016 r.  miałam zawody w Sobótce. Tego dnia bardzo dobrze się czułam i wiedziałam, że pierwsza trójka może być moja i na to się zanosiło, lecz sytuacja pod koniec wyścigu się skomplikowała. Znalazłyśmy się na zjeździe, gdzie aktualnie nasza prędkość wtedy wynosiła ok.50 km/h. I jedna z zawodniczek Litwinka wywróciła się, później kolejna, ja mimo tego próbowałam je ominąć, lecz rower jednej z uczestniczek poleciał na mnie, a ja dodatkowo na dziewczyny i jeszcze po szyi przejechały mi 2 koleżankiOkazało się, że złamałam mostek i mam naderwane ścięgna szyjne.

Wraz z rodzicami szybko zareagowaliśmy. Jestem również pod stałą opieką rehabilitanta i trenera, którzy starają się mi pomóc, dzięki temu na nowo chcę walczyć i nie mam zamiaru dać łatwo za wygraną. Zdrowie i stan znacznie się poprawia, co mnie cieszy. Wykonuję ćwiczenia i zalecenia, jakie otrzymałam i wchodzę powolutku w treningi. Trener ma w planach dobrze przygotować mnie na Mistrzostwa Polski i Górskie Mistrzostwa Polski, nie tracimy wiary i dążymy do zrealizowania postawionych przez nas planów.  Cieszę się, że mimo tego wypadku i nieszczęścia, mam wsparcie od rodzicówdzięki którym mogę i mam szansę rozwijać się w tym kierunku, to dla mnie bardzo ważne. Mam nadzieję, że jak najszybciej powrócę do rywalizacji i odniosę upragnione sukcesy!!!

 

 

mak – podziwiam, tyle różnych przeciwności, a dziewczyny nie odpuszczają, trzymajmy za nie kciuki, bo wiara i poparcie czynią cuda!!!

 


Wywiady i opracowanie – mak

Foto – facebook