Cudze chwalicie, swego nie znacie…

Na „Targowicy” pojawiłem się przez przypadek, w celu rozstrzygnięcia pewnego zakładu, który niestety przegrałem. Na szczęście miałem ze sobą aparat ze stosownym obiektywem :).

Reklamy

Tak piękne widoki możemy podziwiać w Hrubieszowie, na targowicy. Lubię fotografować konie, to była moja trzecia i mam nadzieję – nie ostatnia okazja.

 

Więcej na:

http://lukaszkloda.pl/index.php?op=blog&id=20074 

 

Łukasz Kłoda