Biednym zawsze wiatr w oczy

W niedzielę, 2 marca 2008 r. na ulicach Wiązownej koło Warszawy, podczas wichury odbył się 28 Międzynarodowy Półmaraton Wiązowski (21.075 km.). W zawodach wzięli udział zawodnicy z naszego powiatu M. Muzyczuk i A. Jabłoński.

Reklamy

Artur Jabłoński reprezentujący LO w Horodle (obecnie Zespół Szkół) tydzień wcześniej wygrał w Warszawie III Bieg Wedla na dystansie 9,5 km., dodało mu to większej pewności siebie, a tu pech – podczas prowadzonej lekcji wf, grając z uczniami w siatkówkę, stuknął się kolanami z uczniem i kontuzja gotowa.

Pomimo bólu postanowił wystartować na tak długim dystansie i tak daleko od Horodła, a tu tym razem na starcie spotkał aż 466 przeciwników, wśród nich czołówka biegaczy polskich. Po starcie, gdzie było bardzo gęsto, twardo zabrał się z tą czołówką, co owocowało bardzo dobrym międzyczasem na półmetku, niestety po nawrocie druga część dystansu okazała się, że jest pod silny wiatr. Wszyscy to odczuli, ale przez to kolano p. Artek chyba najbardziej, lecz zaciął się i kontynuował bieg całkiem udanie, dobiegając do pięknie oznaczonej mety na wysokiej szóstej pozycji. Za to w kategorii wiekowej 20 – 29 lat uplasował się na pudle, zajmując 3 pozycję wynikiem 1.11:21 godz.

Wśród 34 osobowej stawki pań również czołówka była mocna, pozwoliła ona nauczycielce z ZS nr 4 w Hrubieszowie p. Małgorzacie Muzyczuk zająć w klasyfikacji ogólnej kobiet 15 lokatę, ale w kategorii wiekowej 40 – 49 lat, wynik 1.48:54 godz. pozwolił uplasować się tuż za podium. Dla wielu sportowców „przeklęte” miejsce, bo czwarte. Do pierwszego miejsca w kategorii, na tak długim dystansie zabrakło zaledwie 5 minut, a do 3 – go niespełna 3. A na półmetku p. Małgosia zanotowała międzyczas 47:45 min., czyli 2 – gą połowę „przetruchtała” aż w 61 minut, szkoda.

Wszyscy zawodnicy, którzy opłacili w terminie wpisowe 40 zł. otrzymali przy weryfikacji koszulki z logo zawodów, foldery o Wiązownej i historii biegu, na mecie przepiękne trzyczęściowe medale, po biegu obiad i napoje.

Zaprzyjaźniona z nami Małgorzata Żółkiewska z Łaszczowa, partycypująca w kosztach przejazdu i uczestnictwa, rozłożyła rozsądnie siły i wywalczyła w klasyfikacji ogólnej kobiet 7 pozycję, wynikiem, 1.32,00 godz. ustanowiła rekord życiowy, w kategorii 30 – 39 lat stanęła na najniższym stopniu podium. Okazało się, że p. Żółkiewska jest również malarką, bierze udział z wyróżnieniami w różnych konkursach. Ostatnio namalowała portret o wielkości jednego metra, rywalce z trasy, często wybieranej miss zawodów p. M. Muzyczuk.

Oprócz biegu półmaratońskiego, podczas porywistego wiatru odbyły się liczne biegi dla przedszkolaków, dzieci i młodzieży, oraz bieg dla wszystkich na dystansie 5 km. Wśród 170 osób na 11 – tej pozycji, a w kategorii wiekowej 20 – 29 lat sklasyfikowany na 6 miejscu wynikiem 16:36 min. został były zawodnik Unii Hrubieszów Mateusz Markiewicz, obecnie studiując w Zamościu reprezentuje miejscowy Agros, trenuje pod okiem znakomitego specjalisty od biegów ulicznych Dariusza Kuzdry ( w w/w półmaratonie był 4-ty).

Udział uczestników zawodów z naszego powiatu i miasta odbył się tradycyjnie na koszt własny. Jak słyszę, podczas imprez sportowych, prawie wszyscy zawodnicy z innych miejscowości startują na koszt klubów sportowych, TKKF, LZS, SZS, Klubów Biegacza, Weterana, Walki z Uzależnieniami, zakładów pracy itp. i nie wiem czy u nas komuś zależy na zdrowym stylu życia, dobrych wzorcach, promocji miejscowości czy nie. A może się mylę i jest dobrze, i tak być powinno?

Wszystkie wyniki i zdjęcia jeżeli ktoś jest chętny może przejrzeć na stronie internetowej maratony polskie.

Opracował – mak

Na zdjęciu – Przepiękny trzyczęściowy medal otrzymywali zawodnicy kończący bieg półmaratoński w Wiązownej.