Atrakcje Dolnego Śląska

Dolny Śląsk od region, który był dobrze zagospodarowany już od średniowiecza. Dzięki temu oferta dla turystów nie ogranicza się tylko do gór, ale są tam zamki, pałace, najróżniejsze zabytki, stare kopalnie, poniemieckie sztolnie, skałki, zapory wodne, ciekawe szlaki i budowle kolejowe.

 

O atrakcjach Dolnego Ślaska można pisać długo, ponieważ każdy znalazłby tu coś dla siebie. Sudety i ich poszczególne pasma górskie to bardzo wiele szlaków o różnych charakterze i stopniu trudności, od szlaków wysokogórskich w Karkonoszach po łatwe szlaki jak na przykład w Górach Izerskich. Są też skałki w Rudawach Janowickich, szczególnie ulubione przez wspinaczy. Jest dużo zabytków, praktycznie w każdym mieście i wsi są jakieś zabytki. Najwięcej turystów przyciągają jednak zamki. Których na Dolnym Śląsku doliczono się prawie setki.

Podczas rozbicia dzielnicowego na Dolnym Śląsku powstawało coraz więcej coraz mniejszych księstw, których władcy przeważnie byli spowinowaconymi ze sobą Piastami. Oczywiście nie była to żadna przeszkoda do waśni i sporów. Od zachodu napierali Niemcy, od południa Czesi. Każdy chciał się broni, a w tamtych czasach podstawa obrony były zamki. Budowano je przez całe średniowiecze, stopniowo umacniając i rozbudowując. Zamki budowano z kamieni, więc o budulec nie było trudno. Kamienie brano z najbliższej okolicy, stąd różne minerały i różne kolory, co widać choćby na zamku w Bolkowie. Jako miejsce budowy starano się wybierać skaliste wzgórza, takie usytuowanie ułatwiało obronę. W czasie wojen zamki były oblegane, zdobywane lub nie, niszczone, plądrowane, palone. Najwięcej zamków zniszczono w czasie wojen husyckich w pierwszej połowie XV wieku. Po takich wojnach zamki zazwyczaj odbudowywano, a nawet rozbudowywano i umacniano. W XV wieku zaczęła wchodzić w użycie artyleria i broń strzelecka, dlatego wiele zamków przebudowywano, aby można było tę nową broń zastosować do obrony. Zamki dolnośląskie na mapie – https://discover.pl/zamki-dolnego-slaska/ .

Przykładem średniowiecznego zamku na Dolnym Śląsku może być zamek Grodziec, zbudowany prawdopodobnie około połowy XII wieku. Jeden z kolejnych właścicieli, książę świdnicko-jaworski Bolko I rozbudował zamek pod koniec XIII wieku, a kolejna rozbudowa miała miejsce pod koniec XV wieku. W pierwszej połowie XVI wieku zamek przebudowano w stylu renesansowym i dobudowano dwie baszty. Zamek Grodziec ucierpiał w czasie wojen husyckich, ale w czasie wojny trzydziestoletniej duża część zamku spłonęła. Próbowano go remontować, ale zamek był już nieprzydatny do celów wojskowych i stopniowo popadał w ruinę. Częściowo wyremontowano go na początku XIX wieku na fali zainteresowania turystyką. Dzisiaj jest wykorzystywany turystycznie, cieszy się duża popularnością wśród turystów z dziećmi. Więcej o zamku Grodziec – https://discover.pl/zamek-grodziec/ .

Jednak Dolny Śląsk to nie tylko zamki. Są tutaj stożki powulkaniczne, których najciekawszym przykładem jest Ostrzyca, koło wsi Proboszczów na Pogórzu Kaczawskim. Jest zbudowana z bazanitu, czyli skały powulkanicznej, praktycznie cała zalesiona. Jest rezerwatem, w którym chronione są rośliny naskalne i gołoborze. Ostrzyca to samotny stożek wyróżniający się na płaskim terenie. W dobrą pogodę jest doskonale widoczna z górnych tarasów na wieży wspomnianego zamku Grodziec (statąd widac również karkonosze odległe o 50 km). Inne ciekawostki to zapory wodne, których w regionie jest dużo. Największa z nich to zapora Pilchowice oddana do użytku w 1912 roku i otwierana przez cesarza Wilhelma II. Zapora ma 63 metry wysokości i jest druga po Solinie pod względem wysokości. Zagrała w filmie „Skąpani w ogniu” z Mikulskim i Siemionem (więcej o zaporze – https://discover.pl/zapora-pilchowice/).Jeśli już trafimy do Pilchowic, to blisko mamy do wieży książęcej w Siedlęcinie z unikatowym freskami przedstawiającymi żywot Lancelota (XIV wiek), a także do ruin zamku Lenno – Wleń, zabezpieczonych trwale przez gminę.

Moglibyśmy tak wyliczać dolnośląskie atrakcje, ponieważ jest ich naprawdę dużo. Dolny Śląsk to dobre miejsce na dłuższe wczasy, na weekendowe wyjazdy, a nawet jednodniowy wypad.

 

(tekst i fot. mat. partnera)